wtorek, 1 września 2015 r.

Obwodnica Lublina - zobacz dokładny przebieg trasy (pobierz pdf-y z mapą))

Dodano: 22 maja 2009, 15:27
Autor: Paweł Puzio

Dwa, a czasami nawet trzy, pasy ruchu w jednym kierunku, droga równa jak stół, bezkolizyjne skrzyżowanie, żadnych traktorów, rowerzystów i pieszych - tak za trzy lata ma wyglądać obwodnica Lublina.

Popuśćmy wodze fantazji. Jest koniec maja 2012 roku. Wjeżdżamy właśnie na najnowszą w Polsce drogę, czyli na fragment S-17, od węzła "Sielce” do Piask. 73 kilometry raju dla kierowców.

W węźle "Sielce”, gmina Końskowla, tuż przed Kurowem, łączą się dwie ważne drogi: S-17 z ekspresową S-12 ( Piotrków Trybunalski-Lublin-Dorohusk). Bezkolizyjny dwupoziomowy ślimak zapewnia maksimum bezpieczeństwa. Takich skrzyżowań będzie 10 na odcinku, który zostanie oddany do użytku do 2012 roku.

Mnóstwo tuneli

Stara droga warszawska zostaje po prawej stronie i obsługuje ruch lokalny. Na nowej samochody mkną po dwóch pasach w kierunku Lublina i Warszawy. Każdy pas ma 3,5 metra szerokości. - Kierowcy będą mieli także do dyspozycji pas awaryjny szerokości 2,5 metra - dodaje Krzysztof Nalewajko, rzecznik prasowy lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Lublinie. - A na całym przebiegu pozostaje rezerwa ziemi, aby można było dołożyć w przyszłości po jednym pasie ruchu w każdym kierunku.

Droga spełnia wszystkie unijne wymogi. Ruch lokalny "jedzie” po drogach serwisowych, zwierzęta małe i duże mogą przechodzić pod drogą przepustami. Natomiast rolnicy co kilkaset metrów mają do dyspozycji tunele, którymi mogą dojechać do pól. Między jezdniami jest 4-5-metrowy pas rozdzielający, w tym opaski bezpieczeństwa.

Z węzła "Sielce” można zjechać w kierunku miejscowości Chrząchów i Chrząchówek.

Między węzłami "Kurów” - "Przybysławice” - "Bogucin”

Dalej jedziemy drogą dwupasmową, na której maksymalnie można pędzić 110 km/h. Już nie ma co chwila - jak na starej trasie - znaku z ograniczeniem do "50” i złowrogo zerkających masztów fotoradarów. Trzeba się jednak pilnować, bo policyjne laserowe wideo może namierzyć zbyt szybkiego kierowcę z bardzo dużej odległości.

Z węzła "Kurów” zjeżdżamy do stolicy kożuchów. Przez węzeł "Przybsławice” możemy się dostać do Markuszowa, Zagród i Garbowa. Przed tym węzłem zaplanowano pierwszy MOP - Miejsce Obsługi Podróżnych. Po polsku parking z toaletą (skończą się wizyty w lesie i epatowanie z pobocza walorami męskości) i drobnym zapleczem gastronomicznym. Z węzła "Bogucin” do Jastkowa i Lublina.

Węzeł "Dąbrowica”

To umowny początek obwodnicy Lublina. Jadąc od Warszawy, w prawo jedziemy do Rzeszowa, w lewo do Białegostoku, Zamościa i Chełma.

Niestety, przez ten węzeł - co najmniej do 2014 - nie wjedziemy do Lublina.
Aby dostać się do południowej części miasta, trzeba będzie zjechać na węźle "Bogucin” i po obecnym przebiegu drogi warszawskiej, przez Sławinek, dostać się do stolicy regionu. Do wspomnianej daty, a być może dłużej, Lublin nie wybuduje przedłużenia alei Solidarności, a zatem przez węzeł "Dąbrowica” nie będzie można połączyć obwodnicy z miastem.

