środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Mniej kandydatów na studia w Lublinie. Przez niż i trudną maturę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 lipca 2014, 11:46

Lubelskie uczelnie tracą kandydatów na studia. W porównaniu z ubiegłym rokiem najwięcej - Politechnika Lubelska, najmniej - Uniwersytet Medyczny. Władze szkół wyższych tłumaczą to niżem demograficznym i tym, że aż jedna trzecia maturzystów nie zdała egzaminu dojrzałości.

Ponad 4100 kandydatów stara się o przyjęcie na pierwszy rok studiów w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. To ponad pół tysiąca osób mniej niż przed rokiem. Zdaniem uczelni to jednak dobry wynik.
- Wyhamowaliśmy tendencję spadkową z ubiegłego roku. W analogicznym czasie w ubiegłym roku zrekrutowaliśmy 4780 osób, a biorąc pod uwagę spadek liczby tegorocznych maturzystów i tych, którzy maturę zdali, nasz wynik uznajemy za optymistyczny - mówi Lidia Jaskuła, rzeczniczka KUL.

Uczelnia rozpoczęła już drugi etap naboru na studia. Wczoraj ponownie otwarty został serwis rekrutacyjny. Najwięcej wolnych miejsc jest na ochronie środowiska, na którą w pierwszym terminie zgłosiło się zaledwie kilkoro chętnych. - Po kilkanaście osób brakuje m. in. na matematyce, kulturoznawstwie i architekturze krajobrazu. Kolejnej rekrutacji nie będziemy raczej prowadzić na kierunku prawo, na którym mieliśmy najwięcej chętnych - mówi Jaskuła.

O przyjęcie na prawo starały się 622 osoby, przy limicie 250 miejsc. Ostrzejszą walkę stoczyli natomiast kandydaci na sinologię, gdzie o jeden indeks starało się 4,5 osoby. Niewykluczone, że na pozostałych kierunkach, które cieszyły się największą popularnością będą jeszcze wolne miejsca. Wszystko zależy od tego, ilu kandydatów potwierdzi ostatecznie wybór studiów. Czas na to mają do 14 lipca do godz. 15.

* Spory spadek kandydatów - o ok. 17 proc. mniej niż w ubiegłym roku - zanotowała Politechnika Lubelska. O 1840 miejsc na 18 kierunkach walczy tu 3600 osób. Wolne miejsca są jeszcze na edukacji techniczno-informatycznej oraz matematyce na Wydziale Podstaw Techniki. Dodatkowa rekrutacja trwa do dzisiaj.

* Mniej kandydatów ma także Uniwersytet Przyrodniczy, ale większość kierunków najprawdopodobniej uda się zapełnić za pierwszym podejściem. Nabór może być prowadzony dalej na pięciu, lub sześciu kierunkach, m. in.: rolnictwie, ogrodnictwie, agrobiznesie, czy ochronie roślin.

* Ponad dwa tysiące osób mniej niż w ubiegłym roku wyraziło z kolei chęć studiowania na UMCS. Tu rekrutacja nie została jeszcze jednak w pełni zakończona. Do 15 lipca mogą rejestrować się osoby chcące studiować w Wydziale Zamiejscowym w Puławach.

* Najmniej spadek chętnych odczuł Uniwersytet Medyczny, który w porównaniu z ubiegłym rokiem stracił tylko ok. 100 kandydatów. Uczelnia dodatkową rekrutację przeprowadzi na kierunkach: zdrowie publiczne i ratownictwo medyczne, gdzie są jeszcze wolne miejsca.
  Edytuj ten wpis
anka
ewelina
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

anka
anka (14 lipca 2014 o 15:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

I wystarczy już tych studentów. Kiedyś matura oznaczała, iż człowiek posiadał sporą wiedzę ogólną, był na jakimś poziomie. Dzisiejsi maturzyści nie potrafią mówić i pisać po polsku. Ich zachowanie dorównuje zachowaniu panom spod budki z piwem. Byle jaki poziom nauczania przez wszystkie etapy edukacji i wypuszczanie w świat ludzi z dyplomami i roszczeniami, pomimo znikomej wiedzy. Wiedzą o tym nauczyciele, wykładowcy, ale każdy chce pracować, więc przepuszczają "naukowców" z klasy do klasy, potem śmieszna matura i studia. Pseudo naukowcy kończą studia, dostają dyplom i wydaje im się, że coś wiedzą, a ich wiedza tak naprawdę zaczyna i kończy się na wiadomości, iż wszystko jest w internecie. Zniszczono w Polsce przemysł i ta rzesza ludzi, która powinna skończyć szkoły zawodowe i być fachowcami w jakiejś małej dziedzinie, trafiła zgodnie z ideą pozostałą po PRL-u - czyli każdy musi mieć studia - na uczelnie. I po co? Dłużej się uczą, niż powinni, a przez to dłużej nie są bezrobotni. Tylko po co tak oszukiwać tych ludzi? Po co mają żyć w przeświadczeniu, że mają wyższe wykształcenie i powinni mieć adekwatną do niego pracę, a tak naprawdę to praca w markecie jest równa ich wiedzy i zdolnościom? Niech ci, którzy tak zniszczyli durnymi reformami edukację, pomyślą o tym, że za kilkanaście lat, to ta niedouczona i nieświadoma tego dzisiejsza młodzież, będzie ich leczyć, budować, wydawać decyzje, itd.

Rozwiń
ewelina
ewelina (14 lipca 2014 o 14:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

trudna matura? to chyba jakaś kpina... kiedyś kończąc podstawówkę (osmioklasową) młodzież miała większy zasób wiedzy i umiejętności

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!