czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Możesz wykpić się od mandatu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 czerwca 2005, 20:54
Autor: Dominik Smaga

Zaparkowałeś na gminnym parkingu nie płacąc za postój? Twój błąd. Zastałeś za wycieraczką samochodu mandat albo wezwanie? To już błąd Straży Miejskiej. Bo mandat powinieneś dostać do ręki. Mając dobrego prawnika można się wybronić od kary.

Wyrok sądu w Bydgoszczy stał się już głośny w całym kraju. Do jednego z mieszkańców dotarło wezwanie od komornika. Wynikało z niego, że dwa lata wcześniej mężczyzna nie zapłacił mandatu za parkowanie bez biletu. Tyle że żadnego mandatu kierowca nie widział. Podobno był za wycieraczką. Ale właściciel auto często pożyczał rodzinie, znajomym i współpracownikom. Wojewódzki Sąd Administracyjny przyznał rację mieszkańcowi, że mandat był doręczony niewłaściwie.
- Zarząd drogi doręczenie zawiadomienia o ukaraniu włożone za wycieraczkę samochodu uważa za skuteczne, co jest absolutnie nieuzasadnione - stwierdził sąd w uzasadnieniu wyroku.
Ale w Lublinie i innych miastach regionu takie wezwanie uznawane jest za prawidłowo doręczone. - Wiemy o bydgoskim wyroku. Ale Lublina on nie dotyczy - twierdzi Mirosław Kalinowski z Urzędu Miasta.
Tu każdego miesiąca za wycieraczki trafia ok. 200 wezwań do zapłaty. Kierowca ma trzy dni na wyjaśnienia. Później musi zapłacić 50 zł. I urzędników nie obchodzi, czy przypadkiem ktoś nie wyjął mandatu zza wycieraczki lub że autem kierował ktoś inny. System zawiadamiania kierowców o popełnieniu wykroczenia nie będzie zmieniony - usłyszeliśmy w Ratuszu. - Opłaty za postój pobieramy na podstawie ustawy o drogach publicznych. A opłata za nieskasowanie biletu parkingowego wynika z uchwały Rady Miasta. Gdyby uchwała była niezgodna z prawem, to uchyliłby ją wojewoda. Ale tego nie zrobił - tłumaczy Kalinowski.
Podobnie jest w Zamościu. Także tam kierowca zastanie za wycieraczką wezwanie do zapłaty. Jeśli je zignoruje, dostanie zaproszenie do Zarządu Dróg Grodzkich. Ale czy kierowca i właściciel pojazdu to zawsze ta sama osoba? - Właściciel ma obowiązek wskazania tego, kto w danym czasie używał auta - wyjaśnia Wiesław Gramatyka, komendant zamojskiej Straży Miejskiej. - Takie mam przepisy. Dopóki nie zmieni ich Rada Miasta, strażnicy będą zostawiać wezwania.
- Gdybym moi ludzie mieli czekać przy samochodzie na każdego kierowcę, żeby wręczyć mu kartkę papieru to byłby absurd - dodaje Artur Żukowski, komendant Straży Miejskiej w Białej Podlaskiej. - Zawiadomienie za wycieraczką to rzeczywiście procedura nieformalna. Ale za to bardzo ułatwia nam sprawę.
Trzeba iść do sądu
dr Jacek Sobczak
prawnik, radny miejski
x W świetle literalnie rozumianych przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, włożenie wezwania za wycieraczkę nie jest prawidłowym doręczeniem. I jeśli ktoś nie dowie się o karze, bo nie zastanie kartki za wycieraczką, nie zapłaci jej i zacznie go ścigać komornik, to ma duże szanse
na wygraną w sądzie. Tak samo zresztą jak ktoś, kto cynicznie wyrzuci mandat, twierdząc, że go nie było. Do tego nie namawiam. Zwykła obywatelska przyzwoitość nakazuje takie kary płacić. s
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!