wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Muszka, rzęsa i paproszek

Dodano: 25 maja 2006, 20:04

Czym może się skończyć wpadnięcie muszki do oka? Rachunkiem
na 70 zł. W niesprzyjających okolicznościach możliwa jest nawet interwencja policji


Pan Dariusz przyszedł do Dziennika bardzo zdenerwowany. Właśnie wrócił z gabinetu okulisty przy zakładzie optycznym w centrum Lublina.
- Szedłem ulicą i nagle do oka wpadła mi mała czarna muszka wielkości mszycy - opowiada. - Jak na złość w pobliżu nie było żadnego człowieka, który mógłby tę muszkę z oka mi wyjąć. Przychodnia była blisko, ale pomyślałem - lekarze strajkują, więc nie ma co się tam pchać. Wszedłem więc do pierwszego z brzegu zakładu optycznego. Tam akurat była lekarka. Wyjęła mi muszkę z oka zwykłą chusteczką higieniczną. Zajęło jej to może 30 sekund. Po czym powiedziała, że należy się jej za to 70 złotych. Zdębiałem!
Pan Dariusz nie zapłacił za usługę i nie zamierza płacić. Tłumaczy, że jest rencistą i nie stać go na taki wydatek. A sądził, że wyjęcie muszki z oka będzie zwykłą ludzką przysługą.
- Ten pan rzeczywiście u nas był i nie zapłacił za wizytę - mówi właściciel zakładu optycznego, w którym Dariusz Jakubczyk skorzystał z pomocy lekarki. - Ale proszę nie wiązać tego zdarzenia z nami. Tego pana przyjął lekarz okulista, który prowadzi własną działalność. Zresztą, uważam, że ten człowiek wiedział przecież gdzie wchodzi. W gabinecie płaci się za wizytę.
Co na to pani doktor? - W oku było nie jedno, tylko trzy ciała obce. Muszka, rzęsa i poproszek - wylicza lekarka, która przyjęła Dariusza Jakubczyka (okulistka nie chce podać swojego nazwiska - red.). - Zbadałam pacjenta, usunęłam z trudem wszystkie trzy ciała ukryte głęboko pod powieką. A ponieważ potem zaczął się awanturować przy pacjentach, przedstawiając mnie w bardzo złym świetle, sprawę zgłosiłam na policję.
O cenę usługi usunięcia muszki zapytaliśmy w lubelskim oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia. - Wyjęcie ciała obcego z oka według cennika usług refundowanych wynosi 50 zł - mówi Elżbieta Lasota, rzecznik Narodowego Funduszu Zdrowia. - Ale to cena samej usługi, bez dodatkowych kosztów. Lekarz może sobie doliczyć jeszcze cenę poświęconego czasu i cenę swojej wiedzy. Nie licząc kosztów lokalowych. Uważam, że pacjent powinien wcześniej zapytać, ile taka usługa będzie kosztować, żeby nie był zaskoczony, jak w opisanym przypadku - dodaje rzeczniczka.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!