sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Mieszkańcy ul. Przyjaźni bez wody i toalet (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 czerwca 2008, 15:11
Autor: DOMINIK SMAGA

Prawie ćwierć tysiąca rodzin z ul. Przyjaźni w Lublinie na długo zapamięta te dni. Na termometrach jest prawie 30 stopni, a oni mają suche krany.

Wodę mogą od biedy kupić w sklepie. Ale co z tego, jeżeli mają zakaz korzystania z toalet i wylewania czegokolwiek do zlewu lub sedesu?

Skąd to zamieszanie? Robotnicy remontują kanał ściekowy biegnący pod ul. Łęczyńską. I przez dwa dni nic nie może tymi rurami płynąć. A mieszkańcy dwóch bloków Przyjaźni 1 i 21 mają poważny problem. Już w zeszłym tygodniu na klatkach schodowych zobaczyli ogłoszenia o tym, że 9 i 10 czerwca nie będą mogli w ogóle korzystać z kanalizacji. A po to, żeby niczego do zlewów i sedesów nie wlewali MPWiK nie będzie im dostarczać wody do mieszkań.


Realizacja Agnieszka Antoń


- Nie wyobrażam sobie, jak to będzie. Wodę mogę sobie przynieść, ale co zrobić ze ściekami? - martwi się Zofia Sobich. Swe potrzeby fizjologiczne lokatorzy będą mogli załatwiać w przenośnych toaletach toi-toi ustawionych wzdłuż bloków, po jednym na każdą, liczącą 15 mieszkań klatkę schodową. Wyjść za potrzebą jest gdzie, ale nie ma gdzie się umyć, ani pozmywać naczyń. - No bo niby gdzie mamy wylać brudną wodę? - pyta Alina Błonka - Całe szczęście, że mam córkę na tym samym osiedlu, to pójdę do niej. Wiadra na zlewki już sobie zabezpieczyłam, ale nie wiem, gdzie je wyniosę - dodaje.

- Musowo sobie jakoś poradzić - wzdycha pani Maria z bloku nr 21. - Wody nałapałam w pojemniki. Wannę już zatkałam i tam będę wszystko gromadzić. A później jakoś się to będzie z tej wanny wylewać. O tyle dobrze, że sama mieszkam, to i wody mniej zużywam.

Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji wyjaśnia, że inaczej być nie mogło. - Nie odkręca się koła w czasie jazdy - mówi Tadeusz Fijałka, prezes MPWiK. - Remont wygląda w ten sposób, że do kanału wpuszcza się specjalny rękaw z włókna szklanego nasączanego żywicami, a później utwardza się to gorącą wodą. Rękaw uszczelnia wtedy kanał od środka, a później do wnętrza wjeżdża robot, który wywierca przykanaliki do poszczególnych budynków. Gdybyśmy to robili zwykłą metodą, wtedy musielibyśmy rozkopać ulicę, a przerwa w odprowadzeniu ścieków byłaby jeszcze dłuższa.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
gosc - bronowice
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gosc - bronowice
gosc - bronowice (10 czerwca 2008 o 09:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dwa lata temu na Bronowicach to samo bylo, 2 dni bez wody i wylewania i rownież było gorąco - każdy musi przez to przejsc a to jeszcze nic poczekajcie na wymiane rur gazowych w mieszkaniach - oj wtedy bedzie sie dzialo
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!