poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Na terenie dawnej zajezdni staną dwa wieżowce. Co jeszcze jest w projekcie?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 stycznia 2015, 06:30

Największe w regionie centrum biurowe oraz kompleks mieszkaniowy powstanie na terenie dawnej zajezdni MPK przy al. Kraśnickiej. We wtorek inwestor pokaże dokładny projekt inwestycji.

Ratusz sprzedał teren zajezdni w maju ubiegłego roku. Cztery działki przejęła lubelska spółka Centrum Zana Holding. Inwestor niemal natychmiast zabrał się za prace nad projektem zabudowy terenu. We wtorek przedstawiciele spółki i władze miasta mają przedstawić finalny kształt inwestycji. Zgodnie z pierwszymi zapowiedziami, powstanie tam największe w regionie centrum biurowe oraz kompleks mieszkaniowy.

Całość będzie miała powierzchnię 100 tys. mkw., z czego tylko 20 proc. zajmą mieszkania. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, na kompleks "Apartamenty Nałęczowska” złożą się 4 budynki, w których zaprojektowano ok. 300 lokali. Mają kusić klientów wysokim standardem wykonania. W połączeniu z atrakcyjną lokalizacją zaowocuje to ceną powyżej lubelskiej średniej. Wstępne prognozy mówią o stawkach rzędu 6 tys. zł za mkw.

Obok osiedla mieszkaniowego staną biura. Z nieoficjalnych informacji wynika, że będzie to kilkanaście budynków. Przy samej al. Kraśnickiej mają stanąć dwa, a nie jak wcześniej zapowiadano jeden wieżowiec. Każdy z gmachów będzie liczył po 14 pięter. Po sąsiedzku zaplanowano trzy niższe budynki biurowe. Na każdy z nich złożą się również trzy połączone ze sobą segmenty. Mniejsze biurowce mają liczyć w sumie ponad 35 tys. mkw. powierzchni.

Inwestor nie rozpoczął jeszcze rozmów z potencjalnymi najemcami. Z dotychczasowych zapowiedzi wynika, że spółka liczy, że przy al. Kraśnickiej pojawią się firmy z sektora finansowego, informatycznego i medycznego, a także instytucje samorządowe i publiczne.

Nie wiadomo jeszcze, jakie będą koszty realizacji inwestycji. Całość powinna być gotowa w ciągu siedmiu lat.

Cztery działki

Grunty przy al. Kraśnickiej to w sumie cztery działki. Największa leży przy samym skrzyżowaniu. Można tu postawić wysokie biurowce. Z kolei liczącą niemal 6 tys. mkw. działkę przy ul. Nałęczowskiej 18 przeznaczono pod zabudowę mieszkaniową z usługami. Sąsiednia, nieco mniejsza działka pozwala na sytuowanie budynków usługowych z mieszkaniami powyżej trzeciej kondygnacji. Identyczne przeznaczenia ma ostatnia z nieruchomości.
  Edytuj ten wpis
Użytkownik niezarejestrowany
BudŻet
zuu
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (22 listopada 2016 o 13:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w Lublinie ceny prawie jak w stolicy a przemysł żaden
Rozwiń
BudŻet
BudŻet (13 stycznia 2015 o 10:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

przepraszam ale wydaje mi się, że niektórym wydaje się że Lublin to miasto z pięcioma tysiącami mieszkańców. nie wiem z czego to wynika, może po prostu co dla niektórych liczba 340 tys plus kolejne 150 tys w bliskim sąsiedztwie miasta jest liczbą nie do przeskoczenia! 

w tym mieście jak i w okolicach naprawdę jest sporo osób, których stać na kupno mieszkania w wyższej cenie. zresztą ile tych mieszkań powstanie, 300-400 a może 500, to nie jest dużo. rynek lubelski wchłonie taką liczbę mieszkań czego dowodem są coraz to nowe inwestycje w samym centrum miasta gdzie ceny są wyższe niż te 6 tys z metra a i tak mieszkania rozchodzą się jak ciepłe bułeczki.

dla wielu ludzi, zarówno tych którzy zostali w Lublinie jak i tych którzy wyjechali np na obrzeża mieszkanie w dobrej okolicy jest formą lokaty kapitału. Po za tym nasze miasto się rozwija, powoli bo powoli ale przybywa nowych inwestorów. w ślad za nowymi inwestycjami idzie często kadra, która niekiedy jest z innego miasta albo nawet kraju. ci ludzie muszą gdzieś w końcu mieszkać. posłużę się przykładem dawnego Daewoo kiedy to minimum 20 rodzin koreańskich pracowników wynajmowało mieszkania na Czeremchowej, Kolorowej czy Baśniowej. dziś Daewoo nie ma ale są inne firmy i tych firm przybywa.

ostatnia rzecz, tak na zdrowy chłopski rozum, naprawdę Pani sądzi że inwestor wyłoży o tak w ciemno kilkadziesiąt mln złotych? wydaje mi się, że zanim przystąpi do inwestycji dokładnie prześwietli rynek, przeanalizuje 5 pkt wymienionych przez Panią, do tego dorzuci morze kolejnych analiz i dopiero na podstawie tego podejmie decyzje czy inwestować czy nie! tutaj mamy już plany więc myślę, że jakieś analizy inwestor ma na pewno za sobą

pozdrawiam 

Patrząc na ostatnie umowy "ratusza" związane z najmem powierzchni biurowych, to nie będzie żadnej "randki w ciemno", a klasyczny polityczny deal.

