czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

Narobią czipsów, nawarzą piwa...

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 listopada 2005, 17:42

Powstanie wędzarnia, miniaturowa linia do pieczenia bułek. Wykładowcy będą zajadać się chipsami. A nawet popiją je piwem. Gdzie? W nowym gmachu Wydziału Nauk o Żywności i Biotechnologii Akademii Rolniczej. Teraz takie sale ma tylko stołeczna SGGW.

Nazwa brzmi surowo: pracownia półtechniki. Wnętrza dopiero są urządzane. Ale gdy skończą się wszystkie roboty... – Uruchomimy tam minibrowar – zdradza prof. Zdzisław Targoński, rektor Akademii Rolniczej. – W ciągu semestru będzie w stanie wyprodukować kilkadziesiąt litrów piwa. Przy ocenie wyników studentów ważna będzie też degustacja.
– Ciekawe, czy odróżnią nasze piwo od tego ze sklepów – śmieje się Ania, studentka AR. „Akademickie” nie trafi do sklepów. – Ale na uczelniane uroczystości? Czemu nie – mówi rektor. Liczy na współpracę z browarami. Studenci mogliby opracowywać nowe rodzaje piwa. Nie nastawiając się przy tym na masową produkcję. A raczej na koneserów. Linia technologiczna może ruszyć za dwa, trzy lata. Niebawem będą za to inne smakołyki.
Choćby... chipsy. W ten sposób studenci nauczą się przetwórstwa zbóż i roślin strączkowych. Ale jeszcze wcześniej wykładowcy skosztują... kiełbasy. – Urządzenia potrzebne w wędzarni już mamy. Powinna ruszyć za trzy, cztery miesiące – zapowiada Targoński.
Z tych pracowni skorzystają studenci dwóch kierunków: technologii żywności i żywienia człowieka oraz biotechnologii. Zainteresowanie studiami jest spore. – W tym roku o jedno miejsce walczyło pięciu kandydatów – chwali się rektor.
Urządzanie pracowni to ostatni etap zagospodarowywania nowego budynku przy ul. Skromnej. – W starym panowała straszna ciasnota. Mieliśmy do dyspozycji zaledwie 700 mkw. powierzchni, w tym tylko dwie sale ćwiczeń i żadnej wykładowej. Dlatego zajęcia odbywały się w różnych miejscach miasta. A na tym wydziale na wszystkich kierunkach studiuje ponad tysiąc studentów – mówi dr inż. Henryk Bichta, kanclerz Akademii Rolniczej.
Budowa trwała trzy lata. Kosztowała ok. 30 mln zł, z czego 24 mln to dotacje ministerialne. Nowy gmach jest znacznie większy od starego. Ma 5900 mkw. powierzchni. Jest na wskroś nowoczesny. Znajduje się w nim 30 laboratoriów. I choć wszystko jeszcze pachnie nowością, wiadomo, że w piwnicy pojawi się grzyb.
– A raczej grzyby. Japońskie. Bardzo zdrowe. Niebawem przeniesiemy z Felina całą hodowlę – obiecuje rektor. – Marynaty też będą.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!