środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Młodzi wizjonerzy (w) sercu miasta

Dodano: 22 czerwca 2007, 17:07

W niedzielę wieczorem studenci Wydziału Artystycznego UMCS zaprezentują swój projekt placu Litewskiego.

- To propozycja dla ludzi i dla inwestorów. Na takie rozwiązanie dużo łatwiej będzie znaleźć pieniądze - tłumaczą. - Ale szczegóły zdradzimy dopiero jutro.

Dziewięcioro studentów IV roku malarstwa lubelskiego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej przez pół roku pracowało nad najważniejszym projektem w ich dotychczasowej karierze - przestrzenną makietą ich wizji placu Litewskiego.
- Różne pomysły na temat placu, o których słyszymy od dawna, można nazwać literackimi. Dużo słów, poezji. A mało działania - mówi Maciej Wróblewski, jeden ze studentów. - My postanowiliśmy zrobić konkret - makietę.
Studenci pracowali nad nią w każdy czwartek na zajęciach z projektowania otoczenia, które prowadzi prof. Dobrosław Bagiński. - Lublin jest ważnym europejskim miastem, metropolią. A nasz główny plac przypomina prowincjonalny skwerek. To należy jak najszybciej zmienić - mówi profesor.
- Plac powinien być miejscem, do którego będą przychodzili ludzie. Tylko po co mają tam teraz przychodzić? Żeby się spotkać pod Baobabem? Czy żeby wsiąść w jeden ze stających obok autobusów? - pyta Bagiński. - Nam zależy na tym, żeby w tym placu wywołać stany życia.
Zdaniem młodych urbanistów, w tej chwili Litewski jest pogrążony w chaosie. - Jak oglądamy albumy z czasów PRL wydaje nam się, że nawet wtedy lepiej wyglądał. Było przynajmniej więcej bratków - śmieje się Paweł Pogorzelski.
- Ale za to bardzo podoba nam się architektura wokół. To piękne, monumentalne budynki - dodaje Lucyna Rajchel. - Problem w tym, że trzykondygnacyjne gmachy wobec trzyhektarowego placu tracą swoją skalę. One powinny się odpowiednio prezentować.

Studenci w swojej propozycji zachowują w niezmienionej formie wszystkie obiekty na placu i wokół niego, które powstały przed 1939 r. - Uwzględniamy też potrzeby oficjalnych uroczystości i zdarzeń, które się odbywają na placu. Zachowujemy pomniki. Ale niekoniecznie w tym samym miejscu, co teraz - mówi tajemniczo prof. Bagiński. - No i wprowadzamy sporo nowości.
Pomysłodawcom zależy też na przeciągnięciu na teren placu inwestorów. - Na takie rozwiązanie dużo łatwiej będzie znaleźć pieniądze -podkreśla prof. Bagiński. - A co ci inwestorzy mogliby zrobić na placu? To zdradzimy w niedzielę wieczorem.
Czytaj więcej o:
Ellington
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ellington
Ellington (3 stycznia 2008 o 00:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moje kochane dzieciaczki Smarujcie swoje obrazki. Pewnie nic z tego nie będzie. Ale nie architektura !!! Wystarczy zerknąć, a już wiadomo co tam ma stanąć. Chłopczyk jęczy o komunizmie i bratkach. Pewne, młode dziewczęcie, też coś jęczało, że 8 marca kojarzy jej się z rajstopami i goździkami i takie tam piedoły. Ale d*** wyszła ? Prawda ? Urżnęliście kupę postkomunistyczną w nowoczesnej formie i już. Totalny brak wyobraźni przestrzennej i historycznej A może wszystko w beton. Sztuczne drzewka, strumyczek. I jakaś promocyjka. Niech sobie dzieciaki używają I ta pomocna, pedagogiczna dłoń Pamięta tamte czasy Prawda ? Pomyślcie nad tym. Nie zwalcie czasu i życia. Bo życie jest krótkie . I tak was lubię . No może kogoś z Was
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!