czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Namawiają na rowery, ale gdzie je zostawić? Brakuje stojaków

Dodano: 5 maja 2016, 21:34
Autor: Dominik Smaga

Obok miejskich szkół brakuje stojaków, do których da się bezpiecznie przypiąć rower. Przyznają to nawet organizatorzy rozpoczętej wczoraj akcji mającej zachęcić uczniów, by na lekcje dojeżdżali jednośladem. I radzą, by rower przypiąć do poręczy, balustrady, barierki...

– Do poręczy obok schodów – piątoklasista Paweł Błaszczak pokazuje, gdzie zostawia rower, gdy dojeżdża nim na lekcje. Paweł to jeden uczniów podstawówki nr 44 przy Tumidajskiego, która wraz z 31 innymi szkołami namawia uczniów do jazdy rowerem.

Powodów, by namawiać jest sporo: lepsza kondycja, większa sprawność, mniejsze ryzyko cukrzycy i chorób układu krążenia, a nawet lepsze w wyniki w nauce. Dotleniony mózg bardziej chłonie wiedzę, a uczeń jest bardziej skoncentrowany na pierwszych lekcjach. To głównie argumenty przemawiające do dorosłych. Dzieci mają skusić nagrody.

Za każdym przyjazd do szkoły rowerem (na rolkach lub hulajnodze) uczeń dostaje dwie naklejki: jedną do własnego dzienniczka, drugą na klasową tablicę. Ten, kto w ciągu 18 dni akcji przynajmniej 15 razy przyjedzie na dwóch kółkach ma gwarantowaną nagrodę. Są też nagrody dla klas (wspólne wyjścia do kina, centrów rozrywki), a także dla całych szkół – ta „najbardziej rowerowa” dostanie zadaszony parking rowerowy, cztery inne po zestawie stojaków.

To właśnie brak stojaków jest największym problemem dla tych, którzy chcieliby codziennie jeździć na lekcje rowerem. Stojaków zwykle nie ma. – Jeśli są, to zwykle klasyczne „wyrwikółka”, które nie zachęcają do parkowania – mówi Michał Wolny () z Porozumienia Rowerowego, które organizuje w Lublinie akcję Rowerowy Maj. – My szczerze mówiąc odradzamy przypinanie roweru do takich stojaków. Lepiej przypiąć go do parkanu, ogrodzenia, albo barierki.

– Uczniów do udziału w akcji skusiły nie tylko nagrody, ale i nadzieja, że może coś się odmieni, że może będą mogli przyjechać do szkoły rowerem, jeśli obok będą stojaki – mówi Renata Franczak, nauczycielka informatyki i techniki z SP 44. – Teraz przypinamy rowery na własne ryzyko. Na razie nic złego się nie stało.

– Mamy nadzieję, że dzięki tej kampanii wywrzemy też presję na miasto, by na przyszły rok obiecało spory pakiet bezpiecznych stojaków dla szkół – przyznaje Wolny. Okazja będzie już 4 czerwca, gdy władze miasta mają uroczyście wręczać nagrody „najbardziej rowerowym” placówkom.

Czytaj więcej o: Lublin rower
Użytkownik niezarejestrowany
Gość
Gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 maja 2016 o 19:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no wlasnie, skzoly powinny sie tym zajac. nie rozumiem w ogole problemu. teraz planuje kupic rower le w sumie bede mogl wszedzie go podpiac byel by szyfr byl dluzszy. polecacie jakies polskie marki rowerow?
Rozwiń
Gość
Gość (6 maja 2016 o 10:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a co to szkoły nie mogą zabezpieczyć parę groszy na kilka stojaków tylko trzeba czekać aż miasto da?
Rozwiń
Gość
Gość (6 maja 2016 o 07:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W pobliżu szkoły na Tumidajskiego powinni w pierwszej kolejności ograniczyć wjazd samochodami walniętych rodziców podwożących dzieci pod same schody. Tłok na alejce osiedlowej uniemożliwia bezpieczne przejście. Zawalidrogi stoją wszędzie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!