sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Narkotyki pod łóżkiem i w plecaku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 stycznia 2009, 15:54

50 gram marihuany miał w plecaku zatrzymany na ulicy student prawa jednej z lubelskich uczelni. W mieszkaniu innego lublinianina - przy ul. Sosonowej - policjanci znaleźli 60 gram suszu z konopii.

Policja zatrzymała 21-letniego Mateusza K., studenta prawa. Mężczyzna miał w reklamówce 50 gram marihuany.

Student wpadł na ul. Araszkiewicza. Wychodził z domu obserwowanego przez policjantów.

- W jego plecaku funkcjonariusze znaleźli reklamówkę, a w niej narkotyki - mówi Anna Smarzak, z lubelskiej policji. - Około 50 gram marihuany schowane było w pudełku po herbacie. Student twierdził, że narkotyki znalazł na ulicy.

Tak samo tłumaczył się również 18-letni Grzegorz S. Policjanci przeszukali jego mieszkanie przy ul. Sosnowej. Mieli informacje, że posiada narkotyki. Znaleźli ponad 60 gram marihuany.

Mężczyzna miał je w plastikowej reklamówce schowanej za łóżkiem. Z takiej ilości narkotyku mógł wytworzyć około 260 działek.

- W opakowaniu, razem z narkotykami trzymał karteczki z zapisanymi imionami i pseudonimami różnych osób - dodaje Smarzak.
er
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Kuba z Lublina
cpun
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 stycznia 2009 o 15:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam 28lat i wyższe wykształcenie, ale ciężko mi wyobrazić sobie policjanta, który by mnie aresztował za posiadanie grama, czy jointa maryśki. To jakiś szczyt niedorzeczności, by prawie 30letni facet był traktowany jak małe dziecko i by mu można było zabraniać posiadania jakichś substancji. To nie jest broń masowego rażenia na miłość Boską. Przecież od 10lat mogę legalnie kupić spirytus i paroma chluśnięciami wyprawić się na tamten świat. Skoro tego nie robię, to widocznie mam na tyle rozumu, by i jakaś małą roślinką sobie krzywdy nie zrobić, tymbardziej, że palę rekreacyjnie raz na parę miesięcy od 15lat. Co więcej, palić nie przestanę, bo nikt mi, dorosłemu facetowi, nie będzie mówił co mam robić a co nie! Nie sprzedaję, nie daję, ani nie namawiam innym, więc o co chodzi?
Pouczać to można dzieci, a nie 30letnich mężczyzn. Dopóki nie naruszam niczyjej wolności, to nikomu nie wolno naruszać mojej i mi mówić co mam robić a co nie, bo po prostu ich to nie dotyczy!
Czy nikt już w tym kraju nie chce być Wolny?
Rozwiń
Kuba z Lublina
Kuba z Lublina (7 stycznia 2009 o 15:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bijmy brawo bohaterskiej Policji, hehehe. Marichuana to przecież taki szkodliwy narkotyk.. echh.. Ludzie, pisząc w ten sposób, tylko przyczyniacie się do problemu. Pomyślcie - każdy kto palił maryśkę, wie, że od tego się nie umiera, w przeciwieństwie chociażby do wypicia paru flaszek wódki. Więc demonizując jej skutki, przyczyniacie się do spadku zaufania młodzieży do Was. Po prostu pomyślą, że jak kłamiecie w sprawie maryśki, to pewnie i kłamiecie co do innych, niebezpiecznych już narkotyków. Zamiast stanąć w prawdzie i potępiać to co jest godne potępienia to zachodzi paradoks, że 20latkowie, mogą mieć przy sobie legalnie skrzynkę wódki, która przedawkowana może skończyć się śmiercią, a są karani za posiadanie "zioła", od którego nikt w historii świata jeszcze nie umarł (trzebaby wypalić ze 3kg, wg. obliczeń naukowców).
To co mówię, to tylko zdrowy rozsądek, poparty w dodatku raporatmi szkodliwości Światowej Organizacji Zdrowia. Nie twierdzę, że marichuana nie jest szkodliwa, bo jest, tak jak papierosy, a może i bardziej, ale wrzucanie jej do jednego worka z heroiną.. to chyba przesada.

Pomyślcie o implikacjach jakie takie podejście do tematu stwarza, lekko nakreślonych powyżej, zanim zwyzywacie mnie od najgorszych.
Rozwiń
cpun
cpun (7 stycznia 2009 o 07:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ale pyszne topy mniam mniam...... maryska powinna byc legalna w niewielkich ilosciach....np do polowy bata kazdy powinien z soba nosic na poprawienie koncentracji i zniesienie tych wszystkich jeb.... przekretów z jakimi mamy do czynienia na codzień, no i po to zeby przeczytac tak nieudolnie napisany artykół tego nedznego dziennikarzyny
Rozwiń
adolfik
adolfik (7 stycznia 2009 o 00:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
szanowny panie/i redaktorze. nie pisze się "gram", tylko pisze się "gramów" . tak jak np 10 kilogramów proponuję wrócić do szkoly i pouczyc sie trochę.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!