czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

"Motor je... policję" na murach SCK. "Jesteśmy bezradni"

Dodano: 26 lipca 2011, 15:35
Autor: (wiola)

Policja nie czuje się napisami obrażona
Policja nie czuje się napisami obrażona

"Motor j... policję” – taki napis rozciąga się niemal na całej długości jednego z budynków Stomatologicznego Centrum Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Napisy podobnej treści znajdują się również z drugiej strony budynku i na niewielkim budynku na pobliskim parkingu.

– Najpierw trzeba byłoby zająć się ojcem tego, kto to namalował – komentuje jeden z pracowników firmy, która dostarcza materiały budowlane potrzebne do remontu Centrum. – Później dopiero wziąć się za syna.

Napis na budynku widać już z pobliskiej ul. Zielonej. Niektórzy twierdzą, że napis jest tu już od kilku lat. – Widziałem go już dużo wcześniej – przekonuje pan Marcin, który wczoraj przechodził obok budynku.

Jak to się stało, że nikt do tej pory go nie zamalował? – To nie jest do opanowania – ubolewa Małgorzata Jabłonka, dyrektor SCK. – Napisy są na budynku już od ponad 7 lat. Bardzo mnie rażą, podobnie jak widok spalonej kamienicy tuż obok, czy rozpalanych, co tydzień ognisk. Jednak zamalowywanie tego typu napisów to syzyfowa praca.

I dodaje: - Jesteśmy pracodawcą dla 250 osób, obecnie jestem po zwolnieniach grupowych i nie mam pieniędzy na zamalowywanie tych napisów. Poza tym obawiam się, że gdybym zaczęła z tym wandalami walczyć byłoby ich dużo więcej. Problem dotyczy całego śródmieścia

Policja nie czuje się napisami obrażona. – Dość często mamy do czynienia z podobnymi "emocjonalnymi" tekstami. Gdybyśmy chcieli się za każdym razem obrażać, to nie mielibyśmy czasu na ściganie przestępców – zauważa Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiego komendanta wojewódzkiego policji. – Nie zajmujemy się tego typu sprawami, chyba, że zniszczenie mienia zgłosi administrator budynku. Nie możemy też nikogo zmusić do zamalowania takich napisów.

Budynki należące do centrum są remontowane. Niebawem będą mieć nową elewację, wtedy też napisy znikną. Nie wiadomo tylko na jak długo.
Czytaj więcej o:
mosiądz
cogito
Petroniusz
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mosiądz
mosiądz (27 lipca 2011 o 22:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dodałbym jeszcze pijanych studentów co myślą, że jak nie są z Lublina to mogą wszystko. Wszystko czyli szczanie po ścianach, bramach, rzyganie wszędzie, no i te wszędobylskie puste puszki (na szczęście są zbieracze) i bezzwrotne butelki po sikaczach. Można właśnie porównać okres wakacyjny z semestralnym. Teraz jest czysto jak w Belwederze. Wystarczy przejść się przez miasteczko i Wieniawę.
Rozwiń
cogito
cogito (26 lipca 2011 o 20:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
napisy są już od kilku lat a "spostrzegawczy" pismak dopiero teraz to zauważył. wybór tematu i styl artykułu pozwoli twórcy ubiegać się o nagrodę Pulitzera. dziwnym trafem cała nagonka medialna na Motor zaczyna się wraz z rozpoczęciem sezonu piłkarskiego. od dawna wiadomo że w Lublinie są środowiska , którym Motor i jego kibice bardo przeszkadzają. w centrum Lublina jest wiele bohomazów i nie wszystkie związane z klubem Motor np: treści anarchistyczne,lewackie itp. w Lublinie po ostatnich wyborach nie usunięto jeszcze wszystkich plakatów wyborczych i znalazło by się dużo więcej ważniejszych tematów do poruszenia na łamach gazety.
Rozwiń
Petroniusz
Petroniusz (26 lipca 2011 o 19:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Policja nie czuje się obrażona - i bardzo dobrze, bo te napisy świadczą o ich autorach, a nie o policji.
Rozwiń
koziołek
koziołek (26 lipca 2011 o 19:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='obiektywny' timestamp='1311692678' post='506951']
Jak dorosniesz i zobaczysz inne miasta polski, i swiata to zobaczsz ze wcale u nad nie jest tak zle,(aczkolwiek mnie rowniez denerwuja takie napisy, rodem z rynsztoku) ale widac nagonka na Motor rusza zgodnie z harmonogramem sezonowym, co bedzie w przyszlym tygodniu? Za maly urodzaj melona, wina kibola? dziennikarze schodza na psy
[/quote]

Masz rację, zwłaszcza jeżeli chodzi o polskie "miasta". Ale to jednak nie znaczy, że powinniśmy takie coś tolerować. Każdy z nas poza tzw. marginesem społecznym chciałby mieszkać w czystym i bezpiecznym mieście. Niestety im więcej takich dewastacji tym większe przekonanie przyjezdnych, że w tym mieście przeważa hołota. A przecież chcemy uchodzić za kulturalne miasto (niedoszła stolica kultury 2016). Miasta europy zachodniej też borykają się z tym problemem, ale różnica między INCYDENTEM a NORMĄ jest ogromna, a w Lublinie tego typu dewastacje to właśnie norma. Poza tym europa zachodnia nigdy nie pozwala sobie na takie wybryki w centrach swoich miast, zwłaszcza tych turystycznych.
Monitoring, patrole straży miejskiej i policji oraz WYSOKIE kary pieniężne (lub odnowienie elewacji na koszt delikwenta) powinny być normą w mieście wojewódzkim, a nie są
Rozwiń
tt
tt (26 lipca 2011 o 19:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1311691457' post='506943']
Motor niedługo sam pójdzie się jebać...
[/quote]

...czego sobie i wszystkim życzę...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!