środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Nalot sanepidu na sklepy i lokale: Sport Pub zamknięty

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 grudnia 2011, 12:53

Sanepid stwierdził, że w Sport Pubie brakowało m.in. środków do dezynfekcji rąk i ciepłej wody (Maci
Sanepid stwierdził, że w Sport Pubie brakowało m.in. środków do dezynfekcji rąk i ciepłej wody (Maci

Trzy miejsca zamknięte, a cztery ukarane mandatami. To wyniki kontroli sanepidu, jakie w weekend przeprowadzono w Lublinie.

W niedzielę pracownicy sanepidu sprawdzili warunki w Sport Pubie przy ul. Nadbystrzyckiej 25.
Okazało się, że nowy właściciel lokalu nie miał zezwolenia sanepidu na prowadzenie działalności gastronomicznej. W lokalu wykryto też szereg nieprawidłowości związanych z przechowywaniem jedzenia.

– Jaja nie były dezynfekowane, żywności nikt nie segregował, brakowało środków do dezynfekcji rąk, ciepłej wody. Część szklanek była brudna, a niektóre środki spożywcze były przetrzymywane po przekroczeniu terminu daty przydatności – relacjonuje Barbara Sawa-Wojtanowicz z lubelskiej stacji sanepidu.

Właściciel dostał mandat w wysokości 500 zł, a lokal zamknięto.

Podczas kontroli w weekend nieprawidłowości wykryto w lokalach na uczelniach. Mandaty dostali właściciele barku gastronomicznego przy ul. Akademickiej 15, barku studenckiego na Wydziale Zarządzania i Podstaw Techniki Politechniku Lubelskiej, bufetu na Wydziale Mechanicznym tej uczelni, Iuris Clubu na UMCS-ie, oraz pubu Chilli przy ul. Langiewicza.

Kontrole odbywały się także w piątek po skargach konsumentów. – Dostaliśmy sygnał, że w sklepie piekarniczym przy ul. Lwowskiej 6 jest brudno. Drugi sygnał dotyczył kiosku z warzywami przy ul. Jana Sawy – mówi Sawa-Wojtanowicz.

W obu miejscach okazało się, że skargi mieszkańców są uzasadnione. – W sklepie piekarniczym brakowało bieżącej ciepłej wody, środków do mycia rąk, ręczników. Pracownicy nie mieli dokumentacji lekarskiej zezwalającej im na pracę w takim miejscu – dodaje.

Sklepik zamknięto, a właściciel dostał mandat w wysokości 500 zł.

W piątek sprawdzono też budkę z warzywami przy ul. Jana Sawy 1a. – Na miejscu brakowało bieżącej wody. Gdyby tam sprzedawano same warzywa i owoce, które potem w domu są myte, to nie byłoby problemu. Obok warzyw sprzedawano też żywność nieopakowaną, np. kapustę kiszoną. Z warzyw mogły się na nią przenieść bakterie np. salmonelli – zaznacza Sawa-Wojtanowicz.

Kontrola zakończyła się mandatem w wysokości 200 zł i nakazem zamknięcia punktu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
monia
maciek
lubie piwko
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

monia
monia (26 sierpnia 2014 o 13:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

chińczyka? kebaba? nigdy!!! nie zarzyna sie kury znoszącej złote jajka. Dzis u mnie w lokalu była kontrola- 3 w te wakacje...w zasadzie to ....serio nie ma najmniejszych szans zeby nie dostac mandatu. Tym razem kosz na smieci był brudny- a jaki niby do cholery ma byc? w smietniku sa smieci...ehh szkoda gadac

Rozwiń
maciek
maciek (13 grudnia 2011 o 09:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
chilli na tyo zasluzolo gorszego jedzienia i gorzej podanego nie oferuje zadna restauracja w lublinie lepsze jedzenie nawet na centralnym w wawie
Rozwiń
lubie piwko
lubie piwko (12 grudnia 2011 o 21:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zawsze masz niedaleko h2o^^
Rozwiń
bolek
bolek (12 grudnia 2011 o 21:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pracował i będzie pracował
Rozwiń
Gość
Gość (12 grudnia 2011 o 18:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
e, sanepid dalej pracuje
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!