sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Morsy z Bystrzycy chcą lepszych warunków. Przebieralnia, sauna, miejsce na ognisko

Dodano: 25 września 2015, 10:33
Autor: Dominik Smaga

Amatorzy kąpieli w lodowatej Bystrzycy proszą miasto, by zapewniło im lepsze warunki. Skarżą się, że ubrania muszą zdejmować stojąc na śliskim błocie i nie mają się czego przytrzymać wychodząc na brzeg. A jeśliby się dało, to chcieliby i saunę - choćby na kółkach

Gdy inni narzekają na zimno i wkładają dodatkowy sweter, oni zrzucają z siebie ubrania i biegną wykąpać się w Bystrzycy. Tu, gdzie rzeka wypływa z Zalewu Zemborzyckiego. Zdumionym widzom tłumaczą, że to ich sposób na hartowanie organizmu i że w mroźny dzień rzeka jest cieplejsza od powietrza.

Amatorów takich kąpieli zrzesza Lubelski Klub Morsów liczący już kilkadziesiąt osób, ale sympatyków ma więcej. – W tamtym roku padł rekord, do wody weszły jednocześnie 124 osoby – mówi Piotr Kańczugowski, prezes klubu. Teraz chce przekonać urzędników, że mors to też człowiek i ludzkie warunki bardzo by mu się przydały. – Nam chodzi głównie o bezpieczeństwo.

Problemem jest choćby brak barierek, których można by się przytrzymać wchodząc do wody i z niej wychodząc. To jedna z próśb, które morsy spisały i przekazały do Ratusza, na wszelki wypadek zastrzegając, że poręcz powinna być z takiego materiału, do którego nie przymarznie ręka.

Problem drugi? Miejsce do przebierania. Czasy, gdy „jak jest zima, to musi być zimno” raczej już minęły i zdarza się, że na brzegu jest po prostu błoto. – A my się musimy w nim ciapać – skarży się pan Piotr.

Ciapanie to tylko połowa kłopotu, bo jak tu zostawić ubranie w błocie? Stąd druga prośba, o utwardzenie brzegu kostką brukową. Albo nawet o przebieralnię z miejscem na ognisko. – Tak do 20 metrów od brzegu rzeki. Taka konstrukcja służyłaby nie tylko morsom, ale i wszystkim innym, choćby rowerzystom, którzy chcieliby się zatrzymać i odpocząć – podkreśla Kańczugowski. Na liście jest jeszcze jedno życzenie. Sauna. Jeśli nie stała, to przynajmniej mobilna, taka na podwoziu samochodowej przyczepki.

Lista życzeń trafiła już do Ratusza, który przystawił na niej pieczątkę „WPŁYNĘŁO”. Co z tego wyniknie? – Prośbę przekazaliśmy do Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji – mówi Joanna Bobowska z Urzędu Miasta. A miejska spółka zapewnia, że morsom pomoże. – Podobają się nam ich pomysły – stwierdza Karol Adamaszek z MOSiR „Bystrzyca”. – W pierwszej kolejności wycenimy rzeczy, które można by zrobić w najbliższym czasie i jeśli tylko znajdą się na to środki w budżecie spółki przystąpimy do bezzwłocznego ich wykonania.

MOSiR wylicza, że mogłoby to być utwardzenie błotnistego podłoża, czy też zamontowanie barierek. – Jesteśmy też jak najbardziej za tym by powstała przebieralnia – deklaruje Adamaszek. Zapewnia, że przedstawiciele spółki spotkają się z morsami „jak najszybciej”.

Czytaj więcej o: Lublin morsy mosir
Lubelski Mors
Gość
Gość
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Lubelski Mors
Lubelski Mors (26 września 2015 o 09:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Artykuł jest napisany przez Pana Dominika bardzo roszczeniowo, co nigdy niebyło i nie jest postawą morsów!! Spotykamy się od wielu lat przy tamie w jednym celu ….hartować swoje organizmy oraz propagować ten sport wśród Lublinian. Przynosi to ogromny skutek….przy temperaturach minusowych kąpie się, co niedzielę prawie 100 osób. Natomiast pismo jest odpowiedzią na plany Rewitalizacji Bystrzycy by stała się miejscem chętniej odwiedzanym przez mieszkańców, co niestety wiemy ze wymaga dużo pracy. Wszystkim, który maja odwagę wyjść spod pierzynki i zrozumieć fenomen morsowania ZAPRASZAM nad tamę satysfakcja……… GWARANTOWANA.
Rozwiń
Gość
Gość (25 września 2015 o 16:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja się lubię nachlac w plenerze. Poproszę na wiosnę browary, grilla, mięcho, kilka flaszek i jakąś ławę. Pożytek dla społeczeństwa taki sam jak z pluskania się na mrozie. I jaką tradycją!
Rozwiń
Gość
Gość (25 września 2015 o 13:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech się kąpią na nowym basenie tam wszystko jest o co proszą
Rozwiń
Gość
Gość (25 września 2015 o 12:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A jaki problem? Chcą, to niech sobie zrobią. Kto im broni? Za hobby trzeba płacić z własnej kieszeni!
Rozwiń
Gość
Gość (25 września 2015 o 11:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jest projekt Budżetu Obywatelskiego nr D-14 (Zalew Zembrozycki miejscem relaksu i rekreacji), który zapewnia większosc z rzeczy, których morsy oczekują (oprócz sauny). Więc wystarczy za te parę dni zagłosować i nie liczyć na łaskę MOSIRu. Pytanie tylko czy morsy będą się potrafiły zmobilizować.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!