sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Miejscy radni PiS złamali prawo antykorupcyjne? Wspólnota chce wygaszenia mandatów

Dodano: 25 listopada 2015, 18:09
Autor: Dominik Smaga

Radni Tomasz Pitucha i Piotr Popiel (fot. Archiwum)
Radni Tomasz Pitucha i Piotr Popiel (fot. Archiwum)

Wygaszenia mandatów dwóch radnych PiS zażądała jedna z lubelskich wspólnot mieszkaniowych. Dowodzi, że zasiadając w radzie nadzorczej spółdzielni mieszkaniowej łamią oni prawo. A konkretnie przepis zakazujący radnym zarządzania działalnością gospodarczą wykorzystującą majątek miasta

Wniosek o wygaszenie mandatów Tomasza Pituchy, przewodniczącego klubu radnych PiS i członka tego klubu Piotra Popiela wpłynął do przewodniczącego Rady Miasta.

– Uzasadniony jest tym, że dwóch radnych zasiada w organie spółdzielni mieszkaniowej, która prowadzi działalność gospodarczą z wykorzystaniem majątku gminy – mówi Piotr Kowalczyk, przewodniczący Rady Miasta.

Zgodnie z art. 24f Ustawy o samorządzie gminnym radny nie może zarządzać działalnością gospodarczą prowadzoną z „wykorzystaniem mienia komunalnego, w której radny uzyskał mandat”.

Pitucha i Popiel są członkami rady nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej im. W. Z. Nałkowskich w Lublinie. Czy spółdzielnia korzysta z miejskiego majątku? – Tak, bo jest użytkownikiem wieczystym nieruchomości stanowiących własność gminy – odpowiada Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta.

Czy to wystarczy, by uznać, że radni złamali prawo? Tomasz Pitucha nie odbierał od nas wczoraj telefonu. Natomiast Popiel zapewnia, że w żadnym wypadku prawo nie zostało złamane, po czym odmawia autoryzacji tej odpowiedzi i proponuje inną. Stwierdza w niej, że nie był informowany o sprawie, a w tej kwestii powinni wypowiedzieć się radcowie prawni i wskazuje, że w radzie zasiadał już prezes spółdzielni mieszkaniowej (chodzi o LSM – red.).

Wniosek o wygaszenie mandatów złożyła wspólnota mieszkaniowa z ul. Samsonowicza 27. To jedna ze wspólnot, od których spółdzielnia żąda zapłaty za korzystanie z chodników, jezdni i miejsc parkingowych przez ostatnie 10 lat. Na każdą z rodzin przypadałoby po kilka tysięcy złotych.

Jakie będą dalsze losy radnych? – Pismo dałem naszemu prawnikowi do przeanalizowania. Na pewno nie będę rozstrzygał jego zasadności, bo to sprawa zbyt poważna i dotyczy radnych opozycji – stwierdza Kowalczyk. Dodaje, że o opinię może poprosić, którąś z uczelni.

Przewodniczący nie jest jednak tym, który może usunąć kogoś z Rady Miasta. Wygasić mandat może rada w drodze uchwały, której projekt może zgłosić co najmniej trzech radnych, co najmniej tysiąc mieszkańców albo prezydent. Uchwała, jak każda inna, musi przejść później przez nadzór wojewody. Może być też zaskarżona do sądu administracyjnego. Jest też inna możliwość. Jeśli wojewoda uzna, że naruszono prawo, może wezwać Radę Miasta do podjęcia takiej uchwały, a jeśli rada tego nie zrobi, może wydać tzw. rozstrzygnięcie zastępcze, pozbawiające radnego mandatu.

Kowalczyk informuje, że w piśmie od wspólnoty jest jeszcze jeden zarzut dotyczący radnego Pituchy. Miał on nie wykazać w swoim oświadczeniu majątkowym wynagrodzenia za pracę w radzie nadzorczej spółdzielni. Pozbawieniem mandatu mogłoby to skutkować tylko wtedy, gdyby radny został za to prawomocnie skazany przez sąd.

– Autorzy pisma wnioskują, bym powiadomił o tym Centralne Biuro Antykorupcyjne, ale nie będę tego robić, bo oprócz mnie pismo jest adresowane do szefa CBA – mówi przewodniczący.

Gość
Japolan
Japolan
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 listopada 2015 o 11:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hojna jest Rada Nadzorcza SM Nałkowskich w uchwalaniu nagród. Informacje zamieszczono na stronie internetowej: http://smnalkowskich.lublin.pl/index.php?smnalkowskich=rada_nadzorcza Spółdzelcy mają prawo wiedzieć, ile pieniędzy wydaje się na wynagrodzenia (także dla prawników) oraz na nagrody.
Rozwiń
Japolan
Japolan (26 listopada 2015 o 20:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"[...] wypraszam sobie takie insynuacje obrażające moją osobę - osobę publiczną."

Właśnie o to "jest ambaras", żeby Panowie przestali być osobami publicznymi. Mam nadzieję, że do tego dojdzie poprzez stwierdzenie wygaśnięcia mandatów radnych miejskich.

