poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

My się o stołki nie boimy. Przynajmniej na razie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 sierpnia 2007, 20:25

Rządowe agencje, hufce pracy, zarządy dróg, rady nadzorcze - tam po wyborach trafili ludzie Samoobrony. Teraz z hukiem mogą wylecieć.

Bo Leppera i jego partii nie ma już w koalicji rządowej.
Po wyborach parlamentarnych w 2005 r. wiele stanowisk w urzędach i instytucjach dostali ludzie Leppera. I to nie zawsze po myśli PiS. - Sposób doboru personelu np. w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zdecydowanie nie budził naszego entuzjazmu - twierdzi Artur Soboń, rzecznik lubelskiego PiS.
Do oddziałów agencji trafiło wielu działaczy Samoobrony. Na przykład Stefan Skórski, były burmistrz Annopola, w zeszłym roku został szefem agencji w Kraśniku. W Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego kandydatów na zastępców dyrektorów oddziałów w Lublinie i Biłgoraju wskazał szefowi KRUS poseł Samoobrony Bolesław Borysiuk. Chodzi o Wojciecha Lewczuka, przewodniczącego partii w Zamościu, oraz Jana Rója, działacza z Biłgoraja.
- Mówi się trudno. Może trzeba się będzie pożegnać ze stanowiskiem. Na razie za wcześnie o tym mówić - przyznaje Rój.
Z Samoobroną jest też związany Wiesław Marzec, były wicestarosta kraśnicki, a od marca dyrektor Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w Lublinie. - Robię swoje najlepiej, jak potrafię. I nie myślę o utracie stanowiska - podkreśla Marzec.
Kierowanemu do tej pory przez Samoobronę Ministerstwu Pracy i Polityki Społecznej podlegają m.in. Ochotnicze Hufce Pracy. W lubelskiej komendzie OHP od niedawna dyrektorem operacyjnym jest Bogusław Warchulski. - Nie jestem przywiązany do stanowiska - mówi były radny wojewódzki z Samoobrony.
Mirosław Panasiuk, który w 2002 roku trafił do sejmiku z list Samoobrony twierdzi, że teraz jest apolityczny. - A moje obecne stanowisko (p.o. kierownik Rejonu Dróg Wojewódzkich w Chełmie - red.) nie ma nic wspólnego z Samoobroną.
Spokojni mogą być właściwie tylko członkowie rad nadzorczych. Np. Piotr Wawrzeński, od lipca zeszłego roku wiceprzewodniczący rady nadzorczej Radia Lublin, społeczny asystent posła Borysiuka. Radę powołuje na 3 lata Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Przed upływem 3-letniej kadencji nie ma możliwości odwołania członków rady.
A co z działaczami LPR? Liga w naszym województwie nie dostała prawie żadnych posad. - Oprócz osoby rekomendowanej do rady nadzorczej Radia Lublin, LPR nie ma ludzi na stołkach w żadnych instytucjach - mówi Andrzej Mańka, lubelski poseł LPR.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!