czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Mieszkańcy bloku w Lublinie skarżą się na pluskwy. "Syn budził się pogryziony"

Dodano: 17 stycznia 2017, 09:34

Mieszkańcy jednego z bloków na Tatarach skarżą się na pluskwy. Podejrzewają, że insekty mogą przechodzić z sąsiedniego mieszkania. Administrator budynku zapewnia, że po każdym sygnale przeprowadza dezynfekcję

To zaczęło się kilka miesięcy temu. Wcześniej o problemie z pluskwami słyszałam od sąsiadki. Ona z tym robactwem walczyła rok – opowiada pani Monika, mieszkanka jednego z bloków przy ul. Hutniczej w Lublinie.

– W sierpniu starszy syn budził się pogryziony. Miał spuchniętą całą rękę. Kupowałam różne specyfiki, pryskałam, dezynfekowałam mieszkanie, ale to nic nie pomaga. Mieszkanie mamy po remoncie. Boję się, żeby na dobre to robactwo się u nas nie zagnieździło. Obawiam się też o zdrowie naszej poważniej chorej córki. Tylko wczoraj nad ranem zabiłam łażące po ścianie cztery pluskwy. 

To nie jedyna mieszkanka bloku uskarżająca się na robactwo. – Ja miałam ten sam problemu w 2015 r. Rok z tymi insektami walczyłam – opowiada inna lokatorka. – Pierwsze co zrobiłam, to wyrzuciłam łóżka i kupiłam nowe. Bardzo różnymi środkami usuwałam to robactwo. Żeby je wytępić trzeba opuścić na jakiś czas mieszkanie i wymienić meble. Boję się, żeby się ta plaga znów się nie rozniosła.
Zarządcy bloku o robactwie wie i – jak zapewnia – za każdym razem interweniuje.

– Znamy ten problem, bo skargi trafiały do nas wielokrotnie – mówi Agnieszka Rutkowska, administrator budynku. – Wielokrotnie w tym bloku była przeprowadzana dezynfekcja. Zlecamy jej wykonanie w częściach wspólnych budynku m.in. na klatkach schodowych.

Rutkowska przyznaje, że do mieszkania pracownicy firmy wejść nie mogą. Tam dezynfekcję – już na własny koszt – wykonują lokatorzy.

O mieszkaniu, z którego robaki mogą przechodzić dalej, zarządca nieruchomości również wie. – Tam mieszka starsza osoba. Być może nie radzi sobie z utrzymaniem czystości – podejrzewa Rutkowska. I dodaje, że do uprzątnięcia mieszkania była już wzywana rodzina tej osoby.

Obecnie zarządca nieruchomości czeka na oficjalne zgłoszenie problemu od mieszkańców. – Będziemy ponownie interweniować. Może o pomoc zwrócimy się do MOPR-u? Na pewno będziemy starali się pomóc – zapewnia Rutkowska. – Ten mieszkaniec nie jest naszym podopiecznym – mówi tymczasem Magdalena Sudoł, rzecznik prasowy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Lublinie. – Mężczyzna powiedział naszym pracownikom, że nie potrzebuje pomocy.

Antoni Winiarczyk z firmy Antyszkodnik.pl, który świadczy usługi dezynsekcji, deratyzacja i dezynfekcji przyznaje, że pluskiew pozbyć jest się bardzo trudno. – Pluskwy są raczej przy człowieku i to on je roznosi – mówi Winiarczyk. – Coraz częściej jednak spotykamy się z tym, że pluskwy przechodzą między mieszkaniami. Bez usunięcia źródła to walka z wiatrakami.

Czytaj więcej o: pluskwy
zdesperowana
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zdesperowana
zdesperowana (8 października 2017 o 12:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
miałam, ale chyba się pozbyłam, piszę chyba bo na pewno nie mam ok 1 miesiąca, Miałam małe ilości. przeniosłam z mieszkania syna, u nich w całym bloku były. Gdzieś w okolicy lipca, W sierpniu dowiedziałam sie że mogę to mieć, Stosowałam: ziemia okrzemkowa rózne rodzaje chemii na te świństwa, ciuchy prałam w 60 *c, ale najważniejsze to kupiłam parownicę karshera oraz one shot potraktowałam pare razy cały dom na pare to naprawde skutkuje. polecam. pogryzienia miałam sporadyczne, ale już mnie nie gryzie.
Rozwiń
Gość
Gość (18 lutego 2017 o 21:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na Lwowskiej 20 w wieżowcu też są, lokatorzy walczą już z tym paskudztwem już od roku, niestety nie ma wsparcia od administracji budynku "ADMINA". Główne źródło pluskiew jest w jednym w mieszkaniu należącym do Gminy Lublin, która wynajmuje je ludziom starszym i nadużywającym alkoholu. Administracja odbija piłeczkę i twierdzi, iż w jej gesti jest tylko dezynsekcja części wspólnej budynku - ok, ja to rozumiem. Ale uważam, iż w myśl ustawy, która mówi, że wynajmujący mieszkanie ma OBOWIĄZEK utrzymywać mieszkanie w odpowiednim stanie sanitarnym - Gmina Lublin powinna ten obowiązek egzekwować- jeśli lokator nie wywiązuje się ze swoich obowiązków Gmina powinna mu wymówić najem mieszkania i eksmitować. W obecnej chwili mieszkańcy tego bloku przeprowadzają zabiegi dezynsekcji w swoich mieszkaniach - ale niestety jeśli mieszkanie stanowiące główne źródło tego robactwa nie zostanie GENERALNIE wyremontowane, ściągnięte stare boazerie - mieszkańcy bloku znowu poniosą koszty a pluskwy jak były ,tak będą. Zapraszam odpowiednie instytucje z Lublina, które zajmują się stanem sanitarno- epidemiologiczym miasta do bloku na Lwowskiej 20 na 7 piętro - tam pluskwy w biały dzień łażą poi ścinach i drzwiach. Mam nadzieję,że Gmina Lublin jako właściciel mieszkania podejmie odpowiednie kroki, które pozwolą w końcu mieszkańcom bloku żyć jak przystało na 21 wiek.
Rozwiń
Gość
Gość (25 stycznia 2017 o 22:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Karczer SC2 myjka parowa - skuteczność gwarantowana. Cena myjki parowej ok 400 zl.
Rozwiń
KASIA
KASIA (19 stycznia 2017 o 21:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam pytanie czy ten kwas borowy naprawdę działa ? i jak ? bo ja jestem pogryziona ale specjalista z firmy zajmującej się robactwem niczego nie znalazł i stwierdził że mieszkanie jest czyste . POMOCY
Rozwiń
abi
abi (18 stycznia 2017 o 21:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mieszkam w bloku na Kalinowszczyźnie. Problem insektów, w szczególności prusaków istniał (albo istnieje) tu od dawna. Niestety nie wszyscy mieszkańcy chcieli przeprowadzić dezynsekcję twierdząc, że ich problem nie dotyczy. Walczyliśmy z prusakami w obrębie mieszkania-dwóch, ale efekty, wiadomo, marne. Problem zniknął wraz z pojawieniem się w domu kotów. Odkąd mam koty, nie mam robactwa :)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

15-17 grudnia
komentarze (0)0
polubienia (0)0
14-12-2017

15-17 grudnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!