sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Miasto zapłaci za budowę centrum żeglarskiego na Marinie. Co z projektem?

Dodano: 8 września 2014, 20:45
Autor: Dominik Smaga

Miasto weźmie na siebie koszty budowy centrum żeglarskiego na Marinie - mówi prezydent miasta i podpisuje list intencyjny ze związkiem żeglarskim. Ale dopiero po wyborach okaże się, czy miasto przejmie gotowy projekt, czy musi zlecać nowy. A od tego zależą koszty

- To kwestia kilku dni - to słyszeli dwa lata temu dziennikarze pytający o partnerów, którzy wyłożą pieniądze na marinę. Takiej odpowiedzi udzielał Robert Buryła jako członek rady fundacji Lubelskie Centrum Żeglarstwa. Wczoraj, jako wiceprezes Lubelskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego podpisywał list intencyjny z prezydentem miasta.

- Nie zgromadziliśmy odpowiednich funduszy - odpowiadał Buryła pytany, dlaczego z planów nic nie wyszło. - Nie udało się w pierwszym podejściu, uda się w drugim - zapewnia Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. I mówi o grubej kresce, którą przyszłość tej inwestycji oddzielona ma być od jej historii. - Szkoda nam czasu na zajmowanie się przeszłością - dodaje.

Historia malowana była najpierw różowymi barwami, a skończyła się szarzyzną. Wizje nowoczesnego ośrodka roztaczała fundacja Lubelskie Centrum Żeglarstwa, która wydzierżawiła od Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji należący do miasta teren na Marinie. W umowie zobowiązała się, że przed 1 listopada 2014 r. zbuduje ośrodek pod groźbą 5 mln zł kary. Ale w wywiązaniu się z tej umowy pomóc fundacji mógłby już tylko czarodziej, bo termin mija za miesiąc, a na budowę nie ma pieniędzy.

To nie wszystko. LCŻ od roku nie płaci czynszu za miejską nieruchomość. MOSiR do tej pory nie miał u kogo upomnieć się o te pieniądze, bo fundacja nie ma już władz. Właśnie dlatego, na wniosek MOSiR, sąd ustanowił dla LCŻ kuratora.

- Kurator może podjąć się powołania organów fundacji lub, w razie braku takiej możliwości, zlikwidować fundację - mówi Marzena Kucharska-Derwisz, radca prawny MOSiR. Teraz to od kroków podjętych przez kuratora zależy to, czy miasto zdoła przejąć od Lubelskiego Centrum Żeglarstwa gotową już dokumentację ośrodka. Ratusz wprost mówi, że chciałby ją przejąć. - Jeśli jest możliwość wykorzystania tego, co już jest, to nie traćmy tego - podkreśla Żuk.

To od przejęcia tej dokumentacji zależą koszty budowy ośrodka. I choć nie są jeszcze znane, to prezydent zapowiada, że pokryje je miasto: - Finansowanie bierzemy na siebie wspólnie z MOSiRem - mówi Żuk. Przyznaje, że odpowiednia kwota nie będzie wpisana do projekt budżetu miasta na 2015 r., ale dopisana do niego już w przyszłym roku, gdy rozstrzygnie się sprawa przejęcia projektów. Same projekty mogą się jeszcze zmienić. - Deklarujemy chęć dalszych prac nad uzupełnieniem tej koncepcji - mówi Buryła.

Prezydent zapowiada, że zarządzanie ośrodkiem - który miałby powstać w dwa lata - chce powierzyć środowisku żeglarskiemu.
xyz
BosmanAleBuja
nieryba
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

xyz
xyz (9 września 2014 o 13:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zgadzam sie z Krisem. Trzeba oczyscić zalew w całości a potem mozna myśleć o inwestycjach. Oczyszczanie w pierwszej kolejności. 

Rozwiń
BosmanAleBuja
BosmanAleBuja (9 września 2014 o 09:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie udało się przez Fundację, to zainteresowani dostaną, co chcieli jako "środowisko żeglarskie".

MOSiR do tej pory nie miał u kogo upomnieć się o te pieniądze, bo fundacja nie ma już władz. Właśnie dlatego, na wniosek MOSiR, sąd ustanowił dla LCŻ kuratora. - ale niejaki R Buryło, członek Rady Fundacji się odnalazł. i traf chce, że to akurat on jest wiceprezesem Lubelskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego

Rozwiń
nieryba
nieryba (9 września 2014 o 09:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

do tej pory informowano,że fundacja bierze pieniądze za wynajm pod bary,magazyny,warsztaty i nie przekazuje Mosirowi.Teraz okazuje się ,że jest przedstawiciel i będzie nadzorował budowę..Co z karą 5 mln?Co z kasą za wynajem ? Co z resztą Mariny ?

Rozwiń
Kris
Kris (9 września 2014 o 08:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

O czym tu pisać? Ten syficzny zalew pierwej należy oczyścić: wypuścić wodę, wywieźć muł, zasypać piachem i wtedy można cokolwiek zaczynać. Inwestycje przyjdą jak muchy do g... Mamy duże miasto i masę potencjalnych klientów na czyste plaże i wodę.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!