środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Mieszkańcy skarżą się na opryski w mieście. "Trują nasze psy"

Dodano: 30 lipca 2016, 15:01
Autor: Dominik Smaga

Nasza Czytelniczka sfotografowała pracowników opryskujących chodniki
Nasza Czytelniczka sfotografowała pracowników opryskujących chodniki

Na chwastobójcze opryski skarżą się mieszkańcy os. Poręba. Chemikaliami miasto rozprawia się tu z roślinami panoszącymi się na chodniku. – Ale przy okazji truje zwierzęta – mówi jedna z mieszkanek. – To nie jest toksyczny środek – odpowiada Ratusz

W czwartek rano ekipa z rozpylaczami pojawiła się w rejonie ul. Agatowej. – Panowie robiący opryski sami przyznali, że stosują Roundup – mówi Agnieszka Sobolewska, która zaniepokojona zadzwoniła do naszej redakcji.

– Nie ma tu żadnego ostrzeżenia, a przecież jest tu dużo matek z małymi dziećmi i dużo psów.
Pani Agnieszka sama niedawno musiała odratować swoją sukę, która jakiś czas temu zatruła się środkami ochrony roślin. – Fama prawie dwa tygodnie była w szpitalu – mówi mieszkanka Poręby. – Dzwoniłam do Zarządu Dróg i Mostów, gdzie powiedziano mi, że mogę złożyć wniosek o odszkodowanie. Ale mi nie chodzi o pieniądze, tylko żeby nie powtórzyła się sytuacja, której zwierzę może już nie przeżyć.

Miasto przyznaje, że rzeczywiście zlecało wykonanie oprysków. – Pod koniec kwietnia były prowadzone po raz pierwszy, a teraz ponownie na Agatowej, Berylowej i Granitowej. Opryskiwane były nie trawniki, ale chodniki w pobliżu krawężników, by w ten sposób usunąć z chodników chwasty – mówi Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. Pytany o środek użyty do takiej akcji wskazuje na Roundup 360 SL. – Z deklaracji producenta wynika, że nie ma żadnego okresu karencji dla ludzi i zwierząt.

Inny środek używany był w połowie czerwca w pobliżu filii miejskiej biblioteki przy Szaserów. Tam pojawiły się ogłoszenia informujące o tym, że przez 21 dni na trawnik nie można wprowadzać psów. Lubelskie lecznice, o czym pisaliśmy ponad miesiąc temu, miały już w tym roku czworonożnych pacjentów z objawami zatrucia środkami ochrony roślin.

Czytaj więcej o: Lublin zwierzęta
t.rodak.t
Użytkownik niezarejestrowany
meki
(38) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

t.rodak.t
t.rodak.t (18 maja 2017 o 11:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a ja jestem zdania, że ludzie powinni zacząć się innymi sprawami. te wszystkie natryski, spraye - to jest praca tych ludzi i muszą to robić. a wieczne krytykowanie wszystkiego nic nie da. ostatnio widziałem na jakimś forum, jak ludzie jadą po sklepach internetowych. i tak jak tutaj, wypowiadali się tylko ci, którzy nigdy nie kupowali w takich sklepach. ja tam kupuję tylko i wyłącznie w sieci (***s://***mewa24.pl/pl/p/pizama-cotton/182) i nie wyobrażam sobie pluć jadem w internecie. wrzućmy wszyscy na luz, będzie się nam żyło lepiej.
Rozwiń
Gość
Gość (18 maja 2017 o 07:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trawnik nie jest kiblem dla psa
Rozwiń
meki
meki (14 sierpnia 2016 o 19:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do p. hycla który na pewno pasował by na wieś zgodnie z powiedzeniem ‘chłop zywemu nie przepuści, ….. 
Rozwiń
meki
meki (14 sierpnia 2016 o 19:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zakładam, że większość biorących udział w dyskusji to ci, którym płacimy za utrzymanie czystości. Są to ludzie administracji, którym zapewne kazano wystąpić w roli mieszkańców pokrzywdzonych przez właścicieli psów. My im płacimy, a oni trują nas, nasze dzieci i nasze zwierzęta od wielu lat. Opryski prowadzą nawet przy placach zabaw, przedszkolach, szkołach itp. Czy wieloletnie lanie trucizn w osiedlach mieszkaniowych nie niszczy środowiska, nie wpływa na zdrowie naszych rodzin. Czy wreszcie prawo w Polsce dopuszcza takie działania. Czy prawo jest inne za zabicie psa siekierą /wtedy jest to bestialstwo i zwyrodnienie/, a inne za otrucie, kiedy to zwierzę kończy życie w długich męczarniach i jest to tylko wykonanie zadania. Czy ten, kto wydaje lub wykonuje takie polecenia powie swoim dzieciom, że dzisiaj zabił kilka psów. Ale nie tylko psy - ginie każde żywe stworzenie, które zetknie się z tą nieszkodliwą, jak to mówią prawie bezstronni biegli, substancją. W wypowiedziach większości zabierających głos w tej sprawie widzę egoizm, agresywność i arogancję dla wszystkiego co żyje. Władze i media nie widzą problemu, a że ktoś zachoruje lub umrze to przecież normalne. Dlaczego wzrasta zachorowalność na raka i inne ciężkie choroby, bo przecież trucizny nie trują. Jedynie właściciele psów mają problemy-a może by ich też jakoś na tamten świat i po krzyku.     
Rozwiń
hycel
hycel (1 sierpnia 2016 o 08:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wypieprzajcie na wiochę ze swoimi kundlami do mamusi i tatusia. Za stodoło piesek nasra, muszki obsiondo i do chałpy syfu nanioso. Paniusie z pieskami, jop ich mać.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (38)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!