Z węzła "Dąbrowica” można skierować się w kierunku Rzeszowa, Tam jednak jeszcze w tym czasie będą trwały prace, których zakończenie zaplanowano na 2013 rok.

Jest też i dobra informacja - od węzła "Dąbrowica” przez "Jakubowice” aż do węzła "Lubartów” drogowcy zbudują prawdziwą autostradę, z trzema pasami w każdym kierunku. Po tym szlaku będą biegły razem trzy ważne drogi - S-12, S-17 i S-19 (kierunek Białystok - Rzeszów).

Ślepe \"Jakubowice”, cywilizowany \"Lubartów”

Lublin z węzłem "Jakubowice” może będzie połączony przedłużeniem ulicy Poligonowej. Kiedy? Być może w 2014 r. Aby bezpośrednio z obwodnicy wjechać do Lublina, trzeba będzie pokonać kilka kolejnych kilometrów, do węzła "Lubartów”. W maju 2012 r. będzie to cywilizowany zjazd z obwodnicy do Lublina. A to za sprawą nowoczesnego dwujezdniowego łącznika, który zbuduje GDDKiA w Lublinie. Droga zostanie wpięta do dwujezdniowej alei Spółdzielczości Pracy.

Na tym węźle do obwodnicy dobiegnie także droga S-19, z kierunku Lubartów i Białystok.

Dalej do "piaseckiej”

Po minięciu węzła "Lubartów” jedziemy do węzła "Włodawa”. Po drodze przekraczamy Bystrzycę i to przez prawie kilometrową estakadę. Podróżujemy kilkanaście metrów nad ziemią, zostawiając w dole rzekę i łąki To chyba będzie najpiękniejszy fragment obwodnicy, o ile przejdzie wariant I, bo w II wariancie już nie ma tej estakady. Jest most w okolicach ruin zamku w Jakubowicach Murowanych.

Po minięciu węzła "Włodawa”, na którym można zjechać w kierunku Łęcznej, po paru kilometrach pojawia się węzeł "Mełgiewska”, który łączy obwodnicę z lotniskiem i nowym wjazdem do Świdnika. Potem krótki skok i węzeł "Witosa”, gdzie droga płynnie wtapia się w dwupasmówkę do Piask. Na tym węźle kończy się północno-wschodnia obwodnica Lublina i wirtualna podróż w 2012 roku.

Kontrowersje

W związku z obowiązywaniem nowego prawa inwestor, czyli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, musiała pod koniec 2008 roku przedstawić warianty alternatywne wobec dobrze znanego przebiegu trasy (potoczenie zwanego wariantem 1). Nowe przebiegi (wariant 2) zaproponowano pomiędzy węzłem "Sielce” i "Kurów” oraz tuż za nim. Największe zmiany jednak dotyczyły przebiegu trasy pomiędzy węzłami "Bogucin” i "Dąbrowica” oraz "Włodawa” i "Mełgiewska”.

Oba warianty poddano konsultacjom społecznym. Ludzie zdecydowanie opowiedzieli się za wariantem 1. Podczas konsultacji społecznych wpłynęły 463 głosy za wariantem 1 i 90 za drugim.

Decyzja w rękach eko-urzędników

Wpływ na środowisko naturalne i oddziaływanie społeczne oceniła krakowska firm Ekkom. Kilkusetstronicowy raport trafił w minionym tygodniu do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Urzędnicy zajmujący się ochroną środowiska w ciągu 180 dni, czyli do listopada, mają czas na podjęcie decyzji, który wariant drogi S-12/S-17 i północno-wschodniej części obwodnicy Lublina będzie realizowany. Od tej decyzji także można się odwołać do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Przetargi i czas na budowę

Drogowcy mają mało czasu. Zaraz po uzyskaniu decyzji z RDOŚ, na początku 2010 roku rozpiszą przetargi na poszczególne części 73-kilometrowego odcinka drogi. Przetarg potrwa ok. 6 miesięcy, kolejne 3 miesiące to zakładany czas na protesty firm startujących w przetargu (przecież idzie o 2,5 miliarda złotych). W III kwartale 2010 roku szpadle powinny być wbite w ziemię równocześnie na kilku odcinkach.

