wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Motor wraca na Zygmuntowskie

  Edytuj ten wpis
Autor: Dominik Smaga

„Żółto-niebiescy” znów mogą grać w Lublinie. Ale mecze muszą być lepiej zabezpieczone. Będzie więcej ochrony i mniej kibiców. Część z nich będzie legitymowana. A za bilet zapłacą nawet kobiety.

Przez pięć tygodniu LKP Motor nie mógł grać w Lublinie. Zakaz (na wniosek policji) wydał prezydent miasta po feralnym meczu z 11 września. Motor przegrał 1:0 z Avią Świdnik. Wybuchły zamieszki, które ze stadionu przeniosły się na ulice. Rannych zostało ośmiu policjantów, sześciu ochroniarzy i dwanaście innych osób. Kibice użyli kamieni. Policja gumowych kul i armatek wodnych. Zatrzymano kilkudziesięciu agresorów. Śledczy wciąż docierają do kolejnych pseudokibiców.
Działacze Motoru od kilku dni byli pewni zgody Ratusza. Jakby mieli ją w kieszeni. Na jutrzejszy mecz z Sandecją trener Motoru Roman Dębiński zapraszał już w niedzielę na antenie Radia Centrum. Informując, że spotkanie odbędzie się przy Alejach Zygmuntowskich.
– Ktoś się pospieszył – komentował dzień później tę wypowiedź Waldemar Paszkiewicz, prezes LKP Motor. I zapewniał, że zgodę na organizację imprezy dostanie w ciągu kilkunastu godzin. Dokumenty wymagane do pozwolenia złożył dopiero wczoraj. I zgodę dostał.
– Zaważyła pozytywna opinia policji – wyjaśnia Tomasz Rakowski, rzecznik prezydenta Lublina. Choć opinia wcale taka pozytywna nie była.
– W naszym postanowieniu stwierdziliśmy, że będzie za mało ochroniarzy. Klub proponuje 47. Naszym zdaniem powinno ich być prawie dwa razy więcej – mówi Agnieszka Pawlak z Komendy Miejskiej Policji.
Motor obiecał, że zabezpieczenia będą lepsze. – 81 ochroniarzy. Zmieniliśmy też agencję. Nowa ma doświadczenie z meczami reprezentacji narodowej – deklaruje Paszkiewicz. – Zgodę mamy na dwa tysiące kibiców. I tyle sprzedamy biletów. Nawet panie będą płacić. Nieletni do lat 14 wejdą tylko pod opieką dorosłych. I każdy musi mieć ze sobą dowód tożsamości. Bo niektórych będziemy legitymować – dodaje prezes klubu. Zapowiada też wprowadzenie specjalnych kart klubowych, dzięki którym żaden z kibiców nie będzie anonimowy.
Piątkowe spotkanie będą rejestrować kamery i mikrofony. Zgodnie z zaleceniami wojewody. Policja, oceniając przygotowania do jutrzejszego meczu, zwróciła też uwagę na bałagan na stadionie. – Jest jeszcze trochę gruzu, który może być wykorzystany podczas ewentualnych zamieszek. Trzeba go uprzątnąć – dodaje Pawlak.
Właściciel stadionu – Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji obiecał dokładnie posprzątać teren. s
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!