piątek, 28 lipca 2017 r.

Lublin

Mordowała, bo bała się męża

Dodano: 23 września 2003, 21:58

Zabijała świadomie i z rozmysłem. - Bałam się męża - tłumaczyła podczas przesłuchania. Wczoraj została tymczasowo aresztowana. Na razie nie wiadomo, kto zabił dwójkę pozostałych noworodków. Policja sprawdza, czy piątka znaleziona w Czerniejowie to jedyne ofiary małżeństwa K.

38-letnia Jolanta K. zeznała, że rodziła w wannie. Po porodzie trzymała główki dzieci pod wodą. Martwe zawijała w gazety i reklamówki.
Jolanta K. złożyła przed prokuratorem obszerne wyjaśnienia. A. Lepieszko nie chciał podać szczegółów. - Dla dobra śledztwa - uciął krótko. - Jolanta K. przyznała, że była w pełni świadoma swojego czynu. Działała z rozmysłem.
Motywem zabójstwa była obawa przed mężem. Podejrzana przyznała, że była maltretowana fizycznie i psychicznie przez Andrzeja K., który nie akceptował ich dzieci. - Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, skąd w beczce znalazły się ciała pięciorga noworodków - powiedział A. Lepieszko. - Podejrzana przyznała się do zabicia trójki.
Przedwczoraj po południu w dawnym lubelskim mieszkaniu Jolanty K. pojawili się funkcjonariusze, którzy na wniosek prokuratora dokonali oględzin. - Nie potwierdzam tego - powiedział A. Lepieszko.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się jednak, że policjanci bardzo dokładnie sprawdzili mieszkanie przy ul. Sympatycznej. Szukali śladów, które mogłyby potwierdzić wyjaśnienia Jolanty K. Specjalna grupa dochodzeniowo-śledcza sprawdza też przypadki porzuconych w ostatnich latach martwych noworodków. - Nie wiadomo, czy w ciągu 11 lat kobieta urodziła tylko pięcioro dzieci.
Na wniosek prokuratury od Jolanty K. będzie pobrany dodatkowy materiał genetyczny. Prokurator Lepieszko nie chciał zdradzić, w jakim celu będą przeprowadzone dodatkowe badania DNA.
Dzisiaj Jolanta K. będzie także badana przez lekarza psychiatrę. Wczoraj prokurator zwolnił Stanisława S., w którego mieszkaniu przebywała podejrzana. Nie postawiono mu żadnych zarzutów.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!