środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Na podbój Brukseli

Dodano: 15 czerwca 2004, 09:53

Na Lubelszczyźnie wygrała Liga Polskich Rodzin, w Polsce Platforma Obywatelska. Samoobrona gorzej niż się spodziewała, ale nie załamuje rąk. Tylko wyborcy się nie dopisali.

W niedzielę do urn poszło blisko 360 tysięcy mieszkańców Lubelszczyzny. To niewiele ponad 20 procent wszystkich uprawnionych do głosowania. Głosowaliśmy na 141 kandydatów.
Kim będą nasi eurodeputowani? Niewątpliwie w Strasburgu znajdzie się prof. Mirosław Piotrowski, 38-letni Kierownik Katedry Historii Najnowszej KUL. Zagłosowało na niego prawie 50 tysięcy wyborców (rekord wojewódzki). Ale Piotrowski to jedyny pewniak w europarlamencie. - Udało się - cieszy się Krzysztof Dudziński, szef sztabu LPR. - Wypadliśmy świetnie. Może nawet będziemy mieć dwa mandaty? Następna w kolejce jest Maria Sendecka, neurolog z Tomaszowa Lubelskiego.
Na mandat liczą także członkowie Samoobrony. Mimo że ich pierwszy kandydat dostał tylko około 14 tys. głosów, jest taka szansa. - Mamy nadzieję, że pan Wiesław Kuc będzie naszym eurodeputowanym - mówił wczoraj Marian Kwiatkowski, przewodniczący Samoobrony na Lubelszczyźnie. Zaraz za Kucem uplasowała się Małgorzata Sadowska, współoskarżona w aferze korupcyjnej byłego wiceministra obrony narodowej Romualda Szeremietiewa. Od lidera z listy dzieli ją tylko kilkaset głosów. Ciekawe, że Jarosław Urban, który wycofał się z wyborów po spowodowaniu śmiertelnego wypadku, dostał aż 5,5 tys. głosów.
Prawie dwa razy więcej głosów niż kandydaci Samoobrony uzyskał prof. Zbigniew Zaleski z Platformy Obywatelskiej. Ale nie musi to oznaczać mandatu. - Platforma ma dobry wynik w kraju, ale nie u nas - mówili pracownicy sztabu wyborczego PO w Lublinie. - Zobaczymy. Jest szansa, że prof. Zaleski będzie jednak naszym europosłem.
Na mandat liczą także członkowie Polskiego Stronnictwa Ludowego. Lubelszczyzna to ostoja zwolenników tej partii. Zdzisław Podkański, kandydat nr 1 z listy PSL, uzyskał w naszym okręgu prawie 23 tysiące głosów. - Być może ten trzeci lubelski mandat będzie nasz - mówi z nadzieją Jan Łopata, szef sztabu wyborczego PSL. - Wszystko zależy od tego, ile głosów zdobyli członkowie naszej partii w innych okręgach.
Dzisiaj poznamy ostateczne wyniki wyborów. Okaże się, ile mandatów zdobyła Lubelszczyzna i kto faktycznie wyjedzie do Strasburga. Pierwsza sesja Parlamentu Europejskiego dopiero w połowie lipca. Teraz posłowie będą mieli czas na przygotowanie się do nowej roli.

Co robi poseł w Parlamencie Europejskim?

Przez tydzień w miesiącu posłowie uczestniczą w sesji plenarnej w Strasburgu (siedziba PE). Przez kolejne dwa tygodnie w posiedzeniach komisji parlamentarnych w Brukseli. Pozostały tydzień jest poświęcony na spotkania ugrupowań politycznych. Parlament Europejski ma władzę ustawodawczą. Wraz z radą ustala prawa europejskie. Pracuje także nad budżetem wspólnoty i kontroluje ogół działań unijnych. Polski eurodeputowany zarobi 11561,75 zł miesięcznie.
Posłowie z Polski dołączą do istniejących już ugrupowań politycznych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!