Co do pozostałych kwestii, a w tym zakupów "na pniu" po 6 tysięcy za m2, to te "cieple bułeczki" można odkupić od tych, którzy w sobie wiadomy sposób mieli możliwość rezerwacji zanim jeszcze ogłoszono subskrypcję...

Telewidzu obudź się - mamy XXI wiek!

Rozwiń
zuu
zuu (13 stycznia 2015 o 10:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wieżowce? 14 pięter? Może od razu nazwijmy "to" drapaczem chmur...


Wieżowce? 14 pięter? Może od razu nazwijmy "to" drapaczem chmur...

Kupiec chciał zbudować 100metrowe budynki, ale miejscy planiści się nie zgodzili

Rozwiń
llubellak@op.pl
llubellak@op.pl (13 stycznia 2015 o 09:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

1. Deweloperzy budują w Lublinie na potęgę.

2. Ludność Lublina maleje.

3. Zarobki (i siła nabywcza) są śmieszne. Max 2 tys. PLN netto.

4. Umowy śmieciowe lub na czas określony (co wyklucza możliwość brania kredytów hipotecznych).

5. Wolnych mieszkań (na rynku wtórnym) jest zatrzęsienie.

Ceny mieszkań będą rosły ... na Fifth Avenue w Nowym Jorku.  :lol:

przepraszam ale wydaje mi się, że niektórym wydaje się że Lublin to miasto z pięcioma tysiącami mieszkańców. nie wiem z czego to wynika, może po prostu co dla niektórych liczba 340 tys plus kolejne 150 tys w bliskim sąsiedztwie miasta jest liczbą nie do przeskoczenia! 

w tym mieście jak i w okolicach naprawdę jest sporo osób, których stać na kupno mieszkania w wyższej cenie. zresztą ile tych mieszkań powstanie, 300-400 a może 500, to nie jest dużo. rynek lubelski wchłonie taką liczbę mieszkań czego dowodem są coraz to nowe inwestycje w samym centrum miasta gdzie ceny są wyższe niż te 6 tys z metra a i tak mieszkania rozchodzą się jak ciepłe bułeczki.

dla wielu ludzi, zarówno tych którzy zostali w Lublinie jak i tych którzy wyjechali np na obrzeża mieszkanie w dobrej okolicy jest formą lokaty kapitału. Po za tym nasze miasto się rozwija, powoli bo powoli ale przybywa nowych inwestorów. w ślad za nowymi inwestycjami idzie często kadra, która niekiedy jest z innego miasta albo nawet kraju. ci ludzie muszą gdzieś w końcu mieszkać. posłużę się przykładem dawnego Daewoo kiedy to minimum 20 rodzin koreańskich pracowników wynajmowało mieszkania na Czeremchowej, Kolorowej czy Baśniowej. dziś Daewoo nie ma ale są inne firmy i tych firm przybywa.

ostatnia rzecz, tak na zdrowy chłopski rozum, naprawdę Pani sądzi że inwestor wyłoży o tak w ciemno kilkadziesiąt mln złotych? wydaje mi się, że zanim przystąpi do inwestycji dokładnie prześwietli rynek, przeanalizuje 5 pkt wymienionych przez Panią, do tego dorzuci morze kolejnych analiz i dopiero na podstawie tego podejmie decyzje czy inwestować czy nie! tutaj mamy już plany więc myślę, że jakieś analizy inwestor ma na pewno za sobą

pozdrawiam 

Rozwiń
anna-maria
anna-maria (13 stycznia 2015 o 09:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a i tak na marginesie, ceny mieszkań w okolicy nie spadną a raczej wzrosną

1. Deweloperzy budują w Lublinie na potęgę.

2. Ludność Lublina maleje.

3. Zarobki (i siła nabywcza) są śmieszne. Max 2 tys. PLN netto.

4. Umowy śmieciowe lub na czas określony (co wyklucza możliwość brania kredytów hipotecznych).

5. Wolnych mieszkań (na rynku wtórnym) jest zatrzęsienie.

Ceny mieszkań będą rosły ... na Fifth Avenue w Nowym Jorku.  :lol:

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!