Ile to będzie kosztowało?

Szacowany koszt inwestycji Sielce-Piaski to 2 miliardy 502 miliony 700 tysięcy złotych (w tym środki unijne: 905 mln 600 tysięcy złotych).

Andrzej Maciejewski rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie:

Budowa drogi ekspresowej S-17 jest ujęta w Programie Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012 oraz w Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko na lata 2007-2013, co świadczy o tym, że została uznana przez rząd za bardzo ważną inwestycję.

Planowana budowa drogi ekspresowej S-17 na odcinku Warszawa-Lublin-Hrebenne-granica państwa jest zadaniem priorytetowym dla GDDKiA. Nie ma ryzyka, że w związku z koniecznością wykonywania inwestycji zaplanowanych ramach przygotowań Polski do Euro 2012, jakiekolwiek pieniądze przeznaczone na inwestycje wyżej wymienione drogi ekspresowe zostaną przesunięte na inne zadania.

Zdajemy sobie sprawę, że inwestycje te są niezbędne i muszą być prowadzone zgodnie z wcześniej przyjętymi założeniami. Oddania w podziale na odcinki planowane są następująco: Warszawa-Garwolin w 2013 roku, Garwolin-Kurów w 2013 roku, Kurów-Lublin -Piaski oraz obwodnica Lublina w 2012 roku.

Przygotowania do Euro 2012 nie mają żadnego wpływu na te inwestycje. •
Czytaj więcej o:
30 komentarzy
Skomentuj
avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)
Ostatnie komentarze
ika (6 kwietnia 2011 o godzinie 22:14)
...i Staś kultóra nie pomoże jak otwożysz oczy i popatrzysz dobrze co siędzieje ,to wcale nie chodzi o zwyklych ludzi tylko nabijanie sobie portweli i robienie wody z muzgu mlodym...
ika (6 kwietnia 2011 o godzinie 22:01)
leca sobie juz tak wiele lat kilbasa wyborcza.w c robia ludzi a na koniec gdy powstanie to okarze sie ze bedzie platna do jakiejs prywatnej kieszeni .
Stanisław (16 marca 2011 o godzinie 13:42)
Mniej emocji, więcej cierpliwoścI, drogi są coraz lepsze, poprawmy kulturę jazdy.
Gość (27 stycznia 2011 o godzinie 13:43)
Ja z Lublina do granicy dojeżdżam w 8-9 godz., jadąc przez Stryków, potem A2 do Nw Tomyśla i później do Świecka (ja jeżdżę przez Radom, Spałę, Tomaszów , Brzeziny). Droga do Radomia i dalej do Tomaszowa jest całkiem przyzwoita, gorzej jest za Tomaszowem, ale tam też już remontują.
Macej (27 stycznia 2011 o godzinie 13:38)
[quote name='Kierowca Bombowca' timestamp='1258099224' post='192568']
Mrzonki - może, ale przynajmniej coś się ruszyło w końcu.
Nie wierzę, że już w 2012 pojadę tą trasą... ale 2013 lub 2014 brzmi całkiem wiarygodnie.
Podobnie pisali ludzie o obwodnicy Piask... i co? I jest.

Z resztą mnie, bardziej niż obwodnica Lublina interesuje to, czy na czas dociągną A4 do Rzeszowa... wtedy zostałoby mi mniej niż 160km do cywilizowanej drogi na zachód. Obecnie jazda przez Radom, Piotrków i Bełchatów przypomina średniowieczne wyprawy a osiągnięcie zachodniej granicy kraju bez zbytniego łamania przepisów zajmuje mi 10-11 godzin. S-19 i A4 powinny mi ten czas skrócić do maksimum 7 godzin.
[/quote]
Zobacz wszystkie komentarze (30)
Pozostałe informacje