piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Na wysokim szczeblu o niskich instynktach

Dodano: 16 maja 2007, 12:28
Autor: Rafał Panas

Marszałek Sejmu Ludwik Dorn obiecuje, że rząd przyjrzy się sytuacji w lubelskiej policji. W tej sprawie interweniował też u ministra spraw wewnętrznych poseł SLD Grzegorz Kurczuk.

Ale Janusz Kaczmarek bagatelizuje sprawę.

Dramat rozegrał się pod koniec lutego. Pijana studentka trafiła do aresztu przy ul. Północnej w Lublinie. Tam dwukrotnie miał ją zgwałcić policjant.
W kwietniu sprawę przypomniał poseł Janusz Palikot (PO), ostro krytykując "patologiczną sytuację w lubelskiej policji”. Przytoczył też inne incydenty: libację alkoholową w Komendzie Miejskiej w Lublinie, samobójstwa dwóch funkcjonariuszy, molestowanie gimnazjalistek przez policjanta i strażnika miejskiego. - Ludwik Dorn obiecał, że rząd przedstawi stanowisko dotyczące lubelskiej policji na przyszłotygodniowych obradach Sejmu - poinformował nas wczoraj Janusz Palikot. - Minister spraw wewnętrznych i komendant główny policji mają przekazać nam informację o sytuacji w tym garnizonie - dodaje poseł Grzegorz Schetyna z PO.
U ministra spraw wewnętrznych Janusza Kaczmarka interweniował z kolei Grzegorz Kurczuk. - Nie wiem, jakie tragedie ludzkie muszą się wydarzyć w lubelskim garnizonie, aby minister zechciał wnikliwie przyjrzeć się skali bezradności kadry dowódczej Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie - pisze do ministra lubelski poseł.
Minister Kaczmarek odpowiada, że zarzuty są "nieuzasadnione, a jedynie oparte na podstawie incydentalnych przypadków, mających odzwierciedlenie medialne”. Dodaje, że "przez ostatnie trzy lata liczba zdarzeń z udziałem lubelskich policjantów spada, a w 2006 roku w całej Polsce nie było zgłoszeń o gwałtach dokonanych przez funkcjonariuszy na policyjnych izbach zatrzymań”.
- Niepokoi mnie takie podejście. Nie chcę nikomu dokopać, tylko zwrócić uwagę na problem. Wybiorę się osobiście na rozmowę z ministrem - zapowiada Kurczuk.
Policja twierdzi, że zrobiła wszystko, co należało. - Śledztwa w tych sprawach prowadzi prokuratura. Nasze stanowisko jest jednoznaczne: dla tych, którzy złamali prawo, nie ma u nas miejsca - zapewniła nas Danuta Wołk-Karaczewska, rzeczniczka Komendy Głównej.
Według policji, wewnętrzne postępowanie wykazało, że zdarzenia miały charakter incydentalny, a przełożeni dołożyli wszelkich starań, by sprawy zostały rzetelnie wyjaśnione.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!