niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Mysie bobki i robaki w Leclercu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 lipca 2008, 21:22

Zaczęło się od robaków w kaszy na półkach, a skończyło na odchodach gryzoni w magazynie.

Sanepid zdecydował wczoraj o zamknięciu spożywczej części hipermarketu Leclerc przy ul. Turystycznej w Lublinie.

Kontrolerzy z sanepidu wkroczyli do sklepu w czwartek po skardze klienta, który znalazł w kaszy jęczmiennej z Leclerca robaki.

- Takie rzeczy już się nie zdarzają nawet w wiejskich sklepikach, a co dopiero w dużych hipermarketach w mieście - grzmi Paweł Policzkiewicz, dyrektor lubelskiego sanepidu. - Masa przeterminowanych produktów na półkach jednego z działów, najróżniejsze owady w produktach sypkich - wylicza. - To, co zastali inspektorzy w hipermarkecie przy ul. Turystycznej, woła o pomstę do nieba. Zamknęliśmy pięć stoisk, m.in. z kaszami, mąką i makaronami.

- To nasze przeoczenie - tłumaczył Jerzy Wawerek, szef Leclerca przy Turystycznej. - Przy takiej ilości towarów to się może zdarzyć, choć nie powinno. Teraz robi się z tego sensację. A trzymanie przeterminowanych produktów na półkach nigdy nie jest celowe. W końcu każdy chce dbać o klienta.


Sanepid zamknął część Leclerca. Zdjęcia i montaż: Agnieszka Mazuś



Wczoraj od rana market pracował normalnie. Tylko zamknięta alejka była odgrodzona barierką. Leclerc poinformował klientów, że to… "z powodu inwentaryzacji”. Taki komunikat znajdował się na wywieszonej kartce.

Około południa sanepid ponownie wysłał kontrolę. - Półki, na których stały zarobaczone produkty, były posprzątane, dezynsekcja została przeprowadzona - mówi Policzkiewicz. - Jednak inspektorzy zajrzeli jeszcze na zaplecze sklepu. A tam znaleźli odchody gryzoni.

Tym razem epidemiolodzy stracili cierpliwość i zdecydowali o zamknięciu całej spożywczej części hipermarketu. - Nie da się stwierdzić, które produkty na półkach są zanieczyszczone, a które dobre. Dlatego zamknęliśmy całość - wyjaśnia szef sanepidu. W sklepie nie będzie można kupić produktów spożywczych, jedynie chemiczne i gospodarstwa domowego.

- Nic o tym nie wiem i nie będę tego komentował. W pracy będę dopiero w poniedziałek - mówił nam przez telefon Jerzy Wawerek.

Gdy byliśmy wczoraj po południu na Turystycznej, część spożywcza była nadal otwarta, a pracownicy zapełniali towarami półki, które przeszły dezynsekcję. - Mieliśmy problem z dostarczeniem pisma, ale po dłuższych poszukiwaniach dyrekcji udało się - dodaje Policzkiewicz. - Część spożywcza została zamknięta.
Teraz Leclerc ma obowiązek przeprowadzić deratyzację na zapleczu. Policzkiewicz zapowiedział, że dziś sprawdzi, czy sklep faktycznie nie sprzedaje żywności.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Kuba
Gość
gitman54
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kuba
Kuba (28 lipca 2008 o 17:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie, przecież rozwiązanie jest proste:
BOJKOT! Zamiast w tym hipermarkecie - kupujmy gdzie indziej. Proste i skuteczne. Jak im raz spadną obroty o połowę, to zrozumieją, że klientów należy szanować, a kierownictwo wyleci na zbity pysk. I tak powinno być!
To my konsumenci mamy moc - moc wyboru. Używajmy jej!
Rozwiń
Gość
Gość (27 lipca 2008 o 19:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co robi zaklsd Deretyzacyjny , ktory ma podpisaną z Leclerkiem umowę na zwalczanie szkodników ? Odpowiem - nic!
Sprawdza co dwa tygodnie sklep i zaplecze ale nic więcej nie robi.Pisze protokoly pokontrolne takiej samej treści od dawna ale czy sprawdza i zwalcza szkodniki ? odpowiem że nie . Wyklada tylko trutki i na tym kończy się zakladu praca, aby szybciej bo komu chciałoby się dokladnie sprawdzać sklep po 22. Radzilbym skontrolować jeszcze Leclerc na Zana . Tam na piekarni i ciastkach sz prusaki nie mowiąc o owadach latających mklikach . Radzilbym też przejść się po stoiskach z chipsami mąką , tam wystawione są pulapki na owady latajace i otwórzcie je a zobaczycie ile ich jest.
Rozwiń
gitman54
gitman54 (27 lipca 2008 o 10:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zamknąć,wyczyścić z brudu i kierownictwa.Zatrudnić nowy personel kierowniczy i zrobić otwarcie.
Rozwiń
konsument
konsument (27 lipca 2008 o 09:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zgadzam się z poprzednikiem. Zbojkotujmy tego typu siecie handl. i róbmy zakupy w osiedlowych sklepach. Nie dajmy się wciąż oszukiwać podstępnymi promocjami !!!
Mam nadzieję , ze moj apel spotka się ze zrozumieniem i duże centra zaczną lepiej dbać o interes klienta (konsumenta).
Rozwiń
,,,
,,, (27 lipca 2008 o 09:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wywalić tego całego Wawerka i tych kierowników działów, brudasów.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!