środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Muzeum na Majdanku: Związkowcy kontra dyrektor

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 lutego 2010, 19:53
Autor: Rafał Panas

O łamanie praw związkowców i pracowników oskarża dyrektora Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Ochrony. – To szczególna sytuacja. Związek działa od dwunastu lat, ale może tylko trzy razy składaliśmy zawiadomienie do prokuratury – mówi Aleksander Fit z władz OZZPO.

Związkowcy twierdzą, że dyrektor Kranz nie chciał z nimi współpracować i ingerował w funkcjonowanie organizacji. W efekcie konfliktu dyrektor miał nie przedłużyć umów o pracę przewodniczącemu i wiceprzewodniczącemu związku działającego w Muzeum na Majdanku oraz dwóm innym działaczom.
– Nie zależy nam na walce z kierownictwem placówki, ale nie możemy pozwolić na takie zachowanie – stwierdza Fit.

– Jestem zaskoczony. Nic nie wiem o działaniach prokuratury, nie widziałem żadnego dokumentu w tej sprawie – mówi Tomasz Kranz, dyrektor Państwowego Muzeum na Majdanku. Pytany o stosunki ze związkowcami zapewnia: W październiku spotkałem się z przewodniczącym związku i z sekretarzem. Pytałem, jakie są problemy, czy nie wypełniam Ustawy o związkach zawodowych. Nie usłyszałem żadnego potwierdzenia.

Kranz uważa spotkanie za najlepszy dowód, że próbował porozumieć się ze związkowcami z OZZPO. Ale przyznaje, że nie przedłużył umów kilku osobom.

– Nie podpisałem umów o pracę w uzasadnionych przypadkach. Gdy tracę zaufanie do człowieka, to nie mam obowiązku go zatrudniać. To poważna instytucja i muszę dbać o dobór kadr – mówi dyrektor. Nie chciał rozmawiać o szczegółach.

– Rozpoczniemy postępowanie – potwierdza Bożena Wasiewicz, zastępca prokuratora rejonowego w Lublinie.

Prokuratura wysłuchała już związkowca, który złożył zawiadomienie. Szuka teraz byłych pracowników, którzy dostaną status pokrzywdzonych i będą świadkami. Ma już adresy sześciu osób. – Od ich zeznań zależą nasze dalsze działania – dodaje prokurator Wasiewicz.

Za utrudnianie działalności związkowej grozi grzywna lub ograniczenie wolności.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
ksiaze
sprawiedliwy
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 lutego 2010 o 21:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ksiaze to pracujesz w dziadowskiej firmie ze musisz rypac po 400 godz. zeby sie utrzymac albo łykasz tyle anaboli ze ci tyle kasy trzeba
Rozwiń
ksiaze
ksiaze (7 lutego 2010 o 18:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak, tak, siedzą na tym Majdanku, golą głowy, łykają anabole i czepiają się biednego dyrektora. PANOWIE OCHRONIARZE PRZYJDZCIE SOBIE POPRACOWAĆ DO JAKIEJŚ PRYWATNEJ FIRMY OCHRONIARSKIEJ, BĘDZIECIE ZAPIE.....Ć NA UMOWĘ ZLECENIE BEZ PRAWA DO URLOPU I ZWOLNIENIA LEKARSKIEGO, ŻEBY SIĘ UTRZYMAĆ BĘDZIECIE RYPAĆ PO 400 GODZIN MIESIĘCZNIE I ŻADEN ZWIĄZEK ZAWODOWY WAM NIE POMOŻE I BĘDZIE MIAŁ TO DALEKO GDZIEŚ - BO TO ZGODNE Z PRAWEM. JAK WAM TAM ZLE TO ZWOLNIJCIE MIEJSCE DLA MNIE CHĘTNIE SIĘ Z WAMI ZAMIENIĘ
Rozwiń
sprawiedliwy
sprawiedliwy (7 lutego 2010 o 10:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czytając ten artykuł, zastanawiałem się tak naprawdę ile jeszcze trzeba udowodnić, ażeby naprawdę ukazać prawdziwe oblicze wielce szanowanego Pana Tomasza Krantza. Przecież gołym okiem widać że jest to człowiek, który tak naprawdę myśli że PMM, jest jedgo prywatną firmą, a osoby zatrudnione są wyłącznie do dyspozycji zgodnych z jego wymaganiami. On tak naprawdę nie liczy się ze Związkami Zawodowymi, bo on uważa, że jest jedynym ZZ na terenie Majdanka- myślę, że tego typu sytuacja nie powinna mieć miejsca. Ma prawo nie przedłużać umów, ma prawo wprowadzać takie zmiany które uważa ze swojego punktu widzenia za dobre. Ale nie ma prawa dyskryminować, zastraszać ZZ, tego zabrania mu ustawa, w tym przypadku z opisu artykułu, widać, że Pan Krantz, złamał o ustawę o Związkach Zawodowych. Widocznie pewne sytuacje są mu na rękę, a poza tym najlepiej jakby związku nie było, wtedy można wiele więcej zdziałać. Nie ładnie Panie dyrektorze, wstyd mi jest za człowieka który bądź co bądź ma wielki autorytet w pewnych kręgach ludzi. Ale proszę nie zapominać, że pracuje Pan na terenie państwowym, ze jest Pan wynagradzany z podatków ludzkich, a ludzi w pracy należy traktować z wielką powagą i kulturą. Proszę nie zapominać jednocześnie, ze lata tzw. komuny minęły, mamy i mieć będziemy ZZ, i Pan tego nie zmieni
Z drugiej strony, czytając artykuł, doszukałem się takiej refleksji, nie przedłużono umów przewodniczącemu i wiceprzewodniczącemu, zgodzę się że powodem może być wymieniona sytuacja- zemsta Pana dyrektora- jest do tego zdolny, i w krótkim jego urzędowaniu wiele można podać przykładów z jego pracy. Ale kto rozsądny, wybiera i zgadza się na przewodniczenie ZZ z umową na czas określony- ambicje wasze panowie ochroniarze. Na stanowisko przewodniczącego lub zastępcę, zawsze daje się osoby z umowami na czas nieokreślony. Dzisiaj ponosicie tego skutki- bo akurat nie przedłużając wam umowy postąpił zgodnie z prawem, natomiast jedynie Pan dyrektor złamał ustawę o ZZ, i to musicie udowodnić przed sądem, a tego wam z serca życzę- powodzenia Panowie Ochroniarze.
Rozwiń
Amelkaa
Amelkaa (5 lutego 2010 o 11:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Juz nie badz taki madry. Znam ochroniarzy z dyskotek w miescie i wszyscy wiedza ze to madre chlopaki i twardziele z poczuciem humoru. Piszesz tak bo pewnie dostales w gebe od ochroniarza albo zazdroscisz mu miesni.
Rozwiń
Madey
Madey (5 lutego 2010 o 11:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To ochroniarze mają swój związek zawodowy? Hahaha :-D Pewnie rozkminiają tam jakie anabole łykać i jaką maszynką golić głowę :-)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!