sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Mieszkańcy Kośminka: Nie chcemy więcej grobów w sąsiedztwie

Dodano: 30 listopada 2009, 07:39
Autor: Rafał Panas

Mieszkańcy Kośminka boją się większej liczby pochówków
na cmentarzu komunalnym na Majdanku. Martwią się o czystość wody w pobliskim ujęciu. – Teraz nic nie grozi, ale trzeba monitorować sytuację – uważa MPWiK.

– Chodzi nam o to, żeby nie kopano grobów poza szczytem wzniesienia, które obejmuje cmentarz. A miasto planuje tam pochówki – tłumaczy Marek Szadkowski, przewodniczący zarządu dzielnicy Kośminek. Szadkowski i mieszkańcy tej dzielnicy uważają, że przy większej liczbie pochówków niebezpieczne substancje mogą spływać w kierunku Czerniejówki i studni stacji wodociągowej "Dziesiąta”.

– Teraz normy nie są przekroczone. Jednak chodzi o to, żeby minimalizować ryzyko. Nie chcemy pić wody, która ledwo, ledwo mieście się w normach – dodaje przewodniczący.

– Z ekspertyz i dokumentacji, jakie mamy wynika, że nie ma zagrożenia dla ujęć wody, a sama woda jest zdatna do picia – uspokaja Andrzej Wojewódzki, sekretarz miasta.

Szadkowski proponuje, żeby zamiast grobów wybudować na cmentarnym wzniesieniu kolumbarium.
– Odległość cmentarza od domów i ujęcia wody jest większa niż zalecana przez przepisy – mówi Mirosław Kalinowski z biura prasowego lubelskiego magistratu, który wyjaśnia, że miastu chodzi nie o powiększanie cmentarza, lecz rozbudowę jego infrastruktury.

Jednak sąsiedztwo ujęć wody i wielkiego cmentarza przy Drodze Męczenników Majdanka może sprawić kłopoty. – Cień obaw jest – mówi Henryka Piotrowska, dyrektor sprzedaży w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji w Lublinie. – Za pół roku czy za rok nic się nie stanie. Jednak jak wynika z opracowań hydrogeologów, pewne zagrożenie jest. Ale mamy czas, żeby odpowiednio się przygotować. Oczywiście, cały czas, kontrolujemy jakość wody – dodaje Piotrowska, która zauważa, że polskie przepisy dotyczące cmentarzy są stare i nie ma przepisów dotyczących zanieczyszczeń mogących przedostać się z cmentarzy do gleby i wody.

O zagrożeniach wiadomo jedynie z badań naukowców. A to nowe zagadnienie. Mieszkańcy Kośminka spotkają się z urzędnikami z Ratusza w tej sprawie w połowie stycznia. Na spotkanie będzie również zaproszony przedstawiciel sanepidu.

Bójcie się ścieków
W Ratuszu uważają, że najpoważniejszym zagrożeniem dla ujęcia wody "Dziesiąta” są nieszczelne zbiorniki bezodpływowe.

Na początku roku urzędnicy sprawdzali, co mieszkańcy ulicy Wyzwolenia (przylegającej bezpośrednio do ujęcia wody) robią ze ściekami. Okazało się, że wiele osób nie potrafiło udokumentować sposobu odprowadzania ścieków z posesji.
Czytaj więcej o:
kostucha
lu
Beret
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kostucha
kostucha (1 grudnia 2009 o 18:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A palic wszystkich i w kosmos wyrzucac,nie bedzie problemu z jakimis cmentarzami.
Rozwiń
lu
lu (30 listopada 2009 o 09:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
panie pismaku ! proszę wziąć plan miasta Lublina i sprawdzić gdzie jest dzielnica Kośminek i nie robić ludziom mętliku w głowach
Rozwiń
Beret
Beret (30 listopada 2009 o 08:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Okazało się, że wiele osób nie potrafiło udokumentować sposobu odprowadzania ścieków z posesji." - Ale tego durne ludziska nie widzą. Dla nich to normalne, że szamba robi się "nie całkiem szczelne".
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!