piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Muzyka i światła miejskich strumieni

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 lutego 2006, 19:48

Tego jeszcze nie było. W samym środku miasta będzie grająca i pokazująca czas fontanna. Za kilka dni projektanci mają przedstawić miejskim urzędnikom koncepcję nowego wizerunku fontanny na placu Litewskim. Widzieliśmy
te projekty.

W jak opłakanym stanie jest fontanna na placu Litewskim wiedzą mieszkańcy i turyści. Pamiętająca przedwojenne czasy konstrukcja była w latach 60. i późniejszych kilka razy remontowana, ale to niewiele pomagało. Najlepiej było oglądać ją z daleka i podziwiać wodne kaskady bez wnikania jak wygląda z bliska.
To się zmieni. A im bliżej będziemy fontanny, tym lepiej dostrzeżemy jej urodę.
W pracowni MAWAR powstaje projekt remontu miejskiego wodotrysku. - Podstawowa sprawa to wymiana niecki. Trzeba całkiem wymienić dno, bo woda wsiąkała w grunt. Zostawimy burty, bo są z ładnego piaskowca. Gdy kamień będzie oczyszczony i zakonserwowany, zyska na wyglądzie - opowiada Jacek Mazurek, współwłaściciel pracowni. - Przy okazji wymiany i uszczelniania dna zostanie ono pokryte płytkami gresowymi. Sprawdziło się to w fontannie w Ogrodzie Saskim. Płytki pozwolą na ułożenie wzoru na dnie - kremowego tła, na którym będzie zielona rozeta.
Wzór przypomina trochę Różę Wiatrów, bo tworzyć będzie cyferblat słonecznego zegara, którym jednocześnie ma się stać fontanna.
- Godziny będą wyznaczały stalowe płyty wmontowane w dno. Dwunasta godzina będzie po stronie budynków UMCS. Ze środka ma wystawać sześciometrowa wskazówka. Będzie ważyć 500 kg, więc powinna obronić się przed wandalami - ma nadzieję projektant.
Zegar słoneczny nie jest zwykłym zegarem, przeliczanie pokazywanego czasu wymaga wiedzy. Obok fontanny będzie instrukcja jak sprawdzić czy dokładniej chodzi słońce po niebie, czy zegar na Poczcie Głównej i Lubliniance.
Gdy słońce zajdzie, fontanna będzie jeszcze atrakcyjniejsza. Zaplanowano, że główny 10-metrowej wysokości słup wody i niższe strumienie będą od dna po czubek... kolorowe.
- Pomarańczowe, niebieskie i czerwone reflektory będzie można palić nawet zimą, gdy wody nie będzie - zapewnia Mazurek, który zdradza jeszcze jedną zaletę wodotrysku. Fontanna ma grać.
Fachowo nazywa się to obrazem wodnym. Strumienie z dysz wydobywają się w rytmie muzyki, wysokie z wysokimi tonami, niskie z niższymi. Na placu Litewskim będą głośniczki, a w pomieszczenia Urzędu Miasta na placu Litewskim nadajnik. Resztę zrobi komputer i woda. - Zaproponujemy cytaty z "Czterech pór roku” Vivaldiego, ale oczywiście fontanna może rapować albo grać inna dowolną melodię - mówi projektant, który uważa, że wodotrysk powinien odzywać się w południe lub o określonych godzinach. Może też towarzyszyć uroczystościom na placu Litewskim.
Projekt ma być gotowy do końca lutego. Jest tylko jeden problem. Pieniądze na remont są w budżecie miasta, projekt też będzie, ale procedury przetargowe sprawią, że remont w najlepszym razie zacznie się latem. Zgodnie z lubelskim zwyczajem otwarcie kolejnej fontanny odbędzie się jesienią.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!