niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Mieszkańcy os. Krasińskiego w Lublinie: Pozwólcie nam zawracać

Autor: Dominik Smaga

(fot. Wojciech Nieśpiałowski)
(fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Nadkładanie sporego odcinka drogi to codzienność dla części mieszkańców os. Krasińskiego. Jeśli jadą od strony Kraśnika nie mogą w prosty sposób dostać się do domów. Dlatego proszą miasto, by ułatwiło im życie zmieniając oznakowanie jednego ze skrzyżowań.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Kierowcy, którzy na Poczekajce skręcają w prawo z al. Kraśnickiej w ul. Bohaterów Monte Cassino muszą się sporo natrudzić, by dojechać na os. Krasińskiego. Nie ma bezpośredniego skrętu w lewo w ul. Krasińskiego, nie ma też skrętu w leżącą nieco niżej ul. Irydiona.

Żeby się tu dostać trzeba pojechać dalej, a następnie zawrócić. Kierowcy chcieliby zawracać już na skrzyżowaniu ul. Bohaterów Monte Cassino z ul. Armii Krajowej, ale nie pozwalają na to znaki. Trzeba więc jechać o wiele, wiele dalej.

Jedna możliwość to skręt w lewo w stronę Leclerca i zawrócenie koło wjazdu w ul. Leonarda. Nadkłada się wtedy pół kilometra. Alternatywa to jazda na wprost przez ul. Armii Krajowej, gdzie da się zawrócić dopiero na skrzyżowaniu z ul. Rucianą. W taki sposób kierowca nadłoży już sporo ponad kilometr.

Kierowcy mają już tego dosyć i proszą miasto, by umożliwiło im zawracanie na skrzyżowaniu ul. Bohaterów Monte Cassino i Armii Krajowej. Kiedyś taki manewr był tu możliwy, teraz na jego wykonanie nie pozwalają na to stojące przy jezdni zakazy.

W sprawie tego problemu interweniował w Ratuszu miejski radny Zdzisław Drozd (PiS). Prosi prezydenta, żeby usunął znaki, by kierowcy nie musieli już zawracać na odległych skrzyżowaniach.

Zdaniem Drozda na skrzyżowaniach z Rucianą i Leonarda zawracanie jest o wiele mniej bezpieczne niż tu gdzie są światła.

– Powoduje to też dodatkowe koszty – zauważa radny.

– Teoretycznie możliwe jest takie przeprogramowanie sygnalizacji, by kierowcy mogli w tym miejscu zawracać – przyznaje Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. – Zmiana możliwa byłaby pod koniec roku. Wymagałaby zmiany cyklu świateł oraz wymiany sygnalizatorów na takie bez strzałki. Takie zmiany musielibyśmy jeszcze skonsultować z policją.

© OpenStreetMap contributors
© OpenStreetMap contributors
Gość
Gość
jun
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 października 2015 o 09:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo dla Autora za mapę! powinna być przy każdym drogowym artykule, dzięki!:)
Rozwiń
Gość
Gość (6 października 2015 o 08:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
" Teoretycznie możliwe jest takie przeprogramowanie sygnalizacji," - uwielbiam pana kieliszka. Wspaniały teoretyk. A co z praktyką??
Rozwiń
jun
jun (6 października 2015 o 01:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

więcej tego typu udanych inwestycji a zdobędziemy miano najbardziej zakorkowanego miasta Polski z najniższą sredniąprędkością

Rozwiń
Gość
Gość (6 października 2015 o 01:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
obserwuję ostatnie remonty i inwestycje drogowe i stwierdzam, że poza nowym asfaltem wszystko wychodzi na gorzej, przeciwko kierowcom... nie robi się w ogóle rond bez świateł, co w wielu krajach zachodu jest metodą na upłynnienie ruchu i na zwiększenie bezpieczeństwa, no bo czerwone można przejechać, a przy rondzie trzeba zwolnić... generalnie wszędzie jest coraz więcej świateł, coraz mniej strzałek, albo zapalają się bez sensu na chwilę, myślę, że uczniowie samochodówki lepiej by zaprojektowali te nasze nowe inwestycje, ja np. coraz częściej jadę na czerwonym bo już mam dość stawania co chwilę na czerwonej fali na głównych ulicach. A np. po co w nocy światła na Warszawskiej nad Solidarności? jeden samochód na 5 minut, bez sensu. Albo jadąc Warszawską od Skansenu, nad Solidarności są takie światła przy przejściu, gdzie czerwone zapala się gdzieś na 1 czy 2 sekundy to ja nie wiem co to ma być w ogóle, czy ktoś zdąży nogę postawić na tym przejściu? czy może chodzi o żeby wszystkich zwalniać przez górką, żeby się toczyli pod górkę bo jest ograniczenie do 40 (bez sensu)
Rozwiń
do roboty darmozjady
do roboty darmozjady (6 października 2015 o 01:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Z dobrobytu sie mieszkańcom w dupach poprzewracało, jakby jezdzili rowerem albo mpk to by problemu nie było.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!