Z orzecznictwa sądowego jednoznacznie wynika, że osoba publiczna może być ostrzej krytykowana od innych ludzi. Za żenadę można uznać chowanie się za status osoby publicznej - w dodatku z użyciem jakiegoś dziwoląga językowego: "moja osoba". Język polski ma pięknie brzmiące słowiańskie zaimki osobowe - w tym: zaimek "ja" ("mnie" i tak dalej).

Co to za język: "moja osoba", "twoja osoba", "jego osoba", "jej osoba", "onego osoba", "nasza osoba", "wasza osoba", "ich osoba"?

Kiedy pojawi się: "my radny" - czyli pluralis maiestatis (typowe dla papieża oraz innych monarchów)?

Status osoby publicznej w świecie chrześcijańskim to nie status świętej krowy w hinduiźmie!

Zamiast wymachiwać hasełkiem "mojej osoby", proszę jednoznacznie napisać, ile pieniędzy Spółdzielnia Mieszkaniowa Nałkowskich do tej pory wydała na usługi radców prawnych, którzy mieli (a może jeszcze mają) nakłonić Właścicieli lokali ze Wspólnot Mieszkaniowych - w tym Miasto Lublin (jako właściciela lokali), którego radnym Pan nadal pozostaje?

Ile tysięcy złotych wypłacono już tym radcom prawnym? Ja nie muszę tego wiedzieć, ale Spółdzielcy mają prawo znać prawdę o skali wytdatków - także na koszty akcji, która okazała się publicznie znana, bo Właściciele Mieszkań mają swą godność i są gotowi walczyć w obronie swych praw. Także Spółdzielcy - wszyscy (a nie tylko spółdzielcza oligarchia) mają swe prawa; w tym prawo do kontrolowania wydatków spółdzielni, np. wydatków na "akcję prawną", która okazała się publiczną sensacją.

Rozwiń
Japolan
Japolan (26 listopada 2015 o 18:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Oświadczenie majątkowe Popiela też jest ciekawe. Nie ma mieszkania, nie ma samochodu, mieszka w garażu z pensją poniżej średniej krajowej. O stypendiach unijnych co to brał i bierze z urzędu marszałkowskiego i politechniki, jakoś zapomniał czy normalnie zataił w oświadczeniu.

1. Oświadczenie jak oświadczenie.

a) Przynajmniej dowiedziałem się z niego, ile wynosiła (w 2014 r.) dieta przewodniczącego Rady Dzielnicy Wrotków.

B) W warunkach uczelnianych dość często (a chodzi o różne uczelnie) część wynagrodzenia objęta jest "prawami autorskimi"; 50% kosztów uzyskania przychodu skutkuje obniżeniem dochodu - przynajmniej do opodatkowania (różnie bywa z rzeczywistymi kosztami, być może niekiedy koszty rzeczywiste są wyższe od w/w ryczałtu).

2. Wyrażam podziękowanie panu Piotrowi Popielowi za to, że zaakcentował - w rozmowie podczas naszego przypadkowego spotkania - znaczenie oświadczeń majątkowych (i to publicznie dostępnych). Rzeczywiście, okazało się, że trudno (przynajmniej z mej perspektywy) znaleźć "sensację" w oświadczeniu majątkowym pana Piotra Popiela (bardzo interesująca jest informacja o diecie rocznej Przewodniczącego Rady Dzielnicy Wrotków). Gdy przyjrzeliśmy się oświadczeniom majątkowym obu tych Radnych, okazało się, że różnią się one (zależnie od osoby) - informacją albo brakiem informacji o diecie z Rady Nadzorczej SM Nałkowskich. Pismo (po długim "krążeniu" wśród Mieszkańców) w końcu zostało podpisane i złożone w sekretariacie Rady Miasta.

Przed zaakcentowaniem przez pana Piotra Popiela zagadnienia oświadczeń majątkowych nawet do głowy mi nie przyszło, by takie oświadczenia tych Radnych czytać (a co dopiero sprawdzać). Jak to dobrze jest posłuchać kogoś znającego temat szczególnie dobrze.

3. Co do (zauważonych przeze mnie niedawno) uwag polemicznych do powyższego wpisu:

a) Artykuły od 212 do 216 Kodeksu karnego typizują przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego. Organa ścigania, rzeczywiście, mogą pomóc w "namierzeniu" autora jakiejś wypowiedzi. Jednak jest niemalże nieprawdopodobne, by prokurator pisał akt oskarżenia za oskarżyciela prywatnego (lub najętego przez tegoż adwokata).

Wydaje mi się bardzo wątpliwe, by ludzie z lubelskiej PO chcieli się w to angażować. Gdy jednej z bardziej znanych w Lublinie Pań z PO wspomniałem o złożeniu pisma (z wnioskami dotyczącymi odnośnych Radnych), to reakcją była grzeczna rezerwa.

