sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Miasto sprzedaje starego trabanta. Wielu chętnych po naszym artykule. Powalczą w przetargu

Dodano: 20 maja 2016, 12:04
Autor: Dominik Smaga

Prawdziwy rozgłos zyskał po naszej publikacji 37-letni trabant otrzymany w spadku przez władze miasta. Urzędnicy już słali go na złom, aż nagle zgłosił się chętny kupiec. A gdy opisaliśmy tę historię, chętnych zrobiło się wielu. Tak wielu, że o auto powalczą w przetargu

Trabant 601, rocznik 1979, cena wywoławcza 600 zł
Trabant 601, rocznik 1979, cena wywoławcza 600 zł

– Nawet znajomi mnie na ulicy zaczepiali i pytali o tego trabanta – śmieje się Małgorzata Zdunek z Urzędu Miasta, która ma teraz spieniężyć pojazd. Auto byłoby sobie zwykłym starociem, gdyby nie jego niezwykła historia. W ręce władz Lublina trafiło jako spadek po mężczyźnie, który nie miał innych spadkobierców. Po starszym panu pozostał garaż na Tatarach, a w nim rzeczony trabant, rocznik 1979.

Urzędnicy uznali, że to grat bez wartości i już szukali mu złomowiska, ale właściciel jednego z takich złomowisk dał znać koledze lubiącemu takie auta, że trafia mu się okazja. Kolega jednego trabanta już miał, ale zapragnął drugiego, chwycił za telefon i powiadomił urząd, że samochód chętnie odkupi. Na taką propozycję urzędnicy od ręki zgodzić się nie mogli i sprawa zaszła aż do prezydenta miasta. A ten podpisał zarządzenie, że skoro pan Bartłomiej tak chce, to może sobie trabanta kupić.

Zarządzeń prezydenta są już tysiące, ale takiego jeszcze nie było. Kiedy je opisaliśmy, o autku zrobiło się głośno. Nawet w telewizji. – Wiele podmiotów zaczęło się tym trabantem interesować – mówi Małgorzata Zdunek, która w Ratuszu jest zastępcą dyrektora Wydziału Gospodarowania Mieniem.

Gospodarowanie mieniem rządzi się swoimi prawami i skoro jakaś własność miasta jest na sprzedaż, to sprzedać ją trzeba tak, by miasto zarobiło jak najwięcej. Nawet jeśli tą własnością jest trabant przed czterdziestką. A skoro są chętni go kupić, to auto weźmie nie ten, kto był pierwszy, ale ten, kto najwięcej zapłaci.

– Żeby nie było, że w jakiś sposób naraziliśmy gminę na szkodę – wyjaśnia Zdunek. Dlatego w sprawie auta zapadła nowa decyzja: auto trafi na przetarg. – Skoro jest takie zainteresowanie, to sięgamy po publiczny tryb sprzedaży. Jeśli można uzyskać choćby o 100 zł więcej, to jesteśmy zobowiązani to zrobić.

Stare zarządzenie trafiło do kosza, prezydent podpisał nowe i jest już nawet komisja, która ma auto sprzedać w przetargu. Będzie jeszcze oficjalne ogłoszenie o sprzedaży. Oferty trzeba będzie składać na piśmie, w zamkniętych kopertach, ceną wywoławczą będzie 600 złotych. Tyle, ile chciał zapłacić pan Bartłomiej, któremu rozgłos trabanta nieco pokrzyżował szyki.

Czytaj więcej o: Lublin trabant
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 maja 2016 o 13:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Urzędnicy są w porządku, oddali by za 10 zł na złom (chyba raczej makulaturę), ale jak ktoś chciał odkupić, to już robimy licytację, bo sprzedaż w cenie złomu byłaby niegospodarnością. Widać, jak ratusz traktuje nas, mieszkańców Lublina.
Rozwiń
Gość
Gość (20 maja 2016 o 21:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy nabywca będzie musiał uregulować zaległości w zapłacie za OC jeśli nie było opłacane ?
Rozwiń
Gość
Gość (20 maja 2016 o 19:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Uważaj byku bo jestem z plastiku,tak się mówiło gdy jechało się Trabantem.
Rozwiń
dabiss
dabiss (20 maja 2016 o 17:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
4 tys. za zezłomowanie???? Chyba, że za czołg. Za trabanta byłoby może 10 zł, skoro tam prawie sama tektura :)
Rozwiń
anna
anna (20 maja 2016 o 16:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Powiedzmy, że sprzedadzą za 2.000 zł, a gdyby wyzłomowali to dostaliby z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska około 4.000 zł, ale oczywiście jestem za sprzedażą a nie złomowaniem.
Pierwsze słyszę, żeby za zezłomowanie starego auta .... państwo dawało 4 tys. PLN nagrody. To jakaś abstrakcja. Gdyby tak było to tysiące Polaków dostawałoby krocie za swoje kilkudziesięcioletnie auta.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!