sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

"Moje dziecko żyło dwa dni. To wina lekarzy"

  Edytuj ten wpis

Przez ponad godzinę ciężarna kobieta po wypadku samochodowym czekała na oddziale ratunkowym, aż zbada ją ginekolog. Po kolejnych dwóch godzinach wykonano cesarskie cięcie. Mały Franek żył tylko dwa dni.

– Gdyby lekarze działali sprawniej, moje dziecko by żyło – uważa Agnieszka Szybalska. W zeszłym tygodniu skierowała sprawę do prokuratury.

Nasza Czytelniczka trafiła na oddział ratunkowy szpitala przy ul. Staszica w Lublinie pod koniec sierpnia. Zasłabła za kierownicą i uderzyła autem w latarnię. Z miejsca wypadku przywiozła ją karetka.

– Choć Agnieszka była w ósmym miesiącu ciąży, zrobiono jej tylko rentgen głowy – opowiada Marta Kozłowska, która była z poszkodowaną w szpitalu. – Przez ponad godzinę nikt się nie zainteresował stanem jej nienarodzonego dziecka. Nie było żadnej konsultacji z ginekologiem.

Jak relacjonuje kobieta, dopiero po wielokrotnych prośbach przewieziono Agnieszkę na oddział patologii ciąży i wykonano odpowiednie badania. Tam lekarze natychmiast podjęli decyzję o cesarskim cięciu.
– Dziecko urodziło się w bardzo ciężkim stanie, jego serce nie biło. Potrzebna była reanimacja – dodaje pani Marta.

Dwa dni później mały Franciszek zmarł. Winą za śmierć dziecka rodzice obarczają szpital. Ten odpiera zarzuty. Dyrekcja tłumaczy, że pacjentka skarżyła się na ból głowy, a nie na dolegliwości związane z ciążą.

– Lekarz dyżurny po przywiezieniu pacjenta z wypadku natychmiast robi wywiad i przeprowadza badanie fizykalne. Decyduje też o kolejności i czasie wykonania badań i konsultacji specjalistycznych – wyjaśnia Adam Borowicz, dyrektor SPSK 1 w Lublinie.

Dlaczego pacjentka w zaawansowanej ciąży nie trafiła od razu na ginekologię? Lekarze tłumaczą, że badali ją w takiej kolejności, w jakiej skarżyła się na dolegliwości. – Jeśli pacjent zgłasza ból głowy, a jest po wypadku, to najpierw wykonuje się badanie czaszki – wyjaśnia Borowicz. Dodaje też, że wskazaniem do kierowania pacjentki na izbę ginekologiczno-położniczą byłyby zgłaszane przez chorą dolegliwości związane z ciążą lub urazem brzucha. W takim przypadku pacjentka od razu trafiłaby na oddział.

Rodzina nie przyjmuje tego tłumaczenia. – Wpłynęło do nas zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w SPSK 1 – informuje Marek Zych, zastępca szefa prokuratury Rejonowej Lublin-Północ.

Zdaniem konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie ginekologii i położnictwa, trudno spekulować, co w tym przypadku było przyczyną śmierci dziecka. – Kobietom w ciąży nie zaleca się jazdy samochodem, zwłaszcza w jej zaawansowanym etapie – mówi prof. Jan Oleszczuk. – Zaszkodzić może nawet ostre hamowanie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Mira
m sz
wild
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Mira
Mira (25 sierpnia 2011 o 11:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Glupia ci***
- jak mozna w 8 miesiacu jezdzic samochodem-a potem jeszcze obwiniac o wypadek lekarzy. Idiotka.
Rozwiń
m sz
m sz (30 października 2010 o 19:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='dagmara' timestamp='1288351563' post='369841']
Jeszcze jedno. Nie wygrasz w sądzie bo twoje zarzuty są bezpodstawne. Nie znam cie i dlatego oceniam to wszystko szczerze i bezstronnie i myśle ze poza toba nikt tu winy nie ponosi.
[/quote]
Rozwiń
wild
wild (29 października 2010 o 23:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Komentator' timestamp='1288197044' post='368887']
Może jak by matka tego dziecka dała łapówkę tym sku***synom to by ją zbadali.
[/quote]

Ciekawe co drogi Komentatorze powiesz jak ciężko zachorujesz? Powierzysz swoje życie jaskiemuś "sku***synowi"? Zycie kołem się toczy i pisze często zaskakujące scenariusze...
Jeszcze skamląc w zębach przyniesiesz łapówkę i będziesz błagał o pomoc jednego z tych ,jak piszesz, "sku***synów".
Rozwiń
natalia
natalia (29 października 2010 o 13:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja mam tylko jedno do powiedzenia. A gdyby w tym wypadku nie zginęło twoje dziecko tylko dziewczynka idaca po chodniku przy tej latarni na ktora wjechalas to kogo byś obwiniała???? Widzialam ten wypadek i bezmyslnosc kierowcy mnie przeraza!!! WŁĄCZ MYŚLENIE KOBIETO!!!! Jakbyś sie czuła jakbys to ty ja zabila w sumie to ty zabilas swoje dziecko wsiadajac do tego samochodu. A skoro masz tylu "PRZYJACIÓŁ" którzy cie bronią to nie mogłas kogos poprosic zeby cie zawiozł???? Gdzie oni wtedy byli??? Do szpitala moment przyjechali skoro sie upominali o twoje badania. Także sama jestes sobie winna i nie obwiniaj lekarzy za swoja BEZGRANICZNA GŁUPOTE!!! A nawet jesli wygrasz w co wątpie to wiesz skad dostaniesz kase z ludzkich kieszeni i dlatego nie mam litosci dla bezmyslnych sprawców wypadków bo marnujecie pieniądze ludzi odpowiedzialnych i ciężko pracujących na te składki!!!
Rozwiń
dagmara
dagmara (29 października 2010 o 13:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeszcze jedno. Nie wygrasz w sądzie bo twoje zarzuty są bezpodstawne. Nie znam cie i dlatego oceniam to wszystko szczerze i bezstronnie i myśle ze poza toba nikt tu winy nie ponosi.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!