wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Miasto żałuje na remont dachu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 stycznia 2006, 20:55

Od czterech lat MOSiR stara się o pieniądze na remont dachu krytej pływalni przy Al. Zygmuntowskich. Ale co roku w miejskiej kasie brakuje na to środków. Dopiero po tragedii w Katowicach i naszej interwencji pojawiła się szansa, że znajdą się potrzebne fundusze.

O dachu basenu przy Al. Zygmuntowskich zrobiło się głośno pod koniec lat 70. Obiekt stoi na podmokłym terenie. W 1978 r. zawaliła się część stropu. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Dach został przebudowany. Usunięto ciężki betonowy strop. Dołożono lekkie pokrycie.
W takim stanie dach przetrwał do końca lat 90. W 2001 r. na stropie pojawiły się groźne zacieki. - Pokrycie dachu było nieszczelne, więc woda zaczęła się przedostawać do środka - mówi Stanisław Klepacz, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji "Bystrzyca”. - Największy problem dotyczył jednak zagłębień, w których gromadziła się woda. Zaczęliśmy się obawiać, że konstrukcja może tego nie wytrzymać.
Dach został naprawiony. Ale tylko prowizorycznie. - Wyrównaliśmy nierówności i uszczelniliśmy pokrycie - wylicza Klepacz. - W tej chwili dach nie cieknie. Mimo to od lat mówi się, że wymaga przebudowy.
Od 2002 r. MOSiR domaga się od miasta pieniędzy na przeprowadzenie dokładnej ekspertyzy. Jednak co roku w miejskiej kasie brakuje na to pieniędzy.

W tegorocznym budżecie też nie zapisano środków na basen przy Al. Zygmuntowskich. Choć... we wstępnej wersji projektu budżetu na obiekt przewidziano 500 tys. zł.
Wojciech Krakowski, przewodniczący Komisji Sportu, Turystyki i Wypoczynku Rady Miasta dowiedział się o tym od nas. - W kontekście sobotniej tragedii na Śląsku remont tego dachu nabiera innego znaczenia - mówi Wojciech Krakowski. - W najbliższym czasie wystąpię z interpelacją o zbadanie aktualnego stanu obiektu. Chcę, żeby na najbliższym posiedzeniu naszej komisji był przedstawiony wstępny raport w tej sprawie - dodaje. Komisja zbierze się w połowie lutego.
Krakowski zapowiada też, że jeśli będzie taka konieczność, w miejskiej kasie znajdą się pieniądze na przebudowę dachu. - Będziemy wnioskowali o przeznaczenie na ten cel środków, które miały trafić na remont hali sportowej przy Al. Zygmuntowskich - zapewnia. - Bezpieczny dach jest ważniejszy niż nowe krzesełka.
Co na to Ratusz? Janusz Mazurek, zastępca prezydenta Lublina zaznacza, że w tej chwili nie ma zagrożenia zawalenia się dachu basenu. - Ale czasem trzeba chuchać na zimne. Pieniądze na ekspertyzę powinny się znaleźć jak najszybciej.

Feralny dach

W 1978 r. zawaliła się część dachu basenu przy Al. Zygmuntowskich. Urwała się jedna z lin podtrzymujących konstrukcję stropową. Do basenu runęła część stropu. Nikomu nic się nie stało, bo w hali nikogo wtedy nie było.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!