sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Mieszkańcy Wieniawy: Karetko, ucisz się!

Dodano: 23 grudnia 2008, 19:54
Autor: Dominik Smaga

Niech karetki jeżdżą bez syren - domagają się od kierownictwa pogotowia przy Weteranów mieszkańcy pobliskich budynków.

- Nie mogę nakazać kierowcom, by łamali prawo - rozkłada ręce szef pogotowia.

- Zimą to jeszcze, jeszcze. Ale latem, przy otwartych oknach, nie da się wytrzymać - skarży się Maria Pszczoła, która od 30 lat mieszka na Wieniawie. - Najgorsze są te sygnały w nowych karetkach. Są bardziej uciążliwe od innych.

Prośbę, by uciszyć karetki, oficjalnie zgłosił jako jedną z poprawek do miejskiego programu walki z hałasem Henryk Zięba, przewodniczący zarządu dzielnicy Wieniawa. Chce, by przynajmniej nocą część drogi od pogotowia ambulanse pokonywały z wyłączonymi sygnałami dźwiękowymi.

- Przecież w nocy ulice są puste i nikt nie musi zjeżdżać karetce z drogi, zwłaszcza na bocznych uliczkach jeszcze przed Alejami Racławickimi. Tutaj naprawdę nie ma potrzeby używać syren - argumentuje Zięba.

- Karetki mogłyby przecież dojechać bez sygnałów do Racławickich albo Głębokiej - dodaje Pszczoła.

Pogotowie się na to nie zgadza. - Jako mieszkaniec Lublina też czasami mam wątpliwości. Bo przecież jest coś takiego, jak cisza nocna. Ale jako dyrektor muszę stosować się do przepisów - mówi Zdzisław Kulesza, szef Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego. - Być może należałoby przeprowadzić jakąś debatę na temat zmiany przepisów, czy w określonych sytuacjach konieczne jest jednoczesne używanie sygnałów świetlnych i dźwiękowych.

Drogówka nie pozostawia złudzeń: karetki muszą wyć. - Gdy karetka jedzie bez włączonych równocześnie sygnałów świetlnych i dźwiękowych, musi się stosować do wszystkich przepisów ruchu drogowego i nie jest pojazdem uprzywilejowanym - wyjaśnia Arkadiusz Delekta z Komendy Wojewódzkiej Policji. - Prawo jest tu niezależne od godziny, pory roku i sytuacji na drodze.

- Dlatego nie mogę nakazać swoim podwładnym, by łamali prawo, bo sam miałbym kłopoty - stwierdza Kulesza.

Ale samorząd dzielnicy twardo obstaje przy swoim. O tym, czy znajdzie się sposób na ulżenie mieszkańcom Wieniawy, radni zdecydują w styczniu, gdy będzie rozpatrywany miejski program walki z hałasem.
Czytaj więcej o:
RS
prymityw
&&&
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

RS
RS (24 grudnia 2008 o 14:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
prymityw napisał:
Szczerze i z otwartego serca życzę Wam z okazji Świąt Bożego Narodzenia żeby sygnał karetki odpalany pod Waszym oknem 15 razy na dobę przyniósł Wam spokój Nowym Roku. Co za deb***e, mieszkam tu od 30 lat i mam przez to silną nerwicę. Nie pozdrawiam

Nerwica jest uleczalna a po drugie mieć pogotowie pod nosem dla nerwicowca to komfort psychiczny.
Rozwiń
prymityw
prymityw (24 grudnia 2008 o 13:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szczerze i z otwartego serca życzę Wam z okazji Świąt Bożego Narodzenia żeby sygnał karetki odpalany pod Waszym oknem 15 razy na dobę przyniósł Wam spokój Nowym Roku. Co za deb***e, mieszkam tu od 30 lat i mam przez to silną nerwicę. Nie pozdrawiam
Rozwiń
&&&
&&& (24 grudnia 2008 o 10:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dokładnie. Paniusia przypomniała sobie po 30 latach, że jej wycie karetek przeszkadza. Wg niej, niech włączają na Racławickich, a na Racławickich ludzie nie mieszkają? Jakoś im to nie przeszkadza, a przynajmniej nie dyskutują, bo widocznie wiedzą, że tak karetki powinny jeździć. W razie potrzeby do takiej paniusi będą przyjeżdżać po cichutku, stojąc w korkach (chociaż konkretnie do tej, wezmą nosze pod pachę i przybędą na paluszkach, żeby nie stukać głośno obcasami). Życzę tego typu księżniczkom zdrowia.
Rozwiń
silver-lublin
silver-lublin (24 grudnia 2008 o 10:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trzydzieści lat i nie zdążyła się przyzwyczaić? Panie Pszczoła, zajmij się Pan ważnymi sprawami. Nie przyszło Panu do głowy, że karetka na sygnale jedzie do kogoś, kto szczególnie jej potrzebuje. Mieszkam przy samym pogotowiu (Spadochroniarzy 4) i jakoś staram się nie narzekać. Poza tym karetki nocą zwykle wyjeżdżają tylko na sygnale świetlnym, a syreny włączają dopiero przy głównych ulicach. Wesołych Świąt i więcej wyrozumiałości wszystkim malkontentom.
Rozwiń
den
den (24 grudnia 2008 o 09:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
karetki wyją na weteranów odkąd pamiętam - dopiero teraz to komuś przeszkadza ? czy dopiero teraz jakiś społecznik kupił tanio w okolicy mieszkanie i nakręca awanturę? A co maja powiedziec ci, którzy mieszkają w blokach kolo sikorskiego ? W nocy jeden tir potrafi narobić tyle hałasu że umarłego by obudził.... i co, zamknąć ulicę ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!