niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Lublin

Mormoni nauczają w Lublinie

Dodano: 23 lipca 2003, 19:53

 Amerykańscy misjonarze w Lublinie, starszy Wallwork, starszy Lefler, siostra Hendrickson oraz siost
Amerykańscy misjonarze w Lublinie, starszy Wallwork, starszy Lefler, siostra Hendrickson oraz siost

Jeśli chcesz uczyć się angielskiego, a przy okazji posłuchać o Kościele Jezusa Chrystusa, znanego bardziej jako religia mormonów, pomogą ci w tym misjonarze z USA. Jest ich teraz w Lublinie dziesięciu.

Można ich spotkać na deptaku albo na Placu Litewskim. Śpiewają psalmy i rozdają ulotki zachęcające do nauki języka angielskiego. Ich siedziba oraz kaplica mieszczą się przy ul. Skłodowskiej. W Polsce mormoni pojawili się w 1990 r.
- Wtedy otrzymaliśmy zgodę polskiego rządu na działalność misjonarską - mówi Hyrum Lefler, misjonarz mormoński, zwany starszym.
Mormoni sami finansują pobyt. Misja dla kobiet trwa 18 miesięcy, dla mężczyzn 24. Ich prorok decyduje, gdzie pojadą. Przed przyjazdem do Polski mieli tylko dwa miesiące na opanowanie języka polskiego. - Wasz język jest trudny - przyznaje Lefler. - Codziennie się go uczę.
Jak mormoni przekonują nas do swojej religii? Rozmową z osobami, które widzą taką potrzebę, a także proponując bezpłatne lekcje angielskiego dla dorosłych i rodzin. - Przy okazji możemy porozmawiać o naszej Biblii - przyznaje siostra Felt. - Z nauki angielskiego w tym roku skorzystało już ok. 400 lublinian. Głównie studentów. Były też rodziny z dziećmi.
Zdaniem misjonarzy mormońskich jesteśmy pogodni i otwarci. Wielu z nas ma ugruntowane przekonania o wierze. - Nasza religia nie jest łatwa - tłumaczy starszy Lefler. - Żyjemy w zgodzie z przykazaniami ewangelii, nie używamy alkoholu, narkotyków, papierosów, nawet kawy czy herbaty. Czynimy tylko dobro.
Okazuje się, że mormoński mężczyzna - tak jak u nas - ma tylko jedną żonę.
- Jeszcze 113 lat temu mógł mieć więcej - przyznaje Lefer. - Zaniechano jednak tego zwyczaju. Za to nasi biskupi mogą mieć rodziny i są do tego nawet zachęcani. Dzięki temu lepiej rozumieją innych ludzi.
Raz w tygodniu - w niedzielę - "lubelscy” mormoni odprawiają nabożeństwo. Najpierw razem śpiewają, potem jedna osoba modli się własnymi słowami do Boga, pozostali słuchają z zamkniętymi oczami. Przyjmują Sakrament Przenajświętszy pod postacią chleba i wody, na zakończenie są przemówienia, które wygłaszają zebrani wyznawcy. Na nabożeństwo można przyjść nie będąc mormonem. Misjonarze zapraszają.

Starszy Hyrum Lefler

Ma dopiero 20 lat, ale już od 14 lat wie, że jego misją jest służenie Bogu i głoszenie religii mormonów. Pochodzi z USA ze stanu Idaho. Ma jeszcze dwóch braci oraz matkę. Ojciec zmarł przed kilku laty, był budowniczym. Starszy Lefer będzie w Polsce nauczał swojej religii przez dwa lata. Gdy ukończy się czas misji wróci do Idaho, by studiować prawo, ekonomię społeczną oraz historię. W przyszłości chciałby zostać biznesmenem, chyba że jego Kościół powierzy mu jakieś duchowe stanowisko, wtedy poświęci życie wspólnocie. W domu rodzice codziennie rozmawiali o Bogu, czytali wspólnie mormońską Biblię. Nigdy nie złamali zasad wyznawanych przez mormonów. Właśnie przykład dawany przez ojca i matkę był dla niego najważniejszy przy odnajdywaniu swojego powołania. Jego ojciec także głosił słowo z Księgi Mormona
na Florydzie.
Hyrum Lefler lubi grać na fortepianie, komponować, tańczyć, jeździć na nartach i wyprawiać się na konne wycieczki. Wśród ulubionych pisarzy literatury klasycznej wymienia Wiktora Hugo.
Lublin bardzo mu się podoba, wstrząsnęła nim wizyta na Majdanku. Lubi także polską kuchnię, szczególnie pierogi, bigos, a także prawdopodobnie jest jedynym mormońskim misjonarzem w Polsce, który zajada się naszymi flakami i śledziami.
Lidia Dzierba

Kim są Mormoni?

Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich powstał w USA w 1830 roku. W USA skupia ok. 6 milionów wyznawców. Na całym świecie jest ich 12 milionów. W Polsce mormonami zostało już 400 osób (w Lublinie 15). Religia nie jest łatwa. Wymaga wielu wyrzeczeń, m.in. odrzucenia wszelkich używek, wysokiej moralności w życiu codziennym oraz szerzenia słowa bożego, m.in. podczas misji w innych krajach. Na czele mormonów stoi prorok Gordon B. Hinkley oraz dwunastu apostołów.
Czytaj więcej o:
Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 października 2016 o 13:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeżeli się o czyms pisze w gazecie należało by pisać prawdę a nie uprawiać religijna propagande. Przede wszystkim ta "religia" opiera się na księdze mormona który opisuje....dzieje gmin zydowskich które w I w ne osiedliły się w Ameryce!!!! Nie ma rozmowy z tymi ludzmi o racjonalnych argumentach, że źródła archeologiczne I historyczne temu przeczą. Przez lata uprawiano tam cos tak obrzydliwego jak poligamia, dzis nie, bo jest to karalne przez prawo. Wiele innych absurdów związanych z "tą " religią można przytoczyć, wystarczy chocby Wikipedia. Autorka nie zadała sobie tego trudu, za to podjęła trud bezkrytycznej reklamy tego ugrupowania. Wstyd
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO