wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Mieli pomagać alkoholikom. Wzięli pieniądze, a efektów brak

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 listopada 2011, 17:33
Autor: Dominik Smaga

 (sxc.hu)
(sxc.hu)

Członkowie Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych zarabiali więcej, niż powinni. Na posiedzenia zbierali się często, a za każde brali pieniądze. W Ratuszu brak też dowodów, by 15 mln zł wydane przez trzy lata na profilaktykę uzależnień dały jakiś efekt.

– Kontrolę zarządzono po sygnałach o nieprawidłowościach – mówi Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik Ratusza. Inspektorzy prześwietlili prace komisji w 2010 r. Liczyła wtedy 24 osoby, choć we Wrocławiu wystarczyło 10, a w Bydgoszczy 14 osób. Komisję powołał poprzedni prezydent, wprowadzając do niej 10 osób niemających wymaganego ustawą szkolenia.

W 2010 r. płace dla komisji pochłonęły 337 tys. złotych, mimo że uchwała Rady Miasta ustaliła limit na 13 tys. zł. Komisja uznała jednak, że to kwota na jedną osobę, a nie na cały skład.

– Za finanse odpowiadał Wydział Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta – mówi Piotr Dreher, ówczesny wiceprzewodniczący komisji, a dziś jej szef.

– Zapis uchwały nie był precyzyjny – broni się Jerzy Kuś, dyrektor wydziału. Pytany, dlaczego nie prosił rady o jego doprecyzowanie odpowiada: Przecież to rada go uchwaliła.

Kontrola wykazała też sztuczne mnożenie posiedzeń wewnętrznych zespołów komisji. Ten, który opiniował wnioski o koncesję na sprzedaż alkoholu, liczył 10 osób, przez rok zebrał się 52 razy, rozpatrując 537 spraw. A to daje jeden wniosek na jedno posiedzenie na osobę. Co więcej, pozytywną ocenę dostało sześć punktów, w których prawo zabrania sprzedaży: m.in. przy szkołach i kościołach.

Kosztowny był też zespół kontrolujący sklepy i bary. Odwiedzało je naraz dwóch lub trzech członków, a każdy brał za to pieniądze. Ratusz uznał, że wystarczyłaby jedna osoba. – Jednoosobowe kontrole mogłyby być nieobiektywne – odpowiada Dreher. Jego poprzednika odwołał w lipcu obecny prezydent miasta.

– Takie nieprawidłowości są niedopuszczalne, będziemy je eliminować – mówi Mieczkowska-Czerniak. – Tworzymy nową koncepcję komisji i tryb jej pracy, by uniknąć mnożenia posiedzeń – dodaje. Koncepcję opracować ma przewodniczący Dreher.

Ale to nie koniec. Kontrolerzy badali też, jak Ratusz wydawał pieniądze na profilaktykę antyalkoholową i antynarkotykową. Przez trzy lata miasto przeznaczyło na ten cel 15 mln zł. Z jakim skutkiem? Urzędnicy nie kwapili się do nadzorowania wydatków, a o efektywności profilaktyki trudno dowiedzieć się z miejskich raportów, bo są w nich nic niemówiące ogólniki, w części kopiowane z roku na rok. – Taka była zasada, nie było przepisów określających inny sposób przygotowania sprawozdań – mówi Kuś.
Wewnętrzni kontrolerzy sami pokusili się o dane statystyczne oraz te z ośrodków leczenia, sądów, policji i prokuratur. Wniosek? W ciągu ostatnich dwóch lat poprawy nie było.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
grecki
kolędnik
kad
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

grecki
grecki (4 listopada 2011 o 14:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie pismak proszę o podanie przynalezności partyjnej odpowiedzialnych za tą komisję doskonale ostanio Dziennikowi to wychodziło a teraz jakoś jest to ukryte??
Rozwiń
kolędnik
kolędnik (4 listopada 2011 o 14:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mieli pomagać alkoholikom. Wzięli pieniądze, a efektów brak
Czyżby znowu kościół?
Rozwiń
kad
kad (4 listopada 2011 o 12:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Lublinianin z wyboru' timestamp='1320401328' post='554630']
...

[size="5"][size="4"]Panie Prezydencie Żuk[/size][/size],
w Panu nadzieja, że oczyści Pan tę "stajnię Audiasza".

...
[/quote]

pała - za naiwność i mity greckie
Rozwiń
mach
mach (4 listopada 2011 o 11:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
publiczne pieniądze zawsze będą łatwym celem dla takich cwaniaków... wystarczy własna "interpretacja" uchwał czy przepisów...
Rozwiń
Tomek
Tomek (4 listopada 2011 o 11:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Od dawna wiadomo że Lubelscy urzędnicy to nieroby a chcą kase dlatego panie panowie z budżetóki dorabiali drugą pensyjke po pracy za frii bo przy okazji robili zakupy.A najwiecej musieli sie ogadac Strażnicy Miejscy co z nimi jeżdzili i chodzili bo te komisje zero kompetencji mialy i u mnie miedzy soba uzgadniały jak wogle protokół wypelniać. Niech przeprowadza Urzednikom w Ratuszu kontrole kogo zatrudniaja kto wykonuje dodatkowa prace drugą pensyjke i za co wogle dostaja pieniadze bo co drugi mowi co innego.za Bryłowskiego było ok a teraz rozlużnienie i układy polityczne wyprowadzanie pieniedzy. Ciekawe kto odpowie za swoje niekompetencje.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!