czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Miasto chce zwrotu prawie 3 mln zł od spółki prowadzącej szkoły "Żak" w Lublinie

Dodano: 7 marca 2017, 17:49
Autor: Dominik Smaga

Zwrotu prawie 3 milionów zł żąda miasto od spółki prowadzącej w Lublinie szkoły „Żak”. Ratusz twierdzi, że spółka niezgodnie z przeznaczeniem wydała większość dotacji przyznanej przez miasto. Ponad milion złotych miało trafić do kieszeni czterech osób

Tak ciężkie zarzuty Ratusz stawia po kontroli, którą przeprowadził w dwóch placówkach: Policealnej Szkole Centrum Nauki i Biznesu „Żak” i Liceum Ogólnokształcącym dla Dorosłych „Żak”. Urząd sprawdzał jak wydawano dotacje przyznane na lata 2014 i 2015. Chodzi o duże pieniądze, bo w tym czasie obie szkoły wydały 4 mln zł przekazane przez miasto. Zdaniem Ratusza większość pieniędzy (2,7 mln zł) trafiła nie tam, gdzie powinna. Gdzie dokładnie?

Półtora miliona złotych miało trafić do firmy KOEDU, która na zlecenie Centrum Nauki i Biznesu „Żak” (łódzkiej spółki prowadzącej obie szkoły) zajmowała się obsługą organizacyjną, administracyjną i kadrową oraz szkolną administracją.

– Kwestionujemy ten wydatek, bo obowiązki powierzone spółce KOEDU pokrywają się z zadaniami pracowników szkoły – mówi Anna Morow, dyrektor Wydziału Audytu i Kontroli w Urzędzie Miasta. Z tego samego powodu Ratusz podważa kolejny wydatek: 1 mln zł przeznaczony na wynagrodzenia z tytułu umów-zleceń dla czterech członków „Kolegium Dydaktycznego”. Na konta tych osób miała trafić co piąta złotówka przekazana przez miasto w 2014 r. i prawie co trzecia z dotacji na 2015 r.

Rolą „kolegium” było wspomaganie dyrektora szkoły, m.in. w zakresie ewidencji czasu pracy nauczycieli. Tymczasem kontrolerzy nie znaleźli innej ewidencji czasu pracy niż dzienniki, które – jak twierdzi miasto – były prowadzone nierzetelnie i zawierały liczne braki.

Nie tylko te wydatki kwestionuje miasto żądając zwrotu pieniędzy. W wystąpieniu pokontrolnym czytamy również o 137 tys. zł wydanych na wynagrodzenie osoby zajmującej się reklamą szkół, 99 tys. zł premii dla pracowników, 1200 zł wydanych na słodycze do sekretariatu. A nawet o 2207 zł wykorzystanych na przejazdy taksówką, które – jak miał tłumaczyć dyrektor – były „transportem dzienników”.

Po kontroli Urząd Miasta doszedł też do wniosku, że szkoły pobrały od miasta dotację zawyżoną o 177 tys. zł. Chodzi o pieniądze na uczniów, którzy opuścili więcej niż połowę zajęć. Kontrolerzy doszukali się rozbieżności w dokumentacji, a przyglądając się listom obecności stwierdzili, że 6 różnych osób podpisało się tym samym charakterem pisma.

O komentarz poprosiliśmy spółkę prowadzącą skontrolowane szkoły. Dzwoniąc do biura zarządu w Łodzi usłyszeliśmy, że nie ma nikogo, kto może z nami porozmawiać, ale poproszono nas o zostawienie numeru telefonu. Zostawiliśmy, nikt się nie odezwał.

Czytaj więcej o: Lublin szkoła edukacja pieniądze Żak
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (25 lipca 2017 o 09:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie dziennikarzu było sobie sprawdzić jeszcze kto zasiada w spółce KOEDU i ŻAK i powiązanie z tymi czterema osobami z kolegium dydaktycznego. Wtedy dopiero robi się bardzo ciekawie. Zakładając, wg informacji na stronie, że ŻAK ma swoje szkoły w ok. 50 miastach Polski, to proszę policzyć ile KOEDU dostaje, nie wspominając o 4 tajemniczych osobach z Kolegium Dydaktycznego.. Ehh wy dziennikarze, wystarczyło się trochę wysilić i poszukać więcej informacji o tym jednym wielkim przekręcie jakim są szkoły ŻAK.
Rozwiń
Gość
Gość (7 marca 2017 o 22:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak te przekręty podobnie brzmią, Żak Żuk.
Rozwiń
Gość
Gość (7 marca 2017 o 21:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoła wymogła na większości absolwentów , żeby zapisali się na nowy kierunek? A po co? Pewnie, żeby fabrykować dokumenty na ich nazwiska.
Rozwiń
Gość
Gość (7 marca 2017 o 21:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Żaku można było podpisać listę do tygodnia po nieobecności na zajęciach. Ludzie nie chodzili w ogóle na zajęcia, a frekwencję mieli 100 % ;p
Rozwiń
Gość
Gość (7 marca 2017 o 21:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A w CKU jest tak samo jak w ŻAKu, możecie to sobie sprawdzić
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!