czwartek, 29 czerwca 2017 r.

Lublin

Na lekcje idę do kuchni

Dodano: 3 września 2007, 18:37

Korneliusz nie musi zakładać mundurka ani biec do klasy na dźwięk dzwonka. Jego rodzice postanowili sami go uczyć. I tak aż do liceum.

- Uroczystej inauguracji roku szkolnego nie było - mówi Anna Kopeć, mama sześcioletniego Korneliusza z Lublina, który właśnie rozpoczął domową edukację. - Bo u nas nauka zaczęła się jeszcze w wakacje.
Lekcje pisania i czytania zerówkowicz bierze w kuchni. - Przy okazji pilnuję obiadu - śmieje się Anna. Na angielski przechodzą do pokoju. Bo tam jest komputer. - Znam ten język, mieszkałam przez rok w Anglii. Ale jak w przyszłości dojdzie materiał z chemii, czy fizyki, skorzystam z pomocy korepetytorów.
Rodzina Kopciów chce, aby ich syn uczył się w domu przez całą podstawówkę i gimnazjum. - Dlaczego? Mamy przykre doświadczenia ze szkołą - tłumaczy Anna.
Kornel twierdzi, że nie szkoda mu, że nie idzie do szkoły. - Bo lekcje w domu są baaardzo fajne - mówi i dodaje, że z kolegami będzie się bawił na podwórku, a nie na lekcyjnych przerwach.
Nauka w domu na życzenie jest legalna, jednak trzeba mieć zgodę dyrektora szkoły podstawowej. - Odwiedziliśmy kilku w Lublinie, ale byli niechętni. Znaleźliśmy szkołę w innym województwie. Trafiliśmy do pedagoga, który już miał dzieciaki uczące się w domu - mówi Radosław Kopeć. - Na naszą prośbę też spojrzał przychylnie.
Rodzice, decydujący się na taką formę edukacji dziecka nie muszą mieć wykształcenia pedagogicznego. Ale efekty ich pracy są weryfikowane. - Co pół roku będziemy zawozić Korneliusza na egzamin do szkoły - wyjaśnia mama chłopca. - Jeśli dyrektor stwierdzi, że nie radzi sobie z materiałem, może odebrać zgodę na domową edukację.

W kuratorium nie mogą się nadziwić. - Pierwsze słyszę - mówi Jolanta Misiak, lubelska wicekurator. - Nie wiem czy powrót do czasów guwernantek jest korzystny. Bo jak się będzie czuł taki uczeń, gdy w końcu pójdzie do szkoły?
dr Anna Siudem psycholog z UMCS
Niektóre dzieci lepiej przyswajają wiedzę w grupie, która motywuje je do nauki. Inne wolą uczyć się indywidualnie. W domu dziecko będzie miało większy komfort. Ale nie nabędzie umiejętności społecznych. Uczeń z klasy nauczania początkowego może jeszcze uczyć się od mamy i taty, ale starszy powinien chodzić do tradycyjnej szkoły.



Czytaj więcej o:
degrengolada
grzegorz i eliza
robin
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

degrengolada
degrengolada (6 września 2007 o 15:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
teraz juz chyba wszystko w porzadku. tez przez moment nie widziałam mojego kom. pozdrawiam.
Rozwiń
grzegorz i eliza
grzegorz i eliza (6 września 2007 o 00:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jesteśmy biblijnie wierzącą rodziną chrześcijańską z Warszawy. Mamy troje dzieci , w tym dwoje w wieku szkolnym. Od pół roku przygotowywaliśmy się do edukacji domowej. I dało się !!! Poszliśmy do dyrektorki szkoły , w której dzieci uczyły się do tej pory. Pani dyrektorka była bardzo miła , poszukała ustaw w internecie i nie robiła nam żadnych przeszkód , za co jesteśmy jej bardzo wdzięczni. Myślimy , że w samą porę zabraliśmy dzieci do domu. Córka zaczęła 4 klasę , a syn 3. Teraz naprawdę możemy cieszyć się sobą przez cały rok i krzewić w nich prawdziwe wartości chrześcijańskie. To odważny krok , ale warto.Namawiam do tego wszystkich , którzy bardziej kochają swe pociechy niż pracę , pieniądze i karierę.Jak rodzice dają miłość dzieciom , tak dzieci oddadzą im w przyszłości.Gratulacje dla Radka i Marzeny.Bóg zaczyna działać w tym kraju.Pozdrawiamy
Rozwiń
robin
robin (5 września 2007 o 10:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moze jakis link do takich wynikow, please
Rozwiń
ryba
ryba (5 września 2007 o 08:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
za odwagę dla autora tekstu za pisanie o mało popularnych tematach
Rozwiń
zbawiony
zbawiony (5 września 2007 o 00:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
życzę wytrwałości i pozdrawiam
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!