poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Mości Pan Kierowca

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 kwietnia 2006, 11:18
Autor: Dominik Smaga

To nic, że pasażerowie czekają na autobus. Kierowców MPK to nie obchodzi. Wracając do zajezdni nie zatrzymują się na przystankach, ignorując stojących tam ludzi. Mimo że od dwóch miesięcy mają obowiązek zabierać pasażerów.

Wczesnym rankiem Lublin przemierzają autobusy wyruszające z zajezdni na trasy. Wieczorem najkrótszą drogą wracają do bazy. Po drodze kierowcy muszą zabierać pasażerów. Jest tak od końca lutego, kiedy to MPK wywiesiło na rozkładach dodatkowe rozkłady informujące, że autobus przyjedzie "w godzinach 4.30 do 6.30 i 18.30 do 23.30”. Trasy pozostały zagadką, bo bieg linii nie pokrywa się z najkrótszą drogą do zajezdni. Ale MPK obwieściło, że "wyszło naprzeciw oczekiwaniom pasażerów”.
My wyszliśmy naprzeciw autobusom, oczekując na kurs do zajezdni. Z aparatem fotograficznym zaczailiśmy się we wtorek po godz. 22 na ul. Jana Pawła II. Po 20 minutach minął nas jelcz wracający z linii 42. Na widok pasażera nawet nie zwolnił. Tak samo postąpili kierowcy autobusów 19, 26 i 57. Kierowca neoplana wracającego z trasy 45 zamiast napisu "zjazd do zajezdni” wyświetlił... "wycieczka”. W sumie, spośród siedmiu kierowców zatrzymał się tylko jeden.
- Kierowcy mają napisane, na których przystankach trzeba się zatrzymywać. I muszą tego przestrzegać - mówi Andrzej Satke, dyrektor eksploatacyjny MPK. - Wiadomo, że ktoś stoi na przystanku po to, żeby wsiąść do autobusu. A nie po to, żeby sobie stać.
• A czy ktokolwiek kontroluje to, co robią kierowcy?
- Nadzór ruchu krąży po mieście, ale nie może być wszędzie, bo ma tylko kilka samochodów.
• To dlatego kierowcy robią co chcą i zachowują się jak firma w firmie?
- Walczymy z tym, jak możemy. W końcu działamy dla pasażerów.
Skutki tej walki są marne. Zimą nikt nie wymógł na kierowcach, by podczas tęgich mrozów wpuszczali pasażerów trzęsących się z zimna na początkowych przystankach.
• Dlaczego i to się nie udało?
- Nie mogę dłużej rozmawiać, bo jestem na urlopie. Proszę zadzwonić jutro - odpowiada Satke.
Na urlopie był też wczoraj rzecznik MPK. Prezes firmy nie zgodził się, by sekretarka połączyła rozmowę. A komórki nie odbierał. s

Nasz komentarz

Wiemy, jak to zmienić.
Kierowcy rządzą się jak chcą, z jazdą jest gorzej. Prezes świetnie wie, jak ma jeździć autobus, ale rządzić kierowcami nie umie. Wystarczy zamienić role. Może wtedy będzie, jak trzeba.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!