4. Działalność polityczna różni się od zarządzania siecią komputerową na plebanii - w Ratuszu lub w innych podobnych miejscach trudno jest schować się "za proboszczem" lub skorzystać z innego rodzaju wsparcia od wielebnej osoby.

Rozwiń
Japolan
Japolan (26 listopada 2015 o 18:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Oświadczenie majątkowe Popiela też jest ciekawe. Nie ma mieszkania, nie ma samochodu, mieszka w garażu z pensją poniżej średniej krajowej. O stypendiach unijnych co to brał i bierze z urzędu marszałkowskiego i politechniki, jakoś zapomniał czy normalnie zataił w oświadczeniu.

1. Oświadczenie jak oświadczenie.

a) Przynajmniej dowiedziałem się z niego, ile wynosiła (w 2014 r.) dieta przewodniczącego Rady Dzielnicy Wrotków.

B) W warunkach uczelnianych dość często (a chodzi o różne uczelnie) część wynagrodzenia objęta jest "prawami autorskimi"; 50% kosztów uzyskania przychodu skutkuje obniżeniem dochodu - przynajmniej do opodatkowania (różnie bywa z rzeczywistymi kosztami, być może niekiedy koszty rzeczywiste są wyższe od w/w ryczałtu).

2. Wyrażam podziękowanie panu Piotrowi Popielowi za to, że zaakcentował - w rozmowie podczas naszego przypadkowego spotkania - znaczenie oświadczeń majątkowych (i to publicznie dostępnych). Rzeczywiście, okazało się, że trudno (przynajmniej z mej perspektywy) znaleźć "sensację" w oświadczeniu majątkowym pana Piotra Popiela (bardzo interesująca jest informacja o diecie rocznej Przewodniczącego Rady Dzielnicy Wrotków). Gdy przyjrzeliśmy się oświadczeniom majątkowym obu tych Radnych, okazało się, że różnią się one (zależnie od osoby) - informacją albo brakiem informacji o diecie z Rady Nadzorczej SM Nałkowskich. Pismo (po długim "krążeniu" wśród Mieszkańców) w końcu zostało podpisane i złożone w sekretariacie Rady Miasta.

Przed zaakcentowaniem przez pana Piotra Popiela zagadnienia oświadczeń majątkowych nawet do głowy mi nie przyszło, by takie oświadczenia tych Radnych czytać (a co dopiero sprawdzać). Jak to dobrze jest posłuchać kogoś znającego temat szczególnie dobrze.

3. Co do (zauważonych przeze mnie niedawno) uwag polemicznych do powyższego wpisu:

a) Artykuły od 212 do 216 Kodeksu karnego typizują przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego. Organa ścigania, rzeczywiście, mogą pomóc w "namierzeniu" autora jakiejś wypowiedzi. Jednak jest niemalże nieprawdopodobne, by prokurator pisał akt oskarżenia za oskarżyciela prywatnego (lub najętego przez tegoż adwokata).

B) Wydaje mi się bardzo wątpliwe, by ludzie z lubelskiej PO chcieli się w to angażować. Gdy jednej z bardziej znanych w Lublinie Pań z PO wspomniałem o złożeniu pisma (z wnioskami dotyczącymi odnośnych Radnych), to reakcją była grzeczna rezerwa.

4. Działalność polityczna różni się od zarządzania siecią komputerową na plebanii - w Ratuszu lub w innych podobnych miejscach trudno jest schować się "za proboszczem" lub skorzystać z innego rodzaju wsparcia od wielebnej osoby.

Rozwiń
Gość
Gość (26 listopada 2015 o 18:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szanowny Panie! Myślę, że jest to pomówienie. Czy mam sprawę skierować do prokuratury? Czy rzeczywiście koledzy z PO tego chcecie? 1. Ja nic ciekawego niestety w oświadczeniu nie widzę. Po prostu sama lubelska rzeczywistość. 2. Potwierdzam, nie jestem właścicielem żadnego mieszkania. 3. Zaprzeczam; jestem współwłaścicielem względnie starego (choć poczciwego) samochodu. Proszę raczej przypomnieć sobie Pana ministra Nowaka i jego zegarki. 4. Nie mieszkam w garażu - z całym szacunkiem dla kolegów z PO ale wypraszam sobie takie insynuacje obrażające moją osobę - osobę publiczną. 5. Pensja poniżej średniej krajowej - tak, bez wątpliwości. 6. Nie pobieram stypendium ani z urzędu marszałkowskiego ani z PL - to jest POMÓWIENIE! Ehhh, Pani premier Kopacz powiedziała Wam abyście założyli trampki i wzięli się do roboty! Z ukłonami dla Pana Redaktora Dominika Piotr Popiel Radny Rady Miasta Lublin "Oświadczenie majątkowe Popiela też jest ciekawe. Nie ma mieszkania, nie ma samochodu, mieszka w garażu z pensją poniżej średniej krajowej. O stypendiach unijnych co to brał i bierze z urzędu marszałkowskiego i politechniki, jakoś zapomniał czy normalnie zataił w oświadczeniu."
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!