piątek, 22 września 2017 r.

Lublin

Miasto naruszyło prawo. Na nowy biurowiec w centrum Lublina musiał być przetarg

Dodano: 16 listopada 2015, 08:01
Autor: Dominik Smaga

Przez osiem miesięcy sprawę biurowca kontrolował Urząd Zamówień Publicznych (fot. Dominik Smaga/archiwum)
Przez osiem miesięcy sprawę biurowca kontrolował Urząd Zamówień Publicznych (fot. Dominik Smaga/archiwum)

Miasto naruszyło prawo zawierając umowę z firmą mającą zbudować przy ul. Wieniawskiej biurowiec na nową siedzibę Urzędu Miasta. Tak uznała Krajowa Izba Odwoławcza. W jej ocenie umowa najmu była w istocie zleceniem prac budowlanych bez wymaganego przetargu.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Przypomnijmy: w lutym 2014 r. Ratusz ogłosił, że poszukuje do wynajęcia biur o powierzchni powyżej 14 tys. mkw. znajdujących się w centrum Lublina. Urzędnicy nie wymagali, by budynek już istniał, zastrzegli za to, że interesuje ich wyłącznie obręb al. Solidarności, al. Unii Lubelskiej, Al. Zygmuntowskich, al. Piłsudskiego, ul. Narutowicza, Głębokiej, Sowińskiego i Poniatowskiego.

Jeszcze przed tym ogłoszeniem miasto przyznało, że interesuje się biurowcem, którego budowę lubelska firma Orion planowała na kupionej trzy miesiące wcześniej od miasta działce przy ul. Wieniawskiej.

I to właśnie ofertę złożoną przez Orion wybrali urzędnicy spośród trzech, które wpłynęły do Ratusza w odpowiedzi na ogłoszenie o poszukiwaniu biur. Umowę najmu Ratusz zawarł z Orionem w sierpniu 2014 r. Z zastrzeżeniem, że po dwóch latach deweloper będzie zobowiązany na żądanie Ratusza sprzedać miastu budynek za cenę rynkową. Wartość 10-letniego czynszu oszacowano na 70 milionów zł. Firma nie ujawnia mediom zakładanych kosztów prac budowlanych, natomiast z uchwały Krajowej Izby Odwoławczej można wyczytać, że jest to kwota ok. 80 mln zł.

Umowa była ostro krytykowana w trakcie ubiegłorocznej samorządowej kampanii wyborczej przez działaczy PiS, w tym kandydata tej partii na prezydenta miasta, Grzegorza Muszyńskiego. Zarzucał on w tej sprawie niegospodarność ubiegającemu się o reelekcję prezydentowi Krzysztofowi Żukowi. W odpowiedzi Żuk pozwał Muszyńskiego do sądu w trybie wyborczym i proces ten wygrał, ale w drugiej instancji wyrok został uchylony.

Przez osiem miesięcy sprawę biurowca kontrolował Urząd Zamówień Publicznych i doszedł do wniosku, że umowa najmu była w rzeczywistości zleceniem prac budowlanych, które odbyło się z pominięciem ustawy nakazującej organizację przetargu.

Wniosek taki UZP wysnuł m.in. z tego, że wynajęto nieistniejący budynek, z tego, że umowa ściśle określała wymogi co do tego budynku i zastrzegała, że strony będą uzgadniać szczegóły techniczne „w ramach bieżącej współpracy”. A także z faktu, że umowa pozwala miastu odkupić budynek i określa sposób ustalenia ceny (średnia z dwóch niezależnych wycen).

Ratusz nie zgadzał się z oceną dokonaną przez Urząd Zamówień Publicznych. Sprawa trafiła więc do Krajowej Izby Odwoławczej, która nie przyznała miastu racji i zgodziła się z wnioskami UZP. – Argumentacja jest tak obszerna, że nie wymaga szczególnego uzupełnienia, niecelowe jest także jej powtarzanie – czytamy w uchwale.

Ani Urząd Zamówień Publicznych ani Krajowa Izba Odwoławcza nie stwierdziły, że miasto powinno rozwiązać zawartą z naruszeniem prawa umowę. Budowa biurowca zaczęła się dwa tygodnie temu (na zdjęciu).

Gość
Gość
Gość
(42) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 lutego 2016 o 11:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja tego ogólnie nie rozumiem - gdzie logika budowania nowych nieruchomości, skoro nawet patrząc po bazach JARTOM, widać całe mnóstwo hale magazynowych, które warto przejąć, mają dobre wyceny i są przygotowane pod działalność? One potrzebują tylko fachowca z pomysłem. Gdzie logika takich inwestycji?
Rozwiń
Gość
Gość (18 listopada 2015 o 08:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z ratusza śmierdzi łapówkami jak z szamba !
Rozwiń
Gość
Gość (17 listopada 2015 o 07:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ta sprawa od samego początku była rozgrywana. To nie jest przypadek tylko świadomy wybór w imię zakamuflowanych celów. Ala jak widać sprawa się rypła i ktoś możne podziewać się dużych kłopotów. Mam nadzieję, że w tej sprawie jakieś materiały powinno posiadać CBA. Nie dopuszczam myśli by tą sprawą się nie interesowało.Samo wykreślenie kręgielni z rejestru zabytków też mocno podejrzane.
Rozwiń
Gość
Gość (16 listopada 2015 o 23:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zajezdnia MPK na Al. Kraśnickich chyba też nie całkiem legalnie Żuk sprzedał.
Rozwiń
Maurer
Maurer (16 listopada 2015 o 22:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

woda na młyn dla idiotów z Muszyńskim na czele.

Skoro opinia KIO mówi, że była to umowa najmu t, ale z elementami umowy  na roboty budowlane, to znaczy, że z przepisów nic nie wynika wszystko jasno, tylko jest to kwestia interpretacji".  Ale oczywiścei teraz pinczerek uszyński będzie chodził i ujadał. Mały człowiek, który nawet zdania nie umie sklecić.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (42)

Pozostałe informacje

22-24 września
komentarze (0)0
polubienia (0)0
21-09-2017

22-24 września

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!