środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Mieszkańcy Poczekajki: Zróbcie coś z tym przejściem. Tam giną ludzie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 kwietnia 2010, 21:00
Autor: Dominik Smaga

Mieszkańcy LSM domagają się od miasta poprawy bezpieczeństwa na przejściu dla pieszych przez ul. Bohaterów Monte Cassino. Niedawno na pasach zginęła zasłużona mieszkanka Lublina.

Chodzi o przejście na dwujezdniowym odcinku ul. Bohaterów Monte Cassino, położone niemal naprzeciw wyjścia z kościoła parafialnego Niepokalanego Serca Maryi i św. Franciszka. Zebra znajduje się w miejscu, gdzie kierowcy często się rozpędzają – zarówno ci, którzy jadą pod górę od strony ul. Armii Krajowej, jak też ci, którzy skręcili z al. Kraśnickiej.

Miesiąc temu w tym miejscu zginęła Janina Jarzynowa, uhonorowana pierwszym w historii tytułem Lublinianki Roku przyznanym w 1972 r. w plebiscycie "Kuriera Lubelskiego”. Miała duże zasługi dla lubelskiej kultury i dla ratowania zabytkowych nagrobków na cmentarzu przy ul. Lipowej. Na pasach potrącił ją rozpędzony samochód. Kobieta zginęła na miejscu.

– Wcześniej na tym samym przejściu motocyklista potrącił starszą panią, która doznała czterech złamań otwartych. To cud, że żyje – mówi Małgorzata Członkowska, mieszkanka dzielnicy. I alarmuje, że takich tragedii może tu być więcej.

– W tej okolicy mieszka dużo starszych, często schorowanych ludzi, a kierowcy pędzą jak szaleni. Poza tym, kierowcy dla własnej wygody parkują swoje auta przy jezdni obok kościoła i to przy samym przejściu dla pieszych. Przez to wcale nie widać, co się dzieje na jezdni i piesi wyskakują prosto pod rozpędzone auta.

Pani Małgorzata proponuje, by przegonić parkujących tu kierowców lub na środku pasa zieleni rozdzielającego obie jezdnie dwupasmówki ustawić barierki, które uniemożliwiałyby przekraczanie ulicy w niedozwolonych miejscach. A z tym również jest tu problem.

Z prośbą o ustawienie barierek wystąpił też do magistratu jeden z zakonników.
Ratusz na razie nie zdecydował, czy ustawi płotki na jezdni, choć urzędnicy podkreślają, że nie do końca są przekonani do takiego rozwiązania. – Barierki są kosztowne – wyjaśnia Eugeniusz Janicki, dyrektor Wydziału Dróg i Mostów w Urzędzie Miasta.

– Poza tym, nieopodal są inne miejsca, w których takie wygrodzenia mogłyby okazać się bardziej przydatne – dodaje i jako przykład wskazuje dzikie przejścia pod łączącą os. Ruta i os. Błonie kładką nad ul. Armii Krajowej i podobną kładką między os. Ruta i os. Skarpa, która biegnie nad ul. Filaretów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
mania
Lubelak
RaPi
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mania
mania (12 maja 2010 o 10:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ta Pani wcale nie zginęła na przejściu, przechodziła w miejscu niedozwolonym. Większość ludzi w tym miejscu tak robi. Po tym wypadku proboszcz na mszy prosił o przechodzenie tylko na przejściu, a po mszy większość ludzi wyszła jak bydło na ulicę we wszystkich możliwych miejscach. A kierowcy też jeżdża bez wyobraźni....niestety
Rozwiń
Lubelak
Lubelak (13 kwietnia 2010 o 14:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten fotograf, który zrobił zdjęcie to chyba jakiś pijany był??? Sam powinien uważać żeby go nie potrącili:-)
Rozwiń
RaPi
RaPi (13 kwietnia 2010 o 09:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po co wydawać kasę na płotki. Znajdą się tacy co i przez nie będą potrafili przeskoczyć żeby zaoszczędzić sobie 10m drogi. Jak ktoś nie rozumie, że do przechodzenia przez jezdnię służy przejście dla pieszych to nic go tego nie nauczy. Jak widać matka natura wie co robi i selekcja naturalna działa świetnie i zawsze odpadają słabsze czytaj głupsze organizmy bo nikt rozumny nie wychodzi przed nadjeżdżający samochód.

Zamiast płotków polecałbym poprawić nawierzchnię drogi na tym odcinku.
Rozwiń
ryba
ryba (12 kwietnia 2010 o 18:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A pani Członkowska to ma racje, ale uaktywnia się bo zbliżają się wybory samorządowe
Rozwiń
marko
marko (12 kwietnia 2010 o 17:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie do końca prawda. Ta pani (pierwsza lublinianka) nie zginęła na przejściu, ale przechodziła w miejscu niedozwolonym, przebiegajac przez dwupasmówkę na wprost ulicy Irydiona. tam potrzebny jest płotek odgradzajacy tę dwupasmówkę. zakończy sie wtedy droga na skróty.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!