sobota, 25 listopada 2017 r.

Lublin

Narutowicza: Nie będzie zatoki przystankowej. "Trzeba też myśleć o pieszych"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 lutego 2015, 00:01
Autor: Dominik Smaga

Nie powstanie zatoka przystankowa przy ul. Narutowicza, która okroiłaby i tak wąski chodnik

To "Dziennik Wschodni” jako pierwszy ujawnił na początku grudnia urzędniczy pomysł budowy zatoki dla jadących w stronę Victorii autobusów i trolejbusów. Miałaby ona powstać kosztem chodnika między ul. Ochotniczą i Strażacką.

- O tych planach dowiedzieliśmy się z prasy - mówi Krzysztof Wiśniewski z grupy Pieszy Lublin, która od razu zabrała się za wybijanie tego pomysłu z głów miejskich urzędników. - Zatoka byłaby zła, utrudniałaby ruch komunikacji miejskiej, bo autobusy musiałyby włączać się do ruchu. Poza tym pieszym trudniej byłoby się poruszać, bo chodnik byłby za wąski.

A wąsko jest tu już teraz. Problemem było nawet postawienie wyświetlacza pokazującego godziny odjazdów autobusów i trolejbusów. Najpierw stał on prostopadle do jezdni, tak żeby informacje były widoczne z okna autobusu. Ale trzeba było go przestawić.

- Został ustawiony równoległe do jezdni - informuje Justyna Góźdź z Zarządu Transportu Miejskiego. - Zmiana ta wynikała z napływających uwag mieszkańców.

Co prawda przepisy nie mówią, jaką szerokość powinien mieć chodnik obok przystanku, ale działacze Pieszego Lublina odsyłają Ratusz do... podręcznika akademickiego, w którym mowa jest o tym, że niezbędne minimum to 3,5 metra. Tymczasem po wytyczeniu zatoki pozostanie mniej niż 2,5 metra.

- Na spotkaniu z Pieszym Lublinem ustaliliśmy, że jeśli na zatokę sprzeciwi się rada dzielnicy, to nie będziemy jej budować - mówi Karol Kieliszek z Urzędu Miasta.

- Taka uchwała właśnie zapadła - informuje Piotr Osiak, przewodniczący Rady Dzielnicy Śródmieście.

Przeciwko zatoce zagłosowało 11 radnych, żaden nie poparł jej budowy.

- Chcemy, żeby zostało tak, jak jest. Trzeba też myśleć o pieszych - stwierdza Ryszard Milewski, przewodniczący zarządu dzielnicy.

Co będzie dalej? - Zapewniono nas, że jeśli takie będzie stanowisko rady dzielnicy, to zatoki nie będzie. Liczymy teraz na konsekwencję urzędników - mówi Wiśniewski.

- Dotrzymamy słowa, zatoka na pewno nie zostanie zbudowana - zapewnia Kieliszek.
  Edytuj ten wpis
fn
klote
Jagodziorz
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

fn
fn (13 lutego 2015 o 15:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zatokę dla trajtków przenieść pod dawną Trojkę i to trochę usprawni tu ruch.

przeciwnicy zatoki nie są na tyle inteligentni by na to wpa$ć.
Rozwiń
klote
klote (13 lutego 2015 o 13:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przez Ochotniczą jest skręt na Piłsudskiego tych kierowców co jadą od Narutowicza. Może to i pomysł z tą zatoką , ale na Strażackiej ( po drugiej stronie jest duży plac z wjazdem do Policji.)

By wjechać na Narutowicza kierowcy musieliby jechać Szczerbowskiego i Muzyczną. A tak w ogóle  trzeba czekać na generalne rozwiązanie, czyli Muzyczna przez most do Trasy Zielonej.

Rozwiń
Jagodziorz
Jagodziorz (13 lutego 2015 o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A wystarczy pomysleć....!!! Zrobić ul. Ochotniczą tzw, slepą - zakaz wjazdu od Narutowicza i w miejsce wjazdy stworzyć zatokę ???? Miejsca wystarczy na trzy autobusy....."Pozdro" dla Inzynierii Ruchu miasta Lublina

Rozwiń
iyo
iyo (13 lutego 2015 o 10:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zatokę dla trajtków przenieść pod dawną Trojkę i to trochę usprawni tu ruch.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!