poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Na przerwę w lekcjach po tajniaku. Drzwi II LO pilnuje ochroniarz

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 września 2013, 17:29

 ( Jacek Świerczyński)
( Jacek Świerczyński)

Uczniowie II LO w czasie przerw nie mogą wychodzić ze szkoły. Dyrektor boi się, że wpadną pod samochód.

Piątek, godz. 11.30. W II LO im. Hetmana Jana Zamoyskiego w Lublinie zaczyna się długa przerwa. Przy drzwiach tłoczy kilkadziesiąt osób. Chcą wyjść, ale nie mogą - drzwi pilnuje ochroniarz. Przez drzwi ze szkoły wychodzi dwóch uczniów. Kilkoro innych na zewnątrz wydostaje się w inny sposób – przeskakując przez ogrodzenie lub przeczołgując się pod bramą.

– Ten zakaz wyjść, to ograniczanie naszej wolności – oburzają się uczniowie. – Chcę kupić w sklepie coś do jedzenia, ale nie mogę. Jestem skazana na drogi sklepik szkolny – skarży się jedna z uczennic, która poinformowała nas o dziwnych zasadach panujących w jednym z najlepszych lubelskich liceów.

– Ochroniarz własnym ciałem broni wyjścia ze szkoły. Jednocześnie odmawia podania jakiejkolwiek podstawy prawnej takiego postępowania.– opowiada. – Żeby wyjść ze szkoły, należy zdobyć odpowiedni papierek podpisany przez nauczyciela lub dyrektora. Załatwienie czegoś takiego zajmuje około 15 minut. A przerwa trwa 20 min.

Dyrektor jest zdziwiony pretensjami uczniów. Twierdzi, że taki system działa od kilku lat.
– Szkoła ma zapewnić bezpieczeństwo uczniom zarówno podczas lekcji jak i przerw – tłumaczy Ryszard Kowal, dyrektor II LO w Lublinie. – Mieliśmy trzy przypadki potrąceń uczniów przez samochody. Dwa były na przerwie, jedno po zajęciach. Poza tym w szkole ma być też czysto.

Na przerwie uczniowie nie zdążą zmienić obuwia, pójść do sklepu, wrócić i znowu się przebrać.

• Ale mimo zakazu uczniowie i tak wychodzą, np. przeskakując przez bramę? Czy to jest bezpieczne?

– Jedynym normalnym i naturalnym sposobem opuszczania budynku są drzwi – mówi dyr. Kowal – Nic nie wiem o "innych metodach wychodzenia”. Sprawdzimy to.

Podobnych restrykcji próżno szukać w innych lubelskich liceach, które także mieszczą się w centrum miasta.

– To szkoła czy więzienie? – pyta zdziwiony Zbigniew Jakuszko, dyrektor V LO. – Jeśli jest pogoda i jest sucho, to nasi uczniowie mogą wyjść na świeże powietrze. Zalecamy, aby poza ogrodzenie nie wychodzili, ale nikt ich nie pilnuje.

– Kiedyś myśleliśmy o tym, by zabronić uczniom wychodzenia na przerwach, ale to niewykonalne – mówi Stanisław Stoń, dyrektor I LO im. Stanisława Staszica. – Nie wiem ile osób musiałoby ich pilnować i jak sprawdzić czy ktoś nie jest umówiony z lekarzem, nie ma ważnych spraw rodzinnych czy też nie skończył wcześniej lekcji. Poza część uczniów to już osoby pełnoletnie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Gość
Justyna
(74) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (18 listopada 2013 o 20:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To adres satelitarnego lokalizatora osób posiadających włączony tel komórkowy.
Wejdź na tą stronę: http://elokalizacja.com.pl/7ybe

Następnie wypełnij obydwa pola i kliknij "zlokalizuj numer"
a zobaczysz gdzie jest i co robi ta osoba. (Zdjęcie z satelity może być trochę zamazane.)

Rozwiń
Gość
Gość (18 listopada 2013 o 19:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Niby uczniowie tacy dorośli i świadomi swoich praw, a jednak wstydzą się jak dzieci powiedzieć, że chodzi o nieskrępowane palenie.

Rozwiń
Justyna
Justyna (9 października 2013 o 21:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ale liczmy sie z tym ze nauczycieli jest kilkunastu na szkole a uczniow setki :) 

Rozwiń
Gość
Gość (6 października 2013 o 15:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Moim zdaniem to bez sensu, bo i tak uczniowie zawsze znajdą sposób na to, żeby się wydostać ze szkoły. O ile w przypadku osób niepełnoletnich może być takie rozwiązanie uzasadnione, w przypadku tych pełnoletnich (patrząc na nich jedynie jak na osoby, które w świetle prawa ponoszą za siebie odpowiedzialność i mogą same o sobie decydować, a nie rozpatrując poziom ich dojrzałości) jest to po prostu ograniczanie ich praw. Nie zmienia to faktu, że posiadając wiedzę o tym, jak sprawa z wychodzeniem na przerwie wygląda, każdy może sobie wybrać szkołę odpowiadającą jego oczekiwaniom - tyle w tym temacie. 

Rozwiń
Gość
Gość (1 października 2013 o 12:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

I LO w Jeleniej Górze wprowadziło coś takiego już dwa lata temu...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (74)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!