niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Może Kaczyński pomoże

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 kwietnia 2008, 17:33

Przyślijcie oficjalne pismo, a my zobaczymy, co da się zrobić - na taką odpowiedź stołecznych urzędników rodzina Kuleczowów czekała od tygodni.

To dla nich jedyna szansa na pozostanie w Polsce.

O Kuleczowach piszemy od połowy lutego. Lubelski sąd zdecydował, że 8-osobowa rodzina ma zostać deportowana do Rosji. Mimo że jej członkowie mają polskie korzenie (za udział w powstaniu styczniowym ich przodkowie zostali zesłani na Syberię), dzieci chodzą do lubelskich szkół, a w ich domu mówi się tylko po polsku. - Czujemy się Polakami i dlatego wróciliśmy - mówi Swietłana Kuleczowa. - Chcemy mieszkać, pracować i uczyć się w Polsce - dodaje Arkadij Kuleczow.

W pomoc Kuleczowom zaangażowało się wiele osób. Senator Józef Bergier poruszył ich sprawę w Senacie. Caritas zapewniła pomoc prawną. Sąsiedzi z ul. Grzybowej wysłali listy do władz miasta, marszałków Sejmu i Senatu, także do prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Do tego ostatniego napisali też członkowie Centrum Duszpasterstwa Młodzieży. Pod apelem o wstrzymanie deportacji Kuleczowów podpisali się wolontariusze z kilku lubelskich stowarzyszeń i organizacji charytatywnych.

Odpowiedź właśnie przyszła. - Otrzymaliśmy pismo z Biura Obywatelstw i Praw Łaski w Kancelarii Prezydenta. Jego treść jest bardzo optymistyczna - mówi adwokat pomagający Kuleczowom (który od początku sprawy prosi o anonimowość). - Okazuje się, że prezydent mógłby rozpatrzyć sprawę naszej rodziny w kwestii nadania im polskiego obywatelstwa.

Warunek? Kuleczowowie muszą zwrócić się do prezydenta z oficjalną prośbą o nadanie obywatelstwa. - Złożymy takie pismo - mówi adwokat. - Tym bardziej że w piśmie od prezydenta widać dobrą wolę i chęć pomocy.

Do czasu wyjaśnienia sprawy rodzina przebywa w ośrodku dla cudzoziemców w Białej Podlaskiej. Deportacja jest wyznaczona na połowę maja. - Cały czas modlimy się, żeby do tego nie doszło - mówi Arkadij Kuleczow. - A teraz, dzięki panu prezydentowi, pojawiła się iskierka nadziei.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!