sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Murek z kwiatami będzie przebudowany. Konsultacje ze sprzedawcami

Dodano: 8 lutego 2016, 19:54
Autor: Dominik Smaga

Murek będący od wielu lat tradycyjnym miejscem sprzedaży kwiatów nie stoi na nieruchomości stanowiącej własność miasta
Murek będący od wielu lat tradycyjnym miejscem sprzedaży kwiatów nie stoi na nieruchomości stanowiącej własność miasta

Ratusz przymierza się do przebudowy murku z kwiatami na rogu Krakowskiego Przedmieścia i Ewangelickiej. Urząd Miasta zapowiada w tej sprawie konsultacje z kwiaciarzami

Sami kwiaciarze nie są zachwyceni warunkami swojej pracy. – Tak, to jest straszydło w środku miasta – przyznaje Ewa Kwiatosz, która na murku przy Krakowskim Przedmieściu handluje od pięciu lat. Jej zdaniem remont jest konieczny. – Chyba najwyższy czas, żeby coś z tym zrobić, bo wygląda to strasznie.

Co konkretnie? Wszystko. Choćby te zadaszenia z ceraty, które myjemy kilka razy w roku, a i tak ciągle wyglądają na brudne. Krakowskie Przedmieście zasługuje na coś innego, bo i nam by się przyjemniej pracowało, a i wyglądałoby to ładniej.

O prace przy murku z kwiatami upomina się w Ratuszu miejski radny Michał Krawczyk (PO). – W Lublinie, który w przyszłym roku obchodzić będzie swoje 700-lecie, tak reprezentacyjne miejsce, położone w ścisłym centrum, powinno uzyskać nowy, atrakcyjny i estetyczny wygląd – stwierdza radny w piśmie do prezydenta Lublina.

– Już się tym zajęliśmy – zapewnia Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta. – Wydział Inwestycji i Remontów ma opracować wstępną koncepcję modernizacji tego miejsca. Powinna powstać w porozumieniu z kupcami i parafią ewangelicką – dodaje.

Bez porozumienia nie zrobi się tu nic, bo murek będący od wielu lat tradycyjnym miejscem sprzedaży kwiatów nie stoi na nieruchomości stanowiącej własność miasta, ale na gruncie parafialnym. – Dlatego do kupców i parafii chcemy się zwrócić już z konkretną propozycją – mówi rzeczniczka. Jest też bardzo prawdopodobne, że sami kwiaciarze będą musieli wyłożyć część pieniędzy potrzebnych na urządzenie nowych stanowisk. – Ja mogę wyłożyć, bo chcę tu zostać – deklaruje pani Ewa.

Ratusz nie podaje konkretnego terminu, w którym może zostać opracowana koncepcja nowych stoisk, ani też możliwych kosztów przebudowy murku.

Czytaj więcej o: Lublin kwiaty
Gość
Gość
Gość
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 lutego 2016 o 17:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozebrać te brudne, obdarte budy i urządzić zielony skwer z ławeczkami zamiast tego śmietniska. Jak widać sami kwiaciarze nie widzą przyszłości dla tego bajzlu i chcieliby pracować w lepszych warunkach więc po co podtrzymywać komunistyczną patologię byle jakiego badylarstwa? To tak jak te koksowniki i zomowcy-przebierańcy odstawiający szopki w rocznice stanu wojennego - ani to mądre ani śmieszne ani komukolwiek potrzebne!
Rozwiń
Gość
Gość (9 lutego 2016 o 13:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To po co się tak męczycie . Dajcie sobie spokój z handlowaniem kwiatkami. Zrezygnujcie i zajmijcie się inną pracą.

Rozwiń
Gość
Gość (9 lutego 2016 o 10:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moja rodzina jest związana z "Murkiem" od 20 lat, więc wypowiem się jako najbardziej wtajemniczony w ten temat. Ostatni remont miał miejsce 15 lat temu i kosztował każdego handlowca 35 tysięcy złotych. W cenie zawierało się tylko płyty z piaskowca, parasol i 2 szafki. Każdy musiał to mocno doinwestować, aby można było sprzedawać kwiaty w zimne miesiące jak styczeń, czy luty. Doinwestowanie polegało na zrobieniu szafek z płyty osb oraz zabezpieczenia całości dookoła płytą z pleksi. Koszt takiej inwestycji wynosił około 7tyś złotych, co daje sumę 42tyś złotych. Jak na czasy 15 lat temu była to spora kwota i wszyscy oparli się o kredyty, bo ta inwestycja wracała się po kilku latach z uwagi na mniejsze koszty w tamtych czasach. Teraz aby prowadzić działalność trzeba płacić co miesiąc 650zł dzierżawy, 1100zł zus, VAT 23% oraz codziennie placowe 25zł i urobić na to wszystko już nie wspominając o zyskach jest bardzo ciężko bo handel już nie ten, a jak wiadomo kwiaty nie postoją do "za tydzień", tylko trzeba to sprzedać jak najszybciej! Żadna z osób jakie znam na murku (a znam wszystkie) nie zgodzi się na inwestowanie choćby 1tyś zł w tą modernizację, bo nie ma to sensu, gdyż i tak się ona nie wróci. Jedyna szansa to wyłożenie całej kwoty przez miasto. Na koniec dodam, że jeszcze 15 lat temu bili się o kwiaciarnie, a teraz są wolne i nikt nie chce tego nawet kupić. My daliśmy sobie spokój, gdyż utrzymanie jednej jest bardzo ciężkie, a co dopiero dwóch. W kwiaciarni trzeba siedzieć od 7 do 22 w soboty i niedzielę Widać,że "Dobra zmiana" trwa w najlepsze:|
Rozwiń
nieburak
nieburak (9 lutego 2016 o 09:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

tak wyglada budowanie z piaskowca , podobnie będzie z murem przy Katedrze - mądrzy robią to z granitu

A najmądrzejsi, tacy jak ty z ceraty i pleksi, elegancko i jakże praktycznie, jak się zabrudzi to można szlauchem umyć!

Rozwiń
Gość
Gość (9 lutego 2016 o 08:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
już raz konsultowali się ze straganiarzami na Majdanku przy cmentarzu. Teraz też zrobią co jakiś mądraliński radny wymyśli nocą gdy nie będzie mógł usnąć.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!