wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Mniej cięć i krwi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 marca 2005, 20:59
Autor: Ewa Stępień

Lekarze z Kliniki Chirurgii Naczyń i Angiologii szpitala przy ul. Staszica w Lublinie przeprowadzili operację założenia by-passu na tętnicy pionierską metodą

Do brzucha pacjenta lekarz wprowadza niewielką kamerę. Dzięki temu nie rozcina otrzewnej i wnętrzności. Na ekranie widać w powiększeniu tętnicę zaatakowaną przez miażdżycę.
Wystarczy bardzo małe nacięcie z boku, nad biodrem. Przez otwór wprowadza się wideoskop, czyli miniaturową kamerę. Urządzenie ma długość 40 centymetrów i średnicę 10 milimetrów. Manewrując wideoskopem między narządami, chirurg dochodzi do tętnicy biodrowo-udowej. A dokładnie - do niedrożnego odcinka, który w szczegółach widzi na ekranie TV.
Tą samą drogą lekarz wprowadza miniaturowe narzędzia chirurgiczne i protezę tętnicy - czyli by-pass z tworzywa sztucznego. Dzięki temu nie trzeba rozcinać wnętrzności, tak jak w tradycyjnej metodzie.

Właśnie w ten pionierski sposób zoperowano przedwczoraj w Lublinie 61-letniego mieszkańca Białej Podlaskiej. Pacjent cierpiał na niedokrwienie nóg spowodowane zaawansowaną miażdżycą. Leki nie pomagały. Jedynym ratunkiem była operacja. - Żeby przywrócić krążenie krwi w nodze chorego, umieściliśmy by-pass w ten sposób, by ominął zatkaną część tętnicy. Udało się. Nowa metoda jest mniej inwazyjna i mniej krwawa od dotychczasowych - opisuje jej autor, doc. Jacek Wroński, kierownik Kliniki Chirurgii Naczyń i Angiologii szpitala przy ul. Staszica w Lublinie. - Dotąd nikt na świecie nie operował w ten sposób.
- Czuję się coraz lepiej - powiedział wczoraj Dziennikowi uśmiechnięty Aleksander Wójcicki, zoperowany przez docenta Wrońskiego pacjent.
Ponieważ zabieg przeprowadzony przez lubelskich lekarzy nie wymagał "krojenia” chorego, opuści on szpital nie po 10, a już po 5 dniach od operacji. Pierwsza zakończyła się sukcesem, więc lekarze planują serię następnych. Choćby dlatego, że miażdżyca zbiera coraz większe żniwo. - Jej skutek to zawały, udary, tętniaki - wymienia doc. Wroński.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!