wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Mieszkania z czasów PRL w modelu 3D

Dodano: 15 grudnia 2013, 16:57

Typowe mieszkanie z czasów PRL było brzydkie – fragment modelu 3D (Ośrodek Brama Grodzka Teatr NN)
Typowe mieszkanie z czasów PRL było brzydkie – fragment modelu 3D (Ośrodek Brama Grodzka Teatr NN)

Projekt "Historia zamknięta w mieszkaniu. Opowieści o PRL” to liczne relacje wplecione w model mieszkania 3D. Lekcja nie tylko dla licealistów

W przedpokoju odkurzacz, w salonie telewizor, w łazience pralka Frania, w kuchni kartki na mięso. Typowe mieszkanie z czasu PRL było brzydkie, ale za to pełne cennych sprzętów i przedmiotów. Często okupionych wieloma godzinami spędzonymi w kolejce.

– Dziś kolejka to dla młodych ludzi coś bardzo abstrakcyjnego – mówi Wioletta Wejman z Ośrodka Brama Grodzka Teatr NN w Lublinie. – Tak samo nie rozumieją, że pranie za pomocą Frani zajmowało całą sobotę i była w to zaangażowana cała rodzina.

Jak więc opowiadać młodzieży o okresie PRL nie powielając stereotypów? Jak ich w ogóle tematem zainteresować?

Projekt "Historia zamknięta w mieszkaniu. Opowieści o PRL” Ośrodka Brama Grodzka Teatr NN, to kilkadziesiąt relacji wplecionych w model mieszkania 3D. Typowe M-4 z lubelskiego blokowiska: 5 pomieszczeń, 36 mkw. Każdy z przedmiotów, które można tu znaleźć zdobyto z tak wielkim trudem, że zasługuje na swoją własną opowieść.

Są więc historie o kolejkach, wersalkach, strajkach. O historycznych zrywach i życiu w ciasnocie. O ograniczeniach tamtego systemu i zaradności obywateli. Wystarczy kliknąć myszką.

O dużym pokoju: Zawsze meble na wysoki połysk, zawsze szyba na stole. I kryształowy wazon ze sztucznym kwiatem.

O telewizorze: Imponujących rozmiarów radziecki Rubin był meblem budzącym szacunek.
– Wiele wspomnień z tamtego okresu dotyczy trudu, mozołu dnia codziennego i międzysąsiedzkich relacji wynikających ze stania w długich kolejkach. To opowieść o codzienności i o tym, jak się wtedy funkcjonowało – dodaje Piotr Lasota z Teatru NN.

– To taka trochę gra. Po zapoznaniu się ze wszystkimi 25 aktywnymi przedmiotami przenosimy się do ukrytego pomieszczenia – tłumaczy Wejman. – Chodziło o to, by pokazać młodym ludziom wagę tego, co się działo. Że historię tworzyli zwykli ludzie z niezwykłą charyzmą.
Na tym nie koniec. – Mam nadzieję, że będą przybywały nowe elementy wyposażenia i nowe historie – mówi Wejman.

Więcej o "Historii zamkniętej w mieszkaniu...” w piątkowym Magazynie


Historie mówione

Ośrodek Brama Grodzka Teatr NN zbiera od 2005 roku. Obecnie to już 2,5 tys. relacji, 2780 godzin nagrań, 1764 świadków historii. Można je znaleźć na stronie teatrnn.pl
Czytaj więcej o:
Mam
prl
prl
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Mam
Mam (16 grudnia 2013 o 10:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Za komuny 50 metrowe mieszkanie było ciasne. Dzisiaj 30 metrów to APARTAMENT barany:))

Rozwiń
prl
prl (16 grudnia 2013 o 06:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

...sorki za błędy w moim wpisie powyżej, ale szybko pisałem bo mnie szlag trafia na to narzekanie.

Rozwiń
prl
prl (16 grudnia 2013 o 06:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Typowe mieszkanie z czasu PRL było brzydkie

--- jak to czytam, to jestem zniesmaczony tym narzekaniem na PRL. Teraz czepiata się mieszkań. Ludzie żyli spokojnie, razem, nikt nikogo na bruk nie wywalał, ludzie mieli pracę. Mieszkania urządzali może i nie na bogato jak co niektórzy teraz (acxzkolwiek było i na bogato u niekturych :) ), ale schludnie i czysto było. Ja urodziłem się w latach 70-tych i nie mogę narzekać na nic. Wszystko było czego potrzeba. Jedzenie też zdrowe było - to tak przy okazji...

A co teraz macie? Wiadomo, że moda się zmienia. Za 20-30lat napiszą, że typowe mieszkanie z roku 2013 było brzydkie. Zamiast narzekać i podkreślać, że coś było brzydkie, wystarczyło by zapodać kilka zdjęć albo opisać sprzęty czy ich wygląd, każdy by sobie sam ocenił. Sprawa ładne/brzydkie - jest względna. Jednemu się podoba innemu nie. Po drugie słowo "brzydkie" jest bardzo ogólnikowe. Kto wie, może za ileś lat wróci moda na mebelki z lat 70-90....?

Teraz wszystko ładne ale z trocin. Jak to się mówi - na zewnątrz się świeci a w środku papier. Kiedyś meble przynajmniej z drewna były albo z porządnej płyty wiórowej. Teściowa do dzisiaj ma takie i trzeba przyznać, że dobrze się trzymają, politura abrdzo odporna na uderzenie czy zadrapania. Teraz pukniesz w politurę i odpada.... żarcie też zatrure. Zachorowalność na nowotwory rośnie. Meble tez cholera wie z czego robią.

Rozwiń
Gość
Gość (15 grudnia 2013 o 22:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A kolejki do darmowych jadłodajni po talerz strawy, przed Ośrodkami Pomocy Społecznej po zasiłki. Do przedszkoli, żłobków czeka się w kolejce też bardzo długo. I można tak wymieniać jeszcze długo. Do dentysty to już jak ktoś nie ma kasy to wogóle nie chodzi, bo mało któtra usługa jest wykonywana w ramach NFZ i to trzeba tak długo czekać az ząb całkiem się zepsuje.

Rozwiń
mara
mara (15 grudnia 2013 o 22:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jaka abstrakcja  kolejki? Dziś są większe i niebezpieczne. Do niektórych lekarzy specjalistów trzeba czekać po kilka miesięsy a czasem lat. Nawet chorzy na serce czy raka czekają w kolejce do lekarza, szpitala, na operację, a za komuny nie czekali. Nawet na wypisanie recepty czeka się tydzień. Są etatowi stacze kolejkowi. Są nawet kolejki i przepychanki za mięsem /tańszaym/, przed otwarciem "peweksów" (ciuchlanów) i wyrywanie sobie "towaru" , kolejki do Urzędów Pracy już od 5 rano. Więc po co ta obłuda, że teraz nie ma kolejek i straszenie młodzieży PRL ?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!