niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Zostawił dla niej rodzinę, został zamordowany. Jest opinia biegłych ws. Ukrainki


Irina C. nie może odpowiadać przed sądem. Jest chora, ale wciąż niebezpieczna. Dlatego powinna przebywać w izolacji. Do takich wniosków doszli biegli badający Irinę C. – Ukrainki z Lublina, oskarżonej o zabójstwo męża

Śledczy postawili Irinie C. zarzut zabójstwa, ale kobieta nie przyznała się do tego. Przekonywała, że doszło do awantury i działała w obronie własnej
Śledczy postawili Irinie C. zarzut zabójstwa, ale kobieta nie przyznała się do tego. Przekonywała, że doszło do awantury i działała w obronie własnej

POWIĄZANE

Biegli uznali, że kobieta jest chora psychicznie. W chwili popełniania czynu była niepoczytalna i nie mogła kierować swoim postępowaniem – wyjaśnia Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – W związku z tym skierowaliśmy do sądu wniosek o umorzenie postępowania.

Irina C. przebywa obecnie w szpitalu psychiatrycznym. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie nie wyjdzie na wolność.

– W ocenie biegłych Irina C. powinna zostać umieszczona w zamkniętym oddziale szpitala psychiatrycznego. Jest bowiem duże ryzyko, że w przyszłości popełni czyny o dużej szkodliwości społecznej – dodaje Agnieszka Kępka.

Sprawę Iriny C. rozstrzygnie Sąd Okręgowy w Lublinie.

Kobieta od lat cierpi na zaburzenia psychiczne. Nie podejmowała jednak żadnego leczenia. 49-latka została zatrzymana w maju, po tym jak w jej mieszkaniu przy ul. Puławskiej znaleziono zwłoki jej męża.

"Wziął i zmarł"

Jak ustalono, mąż Iriny C. zmarł między 30 kwietnia, a 2 maja. Zginął od kilu ciosów ostrym narzędziem w klatkę piersiową. Najprawdopodobniej był to kuchenny nóż. Stan zwłok nie pozwalał jednak na jednoznaczną ocenę.

Po śmierci męża Irina C. przez około dwa tygodnie mieszkała z zwłokami. Zabójstwo wyszło na jaw dzięki zainteresowaniu sąsiadów. Jedna z mieszkanek bloku zapytała Ukrainkę o jej męża, którego dawno nie widziała. Dopytywała, co dzieje się z Mariuszem C. – Mąż wziął i zmarł – odparła Irina.

Sąsiadka zawiadomiła więc dzielnicowego. Kiedy policjant zapukał do mieszkania Iriny C., kobieta otworzyła mu drzwi i spokojnie zaprowadziła do pokoju. Tam, obok łóżka leżały rozkładające się zwłoki Mariusza C.

"Sam się prosił"

Śledczy postawili Irinie C. zarzut zabójstwa, ale kobieta nie przyznała się do tego. Przekonywała, że doszło do awantury i działała w obronie własnej.

– Sam się prosił – skwitowała podczas przesłuchania.

Mariusz C. żył z Iriną od lat 90. Dla Ukrainki, która przed laty zdobywała laury w konkursach piękności, zostawił własną rodzinę.

Oboje z Iriną zaczęli później nadużywać alkoholu. Dochodziło między nimi do awantur. Jak ustalili śledczy, w ostatnich latach stan psychiczny kobiety miał znacznie się pogorszyć. Jednocześnie coraz częściej dochodziło do konfliktów z mężem.

Użytkownik niezarejestrowany
...
...
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 października 2017 o 15:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
******fakt.pl/wydarzenia/polska/lublin/lublin-morderstwo-na-pulawskiej-to-irina-c-zabila-meza/tqfrp0t historia tej rodziny.
Rozwiń
...
... (10 października 2017 o 11:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
M napisał:
Szkoda, że biegli nie pisząskąd zły stan psychczny Iriny C. Kobieta byłą przez lata przez niegpostręczona, bita, okradana i szantażowana. Znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie, odciął odrodziny. Niebardzo miała gdzie szukać pomocy. Nie powinno się źle pisać o zmarłych, ale ten człowiek, to była wyjątkowa kanalia. Ale pewnie zaraz się wyleje na mnie wiadro pomyj, bo to ukrainka i sama się prosiła...
...a po co z nim siedziała ??? Przecież małżeństwem nie byli, rozwodu nie potrzebowała. Poza tym co to za durne usprawiedliwianie patologii ? 
Rozwiń
...
... (10 października 2017 o 11:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Co za szowinizm w tej waszej gazecie. Jakie to ma znaczenie, że kobita jest z Ukrainy? Każdy może zwariować i w tym wypadku nie powinniście pisać w ogóle o jej narodowości, a już na pewno nie w taki sposób. Co przeciętny Janusz z tego wywnioskuje: ano sami mordercy i psychopaci z tej Ukrainy się zjeżdżają,  ukraińskiej baby tow ogóle nie ma się co czepiać, bo można skończyć z nożem w klacie. Ogarnijcie się.
 No niestety...ale sami Ukraińcy pracowicie budują swój wizerunek w Polsce. Przypomnę tylko o mordowaniu Polaków w latach 1939-1947, do tego jeszcze ludobójstwo pod wodzą petlurowców i siczowych striłciw z lat 1917/1918-1919 + pod patronatem bolszwickim w latach 1919-1920. Wróćmy do współczesności - Ukrainiec poderżnął gardło taksówkarzowi w Lublinie, Ukrainka zamordowała swojego polskiego konkubenta też w Lublinie, Ukrainiec zamordowała i obrabował Polaka w Kurowie (świeża sprawa). Ukrainiec napadł usiłując zgwałcić i obrabować trzy Polki w Legionowie. Ukraiński nożownik poranił Polaka w Oławie. Grupa Ukraińców zgwałciła nastolatkę w Trójmieście, Ukrainiec zabił dwie gimnazjalistki w Jeleniej Górze.... mało ci ??? Porównaj też statystyki przestępczości w Polsce i na Ukrainie.
Rozwiń
Gość
Gość (6 października 2017 o 16:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak pobili Ukrainkę na Pl. Kaczora to było aj waj Katole itp w obronie ofiary. A jak Ukrainka zabiła to....
Rozwiń
Gość
Gość (4 października 2017 o 22:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wydalić ją na Ukrainę. Po co mamy pokrywać koszty jej przetrzymywnia w szpitalu psychiatrycznym?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!