wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Nagłośnił kontrowersyjny wpis wykładowcy UMCS. Skarży się, że się na nim mszczą

Dodano: 6 sierpnia 2017, 19:10
Autor: toma

UMCS
UMCS

O zemście ze strony pracowników Instytutu Historii UMCS pisze w liście do władz uczelni dr hab. Piotr Trafiłowski z Uniwersytetu Warszawskiego. Sprawa ma związek z nagłośnionym przez niego komentarzem lubelskiego naukowca, dotyczącym strzelania do bydła. Uniwersytet odpowiada, że obie kwestie należy traktować odrębnie

Dr hab. Piotr Trafiłowski jest pracownikiem naukowym Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii UW. Do 2016 roku pracował w Instytucie Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa na Wydziale Humanistycznym UMCS.

To on dwa tygodnie temu nagłośnił kontrowersyjny komentarz, jaki na Facebooku zamieścił dr hab. Artur Górak z działającego na tym samym wydziale Instytutu Historii. O protestujących przeciwko reformie sądownictwa napisał: „ja bym kazał strzelać do tego bydła”. Przypomnijmy, że tą sprawą zajmuje się rzecznik dyscyplinarny uczelni, który złożył wniosek o ukaranie naukowca.

W piątek Trafiłowski wysłał do władz uczelni list, którego treść przekazał także mediom. – Z przykrością dowiaduję się, że w akcie zemsty za ujawnienie wypowiedzi Pana dra hab. Artura Góraka (…), koledzy Pana doktora z Instytutu Historii UMCS piszą na mnie donosy – pisze naukowiec.

Jak wyjaśnia, chodzi o okoliczności związane z odmową publikacji jego tekstu w wydawanym przez instytut czasopiśmie „Res Historica”. – Szanowni Państwo, czy nie dość już strat wizerunkowych? Czy Państwa koledzy z Instytutu Historycznego nie rozumieją, że za każdym razem, gdy będę zmuszany tłumaczyć, o co chodzi z tymi donosami, będę musiał także opowiadać o tym, jak pracownik naukowy UMCS „kazałby strzelać do bydła”? Rozsyłane przez IH donosy przyniosą więcej szkody Państwu niż mnie, ponieważ ja żadnego wykroczenia nie popełniłem i wobec adresatów tych pism muszę tłumaczyć się nie tyle z własnych uczynków, co z niedojrzałego zachowania kolegów z UMCS – pisze dr hab. Trafiłowski.

Co na to uczelnia? – W sposób nieuprawniony zostały połączone dwie kwestie, które należy traktować odrębnie – mówi Katarzyna Kozielewicz z biura prasowego UMCS i przypomina, że sprawą kontrowersyjnego komentarza zajmuje się rzecznik dyscyplinarny uniwersytetu. – Natomiast bieg sprawy dot. działalności naukowej dr. hab. Piotra Tafiłowskiego rozpoczął się jeszcze w ubiegłym roku kalendarzowym. Sprawa zakończyła się teraz, ponieważ wiązało się to z zamknięciem (pod koniec lipca br.) tomu czasopisma Res Historica, w którym pierwotnie miał się pojawić artykuł doktora.

Czytaj więcej o: UMCS
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Krokodylowy
(40) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 sierpnia 2017 o 14:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Donosiciel i skarżypyta. Czas dorosnąć.
Rozwiń
Gość
Gość (9 sierpnia 2017 o 09:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zastanawiałem się właśnie w jaki sposób media ogólnopolskie podchwyciły wpis facebookowy na mało znanym portalu, i nakręciły aż do tego stopnia. Przynajmniej wiemy, że nie tylko internetowe booty i różne rodzaju trolle nakręcały, ale i byli pracownicy UMCS i to w sposób wyjątkowo złośliwy. Akt zemsty ze strony IH UMCS?. Po tym co tutaj przeczytałem, to jest akt zemsty ze strony byłego pracownika Wydziału Humanistycznego UMCS, który NAGŁOŚNIŁ całą sprawę. Przecież o tym kto nagłaśnia sprawę dr Góraka nikt nie wiedział, a tym bardziej UMCS, który przecież musiał zmierzyć się z konsekwencjami . Toczy się postępowanie wobec dr Góraka, więc niech Pan dr hab P. Trafiłowski przestanie biegać od gazety do gazety i doszukiwać się drugiego dna w swoich niespełnionych ambicjach naukowych. Rozumiem, że za nagłośnienie internetowego wpisu wykonanego pod wpływem emocji i impulsu, i zlinczowanie publiczne swojego byłego kolegi, a także pracodawcy ma mu się należeć nagroda?. Bzdura. Rozumiem krytykę wpisu itd. Ale nie wiem czy ten Pan zdaje sobie sprawę z pełnych konsekwencji swojego "nagłaśniania", gdzie na dr Góraka, wylało się morze pomyj, fala internetowego hejtu, upubliczniono jego prywatne dane, zburzono życie prywatne, posypały się groźby. Trwa postępowanie dyscyplinarne. Cóż ma na celu ta skarga lubelskich mediów?. Dalszy powrót i nakręcanie tej sprawy?. Czy nie jest zapowiedzią albo zakamuflowaną groźbą tego, że z tym tematem pobiegnie się też do Newsweeka, Wyborczej itd?. I wtedy dowiemy się, że ten Pan były pracownik WH UMCS jest represjonowany przez byłą uczelnię bo mu nie chce publikować jego artykułów. Śmieszne. Przykre jest to że ten Pan robi takie rzeczy, ale nie będę wnikał w jego intencje. Bo one wcale nie służą ani dobru tej sprawy, ani dobru UMCS
Rozwiń
Krokodylowy
Krokodylowy (8 sierpnia 2017 o 23:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
TW BOLEK, TW WOLSKI, TW FILOZOF pewnie byliby dumni
  A TW Wolfgang się smuci.
Rozwiń
Gość
Gość (8 sierpnia 2017 o 17:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dobrze zrozumialem? czy ten pan T. wlasnie dal do zrozumienia: nie ruszajcie mnie, bo zamiast odniesc sie do zarzutow wobec mojej pracy naukowej, do znudzenia bede sobie twarz wycieral waszym kolega? coz za powalajaca sila charakteru... :D
Rozwiń
Gość
Gość (7 sierpnia 2017 o 20:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bluzgi, wyzwiska, pogarda, lżenie, bicie po łbach, groźby... Ani jednej merytorycznej wypowiedzi. Stanisław Lem: "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów". O kim mógł myśleć?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (40)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!