niedziela, 24 września 2017 r.

Lublin

Miliony utopione w wieżowcu Sunhill. Developer narobił długów i zwinął żagle

Dodano: 11 marca 2010, 20:08

Właściciel Antaru wypompował z firmy miliony złotych, a nas zostawił z długami – twierdzą byli kontrahenci developera. Lubelska spółka budowała apartamentowiec Sunhill na LSM. Inwestycję przejęli mieszkańcy, a firma okazała się bankrutem.

– Ze spółki wypłynęło ok. 12 mln zł. Tylko mojej firmie zalegają ponad 800 tys. zł – mówi anonimowo jeden z podwykonawców, który pracował przy budowie Sunhilla.

Wśród wierzycieli jest też LPBO, która była głównym wykonawcą apartamentowca. W ubiegłym roku ogłosiła upadłość. Syndyk LPBO wysłał do Antaru wezwanie do uregulowania niezapłaconych faktur. Długi Antaru wobec LPBO sięgają dziś blisko 2,6 mln zł.

– Mogę tylko potwierdzić, że do tej pory nie udało się odzyskać ani złotówki – mówi Zbigniew Kosiński, syndyk LPBO.

Podwykonawcy pracowali przy Sunhillu na zlecenie LPBO. Gdy firma padła, większość z nich rozpoczęła współpracę bezpośrednio z Antarem. Dziś wszyscy domagają się zwrotu długów od developera.

– Mam nawet wyrok sądowy, ale Antar tak obracał majątkiem, że teraz nie bardzo wiadomo, od kogo egzekwować długi – mówi Bogdan Kamola z firmy Promix, która wykonywała instalacje sanitarne.

Postępowanie upadłościowe w sprawie Antaru toczy się od stycznia. W lutym prezes firmy złożył rezygnację. Oficjalny powód, to zapaść finansowa i brak możliwości dalszego funkcjonowania. Wierzyciele są przekonani, że właściciel spółki z premedytacją wyprowadził majątek z Antaru.

– Z kosztorysu wynika, że za budowę powinien zapłacić ponad 28 mln zł – dodaje nasz rozmówca – Zapłacił niecałe 20 mln. Poza tym, gdyby każdy z klientów kupił w Sunhillu tylko 50 mkw., to do firmy powinno wpłynąć ponad 37 mln zł. Te pieniądze gdzieś się rozpłynęły.

Gdy w kasie zaczęło pojawiać się dno, Antar wziął 5 mln zł kredytu na dokończenie budowy. Dziś muszą go spłacać dawni klienci.

W lutym ubiegłego roku Jarosław T., właściciel Antaru, założył trzy nowe firmy. W jednej z nich Antar był jedynym udziałowcem. W pozostałych część udziałów posiadał Antar, a resztę Jarosław T. – Później sam ze sobą handlował udziałami – dodaje nasz rozmówca.

Z dokumentów notarialnych wynika, że płacono za nie gotówką. Teoretycznie Jarosław T. przekazywał sobie setki tysięcy złotych. Antar pozbył się też udziałów w apartamentowcu. Inwestycję przejęło Stowarzyszenie Mieszkańców Sunhill.

– Zakładanie tych spółek było dla mnie sygnałem ostrzegawczym – mówi Arkadiusz Liszcz, prezes stowarzyszenia. – Ale nie mnie oceniać, czy to postępowanie było legalne.

Byli klienci developera kończą budowę i spłacają kredyt zaciągnięty przez Antar. Do uregulowania pozostało ponad 3 mln zł. Dawni kontrahenci firmy są przekonani, że kredytem finansowano działalność innych spółek Jarosława T. Ten zaś jest nieuchwytny. Wierzyciele zamierzają skierować sprawę do prokuratury. Inwestycją na LSM zajmuje się też Centralne Biuro Antykorupcyjne.
Czytaj więcej o:
Gość
?
wodorost
(63) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 marca 2016 o 18:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dokladnie ten sam antar co w Piasecznie! unikac tego pana!
Rozwiń
?
? (12 września 2015 o 10:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czy to ten sam ANTAR co w Piasecznie?nad jeziorem?z Jagódką?

Rozwiń
wodorost
wodorost (11 września 2015 o 21:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A jezioro Piaseczno śmierdzi i rosną w nim glony.Prezes popala fajeczkę.

Rozwiń
grzegorz
grzegorz (17 grudnia 2010 o 15:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
firma wykona uslugi wykonczeniowe mieszkan tanio szybko i solidnie.nr tel882 236 264
Malowanie, tapetowanie, laminat, panele, burzenie,parkiet, glazura, tynki, szpachlowanie, płyty regipsowe, wykończenia wnętrz.
SZYBKO, TANIO I SOLIDNIE
TEL. 882 236 264
Rozwiń
ekonopraktyk
ekonopraktyk (30 lipca 2010 o 08:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czemu w artykułach (skoro ci devoloponaciągacze zakładają nowe firemki) nie podaje się pełnych danych osób które dopuściły się kradzieży, tylko ukrywa się je, tak jak dla przykładu Jarosław T.
Pozwala sie w ten sposób dalej bezkarnie oszukiwac ludzi! Jeśli ta osoba nadal prowadzi dzialalność gospodarczą nie widzę problemu żeby podać pełne nazwisko. Obchodząc bzdurne przepisy można to zrobić w kontekście innej sprawy. Ale trzeba ostrzegać innych żeby nie zostali tak samo oszukani.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (63)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!