piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Mieszkańcy bloków nie chcą myjni za oknem. Boją się hałasu i chemikaliów

Dodano: 13 kwietnia 2017, 18:19
Autor: Dominik Smaga

Samoobsługowa myjnia ma powstać na prywatnej działce przy ul. Domeyki naprzeciw dużego parkingu
Samoobsługowa myjnia ma powstać na prywatnej działce przy ul. Domeyki naprzeciw dużego parkingu (fot. Google Street View)

Przeciw budowie myjni samochodowej protestują mieszkańcy bloków przy ul. Domeyki i Olechnowicza. Boją się hałasu, wzmożonego ruchu i chemikaliów roznoszonych przez wiatr. Mają żal do miasta, że pozwoliło na budowę. – Nie mogliśmy odmówić – odpowiada Ratusz

Samoobsługowa myjnia ma powstać na prywatnej działce przy ul. Domeyki naprzeciw dużego parkingu. Wydane przez Urząd Miasta pozwolenie na budowę jest już prawomocne. Okoliczni mieszkańcy nie są tym zachwyceni.

– Czy istnieje możliwość zaskarżenia niniejszego pozwolenia na budowę, odwołania się, wznowienia postępowania? – pyta miejski radny Piotr Popiel (PiS) w swym piśmie do prezydenta, które wysłał na prośbę oburzonych sąsiadów planowanej myjni. – Zaniepokojeni tą inwestycją mieszkańcy wskazują, że nie byli stosownie poinformowani o całej sprawie i nie mogli wyrazić swojego sprzeciwu.

Tego konkretnego pozwolenia na budowę nie da się jednak zaskarżyć. Mogłyby to zrobić jedynie osoby lub firmy uznane za stronę postępowania. Czyli w tym przypadku... nikt.

– W postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę nie było stron postępowania, zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami – stwierdza Joanna Bobowska z Urzędu Miasta. Dlatego nikt z sąsiadów nie był informowany o tym, że do Ratusza trafił wniosek o pozwolenie na budowę, ani też o samym pozwoleniu.

Sąsiedzi inwestycji byli o niej powiadamiani na wcześniejszym etapie, gdy inwestor wystąpił do Urzędu Miasta o ustalenie warunków zabudowy. – Zgodnie z obowiązującymi przepisami, w postępowaniu w sprawie warunków zabudowy stroną byli właściciele, współwłaściciele i użytkownicy wieczyści działek sąsiednich – tłumaczy Bobowska.

Zainteresowanych jest jednak sporo. Obawiają się, że na ich osiedlowej uliczce znacznie przybędzie samochodów, będzie głośno, a wiatr będzie niósł wosk i chemikalia wprost na okna ich mieszkań. – W konsekwencji może to doprowadzić do obniżenia wartości ich nieruchomości – pisze Popiel do prezydenta.

Samoobsługowe myjnie były już w Lublinie powodem protestów mieszkańców skarżących się na hałas. Ratusz tłumaczy jednak, że natężenie dźwięku może badać dopiero wtedy, gdy myjnia będzie działać, ale nie wcześniej. Przepisy nie wymagają, by dla takiej inwestycji sporządzać wcześniej raport przewidujący możliwe działanie na środowisko.

– Przedsięwzięcie nie wymaga uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach – tłumaczy Bobowska. I podkreśla, że nie było żadnych podstaw, by odmówić pozwolenia na budowę. – Decyzja została wydana po spełnieniu przez inwestora wszystkich warunków wymaganych przepisami.

Czytaj więcej o: Lublin domeyki myjnia
Ja
Użytkownik niezarejestrowany
Robert
(48) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ja
Ja (18 kwietnia 2017 o 14:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak się składa, że jestem mieszkanką tego osiedla i z dziada pradziada pochodzę z miasta. I to właśnie ci miastowi walczą o trochę spokoju i zieleni. Osobiście nie mam nic przeciwko ludziom ze wsi i właśnie oni jak każdy mają prawo kupić sobie mieszkanie gdzie chcą, dużym nietaktem jest wypominanie komuś jego pochodzenie, ten kto tak robi to jest chamem w tym przypadku miastowym chamem. Będąc osobą pochodzącą z miasta bardzo dobrze dogaduję się z osobami pochodzącymi ze wsi. Proszę pamiętać, że z kulturą się człowiek rodzi. Wpisy tych niby miastowych ludzi daleko odbiegają od wrodzonej kultury. Życzę każdemu kto krytykuje naszą obronę przed postawieniem takiej inwestycji pod oknami, czegoś podobnego pod swoimi oknami wtedy może tacy imbecyle potrafią zrozumieć nasze oburzenie. Przypominam, że osiedle znajduję się nie w centrum miasta tylko na peryferiach. Tylko deweloperzy i ich układy mogą zafundować ludziom takie atrakcje, gdzie człowiek przychodzi z pracy i nie ma prawa do odrobiny spokoju za swoje pieniądze.Życzę wszystkim takiej inwestycji pod samymi oknami.
Rozwiń
Gość
Gość (17 kwietnia 2017 o 18:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z nikim nie ma tyle problemów jak z tymi MARUDERAMI Z DOMEYKI... weźcie wracajcie do siebie na wieś i nie róbcie wstydu miastu !!!
Rozwiń
Robert
Robert (17 kwietnia 2017 o 14:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polska zasada . Zaprotestować każda inwestycje , tak dla zasady. Bo ktoś inny wpadł na pomysł a nie. Bo ktoś będzie zarabiał a nie ja. Bo komuś się chciało a nie mi. Ludziom przeszkadza absolutnie wszystko. W centrum miasta chcieliby być sami. Koło mojego okna najlepiej nic ani sklepu bo ruch ani skwerku czy placu zabaw bo dzieci hałasuja ani myjni bo hałas. Ale z drugiej strony bloku to już tak Hehe Polska mentalność. Chcemy mieć wszystko jak najbliżej ale zeby było koło sąsiada a nie koło mnie. Ludzie gdzieś to wszystko musi mieć miejsce . W końcu to miasto a nie dom w środku lasu.
Rozwiń
Gość
Gość (17 kwietnia 2017 o 13:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Czy istnieje możliwość zaskarżenia niniejszego pozwolenia na budowę, odwołania się, wznowienia postępowania? – pyta miejski radny Piotr Popiel (PiS)" - A co to pan radny (bezradny) przepisów nie zna ... !?!?!
Rozwiń
Gość
Gość (14 kwietnia 2017 o 18:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do Wapowskiego nie jesteś żadnym Wapowskim tylko Lewandowskim przyszłym właścicielem myjni samochodowej. Do wiadomości metr kwadratowy 15 lat temu kosztował bardzo drogo. Ja przeprowadziłem się z blokowiska dużego osiedla w Lublinie, aby mieć trochę spokoju. Wszystkie firmy, które znajdują sie przy Diamentowej mieszkańcom nie przeszkadzają, ponieważ znajdują się w duzych odległościach od bloków i prowadzą działalności mało uciążliwe. Pan Lewandowski, który kupił działkę pod myjnię zapłacił śmieszne pieniądze za ten kawałek ziemi. Jak z pana taki kozak to było kupić na Zemborzyckiej gdzie jest miejsce na taka myjnię ale tam działki bardzo drogie więc lepiej było kupić tanio ale ludziom pod samym nosem. A może postaw sobie pod swoim domem ten biznes, bo nastaw się na interwencje za zakłócanie ciszy nocnej w samym środku osiedla.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (48)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!