środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Mieszkańcy boją się zmian na ul. Zamojskiej. "Małe sklepy upadną"

Dodano: 8 czerwca 2016, 10:25
Autor: Dominik Smaga

Zaniepokojeni pomysłami na przebudowę ul. Zamojskiej kupcy żądają od miasta dużych konsultacji na temat możliwych zmian. Nie godzą się na poszerzenie chodników i ubytek liczby miejsc parkingowych. – To przyczyni się do upadku małych sklepów – alarmują

Kupcy głośno krytykują to, co głośno chwalił prezydent miasta. Mowa o koncepcji nowego urządzenia ul. Zamojskiej i jej okolic, którą przygotowała jedna ze studentek UMCS jako swą pracę dyplomową. Praca trafiła na wystawę i tam wpadła w oko prezydentowi, który zaprosił autorkę do Ratusza i ogłosił, że jest zainteresowany wdrożeniem jej pomysłu.

Inaczej na tę pracę patrzą kupcy z ul. Zamojskiej. Projekt zmienia historyczny charakter ulicy – piszą do Ratusza w liście, pod którym widnieje wiele firmowych pieczątek, ale też nazwisk mieszkańców. – Chcemy, by Zamojska nadal była ulicą handlową, ze sklepami różnej branży, które mają swoją tradycję i służą mieszkańcom całego miasta – czytamy w liście.

Przedsiębiorców niepokoi kilka pomysłów zawartych w pokazanej przez miasto studenckiej koncepcji. Jednym z nich jest poszerzenie chodników kosztem jezdni z jednoczesną likwidacją miejsc parkingowych i przeniesieniem parkowania na ul. Farbiarską.

– Jeśli klienci nie będą mogli tu zaparkować, to znikną z naszej ulicy i będziemy musieli się z niej wynieść. Odzyskanie klientów w innym miejscu zajmuje dużo czasu. Część z nas wynajmuje lokale, część wykupiła je biorąc kredyt, ja musiałam swój lokal dostosować do wykonywanej działalności – mówi Agnieszka Degirmenci prowadząca tu sklep zielarski. – Obawiamy się, że na Zamojskiej całkiem padnie handel.

W liście do Ratusza kupcy krytykują też pomysł na ustawienie tu kawiarnianych ogródków: – Zaprojektowanie ogródków piwnych w dzielnicy gdzie jest duży stopień bezrobocia, zagraża porządkowi społecznemu – piszą przedsiębiorcy. Dodają, że nie godzą się też na wycinkę starych drzew i sadzenie nowych w donicach.

Miasto odpowiada, że na Zamojskiej na razie nie będzie żadnych zmian. – Na tę chwilę nie zabieramy się za rewitalizację tego terenu – zapewnia Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta. – Koncepcję pokazaliśmy po to, by rozpocząć dyskusję, ale nikt nie mówił, że zostanie to wprowadzone do realizacji. Na pewno nie będziemy podejmować żadnych działań bez porozumienia z kupcami prowadzącymi tu działalność.

Nawet, gdyby miasto chciało od ręki ograniczać liczbę miejsc parkingowych, to i tak nie będzie mogło tego zrobić przed wygaśnięciem umowy z operatorem Strefy Płatnego Parkowania, która obejmie także ul. Zamojską. Umowa ma obowiązywać do marca 2020 roku.

Czytaj więcej o: Lublin zamojska
Użytkownik niezarejestrowany
cebula...
xXx
(39) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 czerwca 2016 o 08:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Boże chroń nas przrd rewitalizacją pana prezydenta...
Rozwiń
cebula...
cebula... (9 czerwca 2016 o 08:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten nic nie wiedzący student bez uprawnień, za 2, 3 lub 4 lata będzie profesjonalistą, do którego będziesz latał z byle pierdołą i który to ciężko pracuje na to by nie tylko mieć "pojęcię", ale profesjonalną, specjalistyczną wiedzę by módz się na coś przydać społeczeństwu. Ale w zasadzie to co o tym może wiedzieć Janusz bez matury, z prawem jazdy kat. B, który utrzymuje się z 500+ i zasiłku dla bezrobotnych...
Rozwiń
xXx
xXx (9 czerwca 2016 o 08:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Doedukuj sie czlowieku zanim zacziesz zarzucac ludziom "lubotomie". Reszty twoich wypocin nawet nie ma co komentować, bo szkoda slow :)
Rozwiń
obserwator dna
obserwator dna (8 czerwca 2016 o 23:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mieszkaniec napisał:
obserwator dna napisał:
Pani studentka musi jeszcze się dłuuuugo uczyć by zdobyć choć minimalne doświadczenie zawodowe, uprawnienia do projektowania, a potem próbować wygrać publiczny przetarg lub konkurs na zagospodarownie Zamojskiej pokonując inne profesjonalne zespoły prawdziwych projektantów bo jak na razie to wygląda na gruby nepotyzm albo na bezczelne wyrywanie publicznej kasy "na słupa". Po Żuku się takich prymitywnych działań nie spodziewałem ale nie do dziś wiadomo że władza psuje.
Ty chyba chory jesteś. Lublin to akademickie miasto i z pomysłów studentów powinno korzystać jak najczęściej. A jakie ty masz uprawnienia do pisania takich dyrdymałów? Okładzik proponuję na rozgrzaną główkę bo słoneczko chyba zaczyna szkodzić.
mieszkaniec napisał:
Ja jestem zdrowy ale kiedy  zachoruję to pójdę do wykształconego i doświadczonego lekarza a ty ze swoją główką udasz się do studenta medycyny i skorzystasz z jego pomysłow na twoją lobotomię. A jeśli- co nie daj Bóg- coś pójdzie nie tak to student prawa wygra ci sprawę o odszkodowanie od studenta medycyny a całą wygraną sumę oddasz studentowi ekonomii żeby ją szybko pomnożył na giełdzie i będzie cię stać na wynajęcie studenta architektury żeby zaprojektował ci dom twoich marzeń oraz studenta budownictwa żeby ci go wybudował !  Można i tak tylko że to twoja sprawa jak sobie sam spieprzysz życie.                                                                                                                  A opisywana w artykule hucpa nie dotyczy jednego niezbyt mądrego osobnika i jego podejmowanych na własny rachunek decyzji.                                                                       Dotyczy ważnej częsci śódmieścia Lublina, dotyczy dużej historycznej dzielnicy, dotyczy losów jej mieszkańców i wielkich publicznych pieniedzy przeznaczonych na jej rewitalizację ....  na podstawie niedojrzałej, banalnej studenckiej wprawki projektowej.                                                                                    
Rozwiń
MM
MM (8 czerwca 2016 o 18:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trudno się dziwić mieszkańcom Zamojskiej. Chociaż niektórzy sąsiedzi mogą być "trudniejsi" to pewnie łatwiej się z nimi dogadać niż z przyjezdnymi, którzy chcieliby drzeć mordy przez całą noc, podrygiwać przy swojskim umpa-umpa, by nad ranem wrócić na swoje luksusowe blokowiska lub wsie. Wystarczy spojrzeć na deptak nocą. Obora, jak się patrzy, a mieszkańcy zostali przepędzeni przez wszechobecne bydło. Zamojska ze swoimi bywalcami bram w porównaniu jawi się jak oaza porządku i kultury.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (39)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!