czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Molestował lekarki? Ordynator ze szpitala przy al. Kraśnickiej wyrzucony z pracy

Dodano: 22 lutego 2015, 20:00

Antoni W., wieloletni ordynator oddziału gastroenterologii w szpitalu przy al. Kraśnickiej w Lublinie został zwolniony z pracy. Miał molestować lekarki-rezydentki. Mowa jest m.in. o "głaskaniu i obmacywaniu", a także składaniu lekarkom "propozycji rozwoju zawodowego w zamian za usługi seksualne".

- W piątek złożyłem do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. W czwartek ordynator dostał wypowiedzenie i został poproszony o opuszczenie oddziału. O całej sprawie dowiedziałem się w ubiegły poniedziałek - relacjonuje Gabriel Maj, dyrektor wojewódzkiego szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie.

- Kilka dni wcześniej jedna z lekarek-rezydentek razem z mężem była u dyrektora do spraw medycznych i poinformowała go, że była molestowana. W trakcie wyjaśniania tej informacji, okazało się, że sprawa dotyczy nie tylko jednej lekarki.

Lekarka, która poinformowała o sprawie dyrektora ds. medycznych bała się wrócić do pracy po urlopie macierzyńskim. Jej mąż rozmawiał z ordynatorem i zażądał, żeby ten zostawił kobietę w spokoju.

Jak napisała "Gazeta Wyborcza”, dyr. Maj miał poprosić swoje pracownice, aby wypytały inne lekarki z oddziału Antoniego W. o jego zachowanie. W rezultacie kolejne trzy rezydentki zarzuciły ordynatorowi m.in. "podszczypywanie, głaskanie, obmacywanie”, a także składanie im "propozycji rozwoju zawodowego w zamian za usługi seksualne”.

Jak tłumaczy nam dyr. Maj, uzyskane informacje wydały mu się na tyle niepokojące, że podjął decyzję o zwolnieniu ordynatora. - Mimo że jest bardzo cenionym lekarzem i długoletnim pracownikiem szpitala, nie mogłem postąpić inaczej -podkreśla dyrektor.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Lublin Południe. - 20 lutego wpłynęło zawiadomienie dyrektora wojewódzkiego szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie o możliwości popełnienia przestępstwa przeciwko wolności i obyczajności przez kierownika jednego z oddziałów szpitala - informuje Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - Jeszcze tego samego dnia Prokuratura Rejonowa Lublin Południe wszczęła śledztwo w kierunku art. 199 par. 1 KK. Jest to postępowanie "w sprawie”, a więc dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Art. 199 par. 1 KK przewiduje odpowiedzialność karną - osoba, która wykorzystując stosunek zależności doprowadza inną osobę do poddania się innej czynności seksualnej może być skazana na karę do 3 lat pozbawienia wolności.
Czytaj więcej o: Lublin szpital
Adam
Gość
Piotrek
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Adam
Adam (13 marca 2015 o 16:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Chyba działa na całym świecie zasada domniemanej niewinności ........do momentu udowodnienia   winy  przez  sąd   a Pan dyrektor na  podstawie zarzutów wyrzuca lekarza z pracy  Czyż  to nie  jest przekroczenie uprawnień  !!!!!!!!   Prawnicy do dzieła ......

Rozwiń
Gość
Gość (26 lutego 2015 o 21:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Panie rezydentki niezłe z Pań ziółka.

Rozwiń
Piotrek
Piotrek (26 lutego 2015 o 21:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Panie Dyrektorze, które z tych młodych rezydentek awansuje Pan na stanowisko ordynatora.

Rozwiń
Andrzej
Andrzej (26 lutego 2015 o 17:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tak czytam i doszedłem do wniosku co po niektórych wypowiedziach (wydaje się ze męskich) że nic takiego w sumie się nie stało i że po co sprawę nagłaśniać... Sorry ale uważam, że dużo się stało i trzeba piętnować takie zachowania żeby nie miały racji bytu. Dla tych mężczyzn którzy nie widzą w sytuacji nic zdrożnego - spróbujecie wyobrazić sobie że tu chodzi o waszą córkę i jej pracodawcę albo was samych i pracodawce, który jest orientacji homoseksualnej i wam przedstawia takie propozycje. Wtedy zrozumiecie kobiecy punkt widzenia. 

Rozwiń
Gość
Gość (23 lutego 2015 o 22:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Słuchaj debilu, jak nie masz pojęcia o sprawie to się zamknij i nic nie pisz ...

Cóż za kultura! Jest podejrzany o popełnienie czyny, a nie popełnił go. Należałoby może zawiesić do momentu wyjaśnienia sprawy, a nie zwalniać. Ja jako podatnik nie mam ochoty "zrzucać" się na odszkodowanie, jeśli zarzuty się nie potwierdzą i doktor zaskarży szpital o niesłuszne zwolnienie...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!